Pomijając ceny, a skupiając się na materiałach to powinno być bosko. Niby tylko S30V, ale Maciek wyciska z niej taki efekt że klękajcie narody. A przynajmniej tak miałem w Oberlandzie. KT agresywna, trzymająca ostrość jakby chciała zaprzeczyć prawom fizyki, a jednocześnie dająca się ostrzyć, gdy ju przyjdzie pora, bez wiekszych trudności. Jeden z noży, otwieracz do czołgów, który miałem żeby mieć bo ciężki i gruby do przesady, a jednocześnie sprzedaży którego niezmiernie żałuję. PS. Mój był jeszcze z czasów sprzed draki z Gerberem o prawa do nazwy Trident. I jedyny taki. Maciek zgodził się zrobić cieńszą wersję z wysokim szlifem i cienką jak na Tridenty kt oraz odchudzoną na moje dłonie w rozmiarze M rękojeść. Zamiast standardowych 6,25 mm był odchudzony do około 4,7 mm. A widoczny patern to efekt powłoki. Tak naprawdę szlif jest płaski.