GO jest najlepiej wykonanym zegarkiem jaki kiedykolwiek miałem. Wiem, że brzmi to dziwnie, bo przecież to tylko diver. Żaden mój zegarek nie miał tak dobrze wykonanej koperty - są tam różne sposoby obróbki - satyna, szczotka, polerka i chyba nawet piaskowanie (między zębami bezela). I to wszystko jest perfekcyjnie zrobione.
Dekiel ma bardzo ładny grawer i jest on ustawiony w osi koperty. Bezel pracuje ciężko, dużo ciężej niż w subie i nawet w Omedze, ale nie ma absolutnie żadnych luzów i centruje idealnie. Tarcza też jest świetna, matowa z delikatną strukturą, ma nakładane indeksy. Wskazówki to ciekawa sprawa - nie wiem z czego są wykonane, ale są bardzo jasne, podobnie jak indeksy, co daje ciekawy efekt w zestawieniu z tarczą.
Po tym czasie użytkowania, muszę też potwierdzić, że jednak ma lepszą lumę niż Sub i Omega. Dokładności nie sprawdzałem, podobnie jak rzeczywistej rezerwy chodu. Wiadomo co tam siedzi w środku i nie jest to już podobno cud techniki i nowoczesności. Mnie to akurat nie przeszkadza. Wbrew wygłaszanym tu opiniom, uważam że cena, którą zapłaciłem za ten zegarek jest uzasadniona (retail -około 20%). Bardzo dobry zakup.
Wszystkie moje divery były kupine z myślą o pływaniu, dlatego tak ich u mnie dużo w stosunku do całości zbioru. I oczywiście pływały i ciągle pływają. Wydaje mi się, że mam ich już dosyć. Co do SeaQ to u nas tylko u kogoś, kto posiada można przymierzyć. Ewentualnie może coś do czasu do czasu sie trafić u handlarza.