Jak będę w Brukseli to zerknę co mają dostępne od ręki. Zawsze preferuję polskiego przedsiębiorcę i płacenie podatków w Polsce. Ale po mojej kolejnej wizycie w Kruku w Silesia w Katowicach nie zobaczą ode mnie juz ani złotówki. Najpierw pani zmierzyła mnie wzrokiem (oceniając chyba po ubiorze stan portfela) po czym dowiedziałem się, że tego nie ma, tamtego nie ma, nie wiadomo kiedy będzie, zamówień nie przyjmują. Chyba bardzo przeszkadzałem. Nie tego oczekuję robiąc ekskluzywne zakupy. Wysłane z mojego SM-S918B przy użyciu Tapatalka