Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

adiblue2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    718
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez adiblue2

  1. adiblue2

    Wybór pióra.

    Miałem kilka M200 i M205, mam M600 i M1000. Nie powiedziałbym, że M200 jest lepsze. Wszystko jak zawsze zależy od kilku czynników. Jak duże pióra lubisz? M200 jest filigranowe i ultra lekkie. Dla osób które lubią taki rozmiar i piszą dużo na pewno będzie to zaletą. Tak samo jak pojemny zbiornik na atrament. Ale tutaj też jest kwestia upodobań. Czy wolisz delikatną miękkość (złote stalówki, tak od M600 w górę) czy raczej twarde. Jeśli twarde to stalówka w M200 będzie zaletą. Nie powiem, też lubię takie do długiego pisania. Można wtedy pisać szybko i drobnym maczkiem. Mam do takiego pisania Sailor 1911 ze stalówką 21k H-F. Ale do robienia krótkich notatek preferuję nieco miękkie stalówki i najchętniej sięgam po M600. Nadal jest bardzo lekkie (w pełni plastikowa konstrukcja, od 800 w górę są już metalowe elementy tłoczka i sporo większa masa) i ma powiększoną sekcję i stalówkę. Dla mnie to pióro jest optymalne rozmiarem, wagą i twardością stalówki. Potwierdzam, prawie wszystkie moje Pelikany mają duży transfer atramentu i pięknie nasyconą kreskę. Ale, ponownie jeśli zaletą ma być nasycona kreska, duży transfer, niska waga, twarda stalówka to w budżecie mieści się polecany tu Lamy 2000 makrolon którego też posiadam i również polecam. Ma nad Pelikanami tą przewagę, że jest rozbieralne. Możemy w latwy sposób wyjąć stalówkę, dostać się do wnętrza komory zbiornika i ją wyczyścić czy przesmarowac tłoczek bez żadnych narządzi. Ponadto ma największą pojemność i ponadczasowy design. Nie jest zakręcane, czy to wada czy zaleta, ponownie odpowiedzieć każdy musi sobie sam. Jeśli ma być duża pojemność atramentu, ale nie musi być tłoczek to Platinum Century #3776. Świetnie piszące, 14k, sztywne, ze świetnym transferem, bardzo szczelne. Nie slyszałem nigdy, aby którykolwiek egzemplarz odstawał jakością w tym temacie. Choć Platinum przy Pelikanie wygląda jak ubogi krewny. Widać niższą jakość końcowej obróbki po wtryskarce. Ale, żeby się dobrze zrozumieć, to nie jest tak że Platinum jest źle wykonane. Po prostu to produkt kierowany do innej grupy docelowej gdzie uznano szlifowanie za wodotrysk. Jakbym miał zostawić jedno pioro - Pelikan M600. Gdyby musiało być w budżecie do 1000tyś - Lamy 2000. Niżej - poszedłbym w Platinum Century #3776. Ale to ja.
  2. adiblue2

    Wybór pióra.

    Pilot Heritage 92 mieści się w budżecie i ma 14k stalówkę oraz tłoczek.
  3. adiblue2

    Nóż

    535-1901 , G10. Limitka, w pełni stalowy hardware.
  4. adiblue2

    Wybór pióra.

    Gratulacje. Napisz jak wrażenia
  5. adiblue2

    Nóż

    Skąd sciągasz WH?
  6. adiblue2

    Nóż

    Przyjaciel wpadł na kawę. Przy okazji opiliśmy jego sukces jako projektanta. Nożyk zrobił bardzo pozytywne wrażenie. Na razie nie do kupienia w kraju, ale niedługo ma wejść do polskiej dystrybucji. Świetnie leży w dłoni, wysoki płaski szlif, rozsądna grubość głowni, cienko nad kt i tylko nieznacznie ponad 100g. A tu reszta szpeju jaki był w zasięgu rąk.
  7. adiblue2

    Wybór pióra.

    Pisałem na priv, ale napiszę też tutaj. Polecam Pelikana. Jeśli rozmiar ci odpowiada to M400 jak najbardziej. Ja wybrałem M600. Jest nieco większe co mi bardziej odpowiada. Drugim moim ulubionym piórem jest Sailor 1911L. Wersja Imperial Black ma u mnie dożywocie mimo pewnych wad (naboje lub konwerter o stosunkowo małej pojemności). Mój nr 3 to Lamy 2000 Makrolon. To ostatnie wymaga nieco wprawy w prowadzeniu stalówki i jako jedyne z trójki potrafi lekko przyschnąć po dłuższym czasie, ale ma inne zalety dla których mogę tą wadę wybaczyć.
  8. adiblue2

    Nóż

    Pomijając ceny, a skupiając się na materiałach to powinno być bosko. Niby tylko S30V, ale Maciek wyciska z niej taki efekt że klękajcie narody. A przynajmniej tak miałem w Oberlandzie. KT agresywna, trzymająca ostrość jakby chciała zaprzeczyć prawom fizyki, a jednocześnie dająca się ostrzyć, gdy ju przyjdzie pora, bez wiekszych trudności. Jeden z noży, otwieracz do czołgów, który miałem żeby mieć bo ciężki i gruby do przesady, a jednocześnie sprzedaży którego niezmiernie żałuję. PS. Mój był jeszcze z czasów sprzed draki z Gerberem o prawa do nazwy Trident. I jedyny taki. Maciek zgodził się zrobić cieńszą wersję z wysokim szlifem i cienką jak na Tridenty kt oraz odchudzoną na moje dłonie w rozmiarze M rękojeść. Zamiast standardowych 6,25 mm był odchudzony do około 4,7 mm. A widoczny patern to efekt powłoki. Tak naprawdę szlif jest płaski.
  9. adiblue2

    Nóż

    Oj tam zaraz, kupiony pół roku przed 24 lutego. Idąć tym tropem posiadacze amphibii i innych produktów wykonywanych na kradzionym w 44-45' sprzęcie niemieckim również powinni czuć się winni Tak samo jak fakt posiadania migów 29 nie powinien wprawiać nas w poczucie winy w tym temacie. Niemniej po 24 lutego z listy zakupów bezpowrotnie wypadł kolejny Shiro.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.