Kiedyś, jako laik zegarkowy byłem mocno na nie jeśli chodzi o styl ALS. Patrzyłem na te zegarki, no i do cholery, co za gówno i bałagan. I to za tyle kasy. Potem wszedłem trochę w temat i jakoś tak zaczęły mi się podobać te dziwne nieuporządkowane tarcze z subratczami i wielkimi datownikami. Dodatkowo pięknie wykonane od tylnej strony. Teraz chyba cofam się w rozwoju, bo jednak nie, nie mogę, magia ceny i niedostępności już nie działa. Zegarek Mariusza jest ok, bo wygląda normalnie. A te pozostałe - no niestety, dla mnie jest to stylistyczna porażka. I chyba właśnie tak odbiera to każdy laik. Chętnie bym zobaczył na żywo, może wtedy wygląda to lepiej...