GMT II było moim marzeniem i na serio rozważałem tę wersję (bruce'a). Ale tylko na jubilee, bo mam już suba i wychodziłem z założenia, że po co mi coś prawie takiego samego w odbiorze? Wygrał Sprite na jubilee i nie żałuję, bo jest elementem użytkowej kolekcji. Natomiast, gdy ktoś już ma submarinera, to Bruce na oyster raczej nie ma sensu, to będą prawie identyczne zegarki w odbiorze, różnica to nieco wyższa "burta", wskazówka GMT i PCL. Ale to moje zdanie.
A tak podsumowując, to w sumie GMT mnie rozczarowało tak ogólnie. I nie chodzi o to że to "lefty", że mniej wygodny od suba, itd.. Nie było już efektu WOW jak przy pierwszym Roleksie. Nie ma w tych zegarkach niczego świeżego, może te nowe wypusty (Land Dweller na przykład) coś wniosą. Dla mnie obecnie nie ma u nich niczego co wzbudzałoby moje zainteresowanie. Kolejne wersje kolorystyczne i materiałowe tych samych zegarków? To już chyba tylko dla pasjonatów marki.