Miałem kilka M200 i M205, mam M600 i M1000. Nie powiedziałbym, że M200 jest lepsze. Wszystko jak zawsze zależy od kilku czynników. Jak duże pióra lubisz? M200 jest filigranowe i ultra lekkie. Dla osób które lubią taki rozmiar i piszą dużo na pewno będzie to zaletą. Tak samo jak pojemny zbiornik na atrament. Ale tutaj też jest kwestia upodobań. Czy wolisz delikatną miękkość (złote stalówki, tak od M600 w górę) czy raczej twarde. Jeśli twarde to stalówka w M200 będzie zaletą. Nie powiem, też lubię takie do długiego pisania. Można wtedy pisać szybko i drobnym maczkiem. Mam do takiego pisania Sailor 1911 ze stalówką 21k H-F. Ale do robienia krótkich notatek preferuję nieco miękkie stalówki i najchętniej sięgam po M600. Nadal jest bardzo lekkie (w pełni plastikowa konstrukcja, od 800 w górę są już metalowe elementy tłoczka i sporo większa masa) i ma powiększoną sekcję i stalówkę. Dla mnie to pióro jest optymalne rozmiarem, wagą i twardością stalówki. Potwierdzam, prawie wszystkie moje Pelikany mają duży transfer atramentu i pięknie nasyconą kreskę. Ale, ponownie jeśli zaletą ma być nasycona kreska, duży transfer, niska waga, twarda stalówka to w budżecie mieści się polecany tu Lamy 2000 makrolon którego też posiadam i również polecam. Ma nad Pelikanami tą przewagę, że jest rozbieralne. Możemy w latwy sposób wyjąć stalówkę, dostać się do wnętrza komory zbiornika i ją wyczyścić czy przesmarowac tłoczek bez żadnych narządzi. Ponadto ma największą pojemność i ponadczasowy design. Nie jest zakręcane, czy to wada czy zaleta, ponownie odpowiedzieć każdy musi sobie sam. Jeśli ma być duża pojemność atramentu, ale nie musi być tłoczek to Platinum Century #3776. Świetnie piszące, 14k, sztywne, ze świetnym transferem, bardzo szczelne. Nie slyszałem nigdy, aby którykolwiek egzemplarz odstawał jakością w tym temacie. Choć Platinum przy Pelikanie wygląda jak ubogi krewny. Widać niższą jakość końcowej obróbki po wtryskarce. Ale, żeby się dobrze zrozumieć, to nie jest tak że Platinum jest źle wykonane. Po prostu to produkt kierowany do innej grupy docelowej gdzie uznano szlifowanie za wodotrysk. Jakbym miał zostawić jedno pioro - Pelikan M600. Gdyby musiało być w budżecie do 1000tyś - Lamy 2000. Niżej - poszedłbym w Platinum Century #3776. Ale to ja.