A mnie najbardziej zaskoczyło to, że w biurze dużego szwajcarskiego korpo, w ogólnodostępnej "kuchni" dla pracowników stał ekspres do kawy... w którym trzeba było zapłacić za kawę o_O I oni wszyscy mieli takie karty pracownicze, które sobie doładowywali i tam jedna kawa kosztowała chyba 0.9 franka czy jakoś tak. Nie wiem czy tak było/jest w innych szwajcarskich firmach, ale wszędzie w PL gdzie pracowałem to kawa/herbata były dla pracowników darmowe.
Poza tym poznałem tam bardzo miłych ludzi i nie odniosłem wrażenia, żeby byli fałszywie uprzejmi (jakaś pani recepcjonistka w hotelu może tak, ale nie ci, z którymi dłużej współpracowałem).