Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

tomaliusz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    17840
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez tomaliusz

  1. tomaliusz

    Twoja kolekcja!

    Może być ale imo kolekcja to coś więcej niż samo użytkowanie i model na daną okazję. Mi to raczej kojarzy się jak masz taki sam model w kilku kolorach lub dany schemat budowy kolekcji jak np. kilkanaście chronografów, nurków, G-shockow i.t.p 😁 Tak czy inaczej ja widzę inny problem z tym redukowaniem "kolekcji". Kilka razy próbowałem i jak nawet udało się zejść do kilku sztuk to ponownie robiło się kilkanaście a czasami nawet kilkadziesiąt. Dość często to nie sama pasja ale już choroba, tylko czy zegarkowa? ... a może już zakupowa? Oczywiście łatwiej sobie żonglować, "bawić się" w niższym budżecie ale zasada jest podobna. Kupujesz --> sprzedajesz --> odkupujesz ten sam model po raz piąty 🤣
  2. Wiem że różnie ale chyba to dobrze że mamy różne zdania? Ja tam zajrzałem dopiero po obejrzeniu filmu i niestety przyznaje rację tej opinii 😉
  3. Rafał, ja też nie potrafię tak ładnie pisać jak @Edmund Exley dlatego wkleję cytat opinii z filmweb co oddaje po części moje spostrzeżenia: Niestety nie wyszedł a główną przyczyną jest to, że trudno się tu na kimkolwiek emocjonalnie zaczepić. Nie budzą wyraźnej sympatii Indianie, którzy są tu pokazani stereotypowo, bez głębi, którzy są bierni i w obliczu morderstw działają wyjątkowo niemrawo. A z drugiej strony mamy same odrażające postacie. W ogóle pomysł, byśmy przez zdecydowaną większość filmu byli właśnie z nimi, i zwłaszcza by głównym bohaterem uczynić kogoś tak odpychającego jak Ernest był fatalny. Przez to oglądanie filmu przypomina bardziej wizytę w muzeum zbrodni na Indianach - oglądamy to wszystko bez większego zaangażowania. W takiej sytuacji długość filmu jest gwoździem do trumny - człowiek wychodzi z kina naprawdę wymęczony.
  4. Ciekawe rzeczy piszecie bo byłem w sobotę na tym filmie i ja nie polecam. Ciągnął się jak flaki z olejem, przeciągnięty na maksa. Od początku wiesz o co chodzi, żadnego zaskoczenia. W ogóle mnie nie wciągnął, jednie co to dobra ogólnie oprawa klimatu lat 20 i nic poza tym.
  5. tomaliusz

    Policzmy Sarb'y

    Niestety nie, jak masz chęci to możesz prześledzić temat i zaktualizować ☺️
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.