I tak i nie.
W standardzie mamy prostszy werk z serii 4R, tu jest płaski 6R35 z diafix i 70h rezerwą chodu, jest szafir, ale przede wszystkim koperta jest utwardzana i to działa.
Do tego może satyna nie jest z tych lepszych, ale jest niezła. A mamy elementy satynowane, polerowane, ciekawą fakturę tarczy, wzorową lumę. Jak dla mnie cena jest, na tle konkurencji, uzasadniona. A, że Seiko przyzwyczaiło nas do tego, że przyzwoicie wykonany zegarek z in-housowym werkiem można kupić za mniej niż 2 tyś nie znaczy, że ten za 5tyś jest w czymś gorszy od konkurencji. Może i bym wolał w tej cenie np Orisa 65, ale jednak cena odjechała. Oczywiście wszystko powyższe abstrahując od wpadek jakościowych, które się ostatnio zdażają i mimo wszystko kapryśnej dokładności w zależności od tego jak użytkujemy zegarek. Ale to ostatnie można też powiedzieć o popularnej i lubianej Sellicie. Oczywiście moim subiektywnym zdaniem