Ale miło było karmić się tą nadzieją, że w końcu będzie telefon? Albo jak już udało się zapisać i nie było zwrotki, że wyrzucili z kolejki, to taka taka mała euforia, że kiedyś będzie do odbioru? 😆
Ja dostałem tylko te Rolexy, na które wpłaciłem zaliczki.
Sam się z siebie teraz śmieję. Dlaczego? Bo po pierwsze, byłem strasznie zajarany marką i koniecznie chciałem mieć kolejnego Rolexa. Przeszło mi na szczęście. Po drugie, bo myślałem, że są jakieś zasady w tych nowych zapisach. Mrzonka, nie ma zasad. O wszystkim decydują w jakimś dziwnym spastycznym tańcu kierownicy poszczególnych butików.
I żeby nie było. Nie zazdroszczę jeśli ktoś dostał coś przed wieloletnim oczekującym. Śmieszna sytuacja, cieszy mnie to, bo potwierdza regułę z pkt. 2. No i ktoś w końcu też się cieszy, bo ma nowego Rolexa, o którym dużo myślał. Znam to uczucie👍