Cóż, niech za odpowiedź na to pytanie wystarczy moje stwierdzenie, że liczę na to, że ten kierowca trafi kiedyś na kogoś mniej wyrozumiałego niż ja... Przed ruszeniem dalej zorientowalem się, ile mnie ta wycieczka będzie kosztować - doprowadzenie klamkomanetek do stanu pierwotnego (zeszlifowanie tych fragmentów, nałożenie lakieru) to jakieś 50 pln.... Mając więc w perspektywie czekanie na Policję, 2-3 h, bo niedziela, bo leśna dróżka, powiedziałem Panu (grzecznie oczywiście), co o nim sądzę i pojechaliśmy dalej. Pan nie widział generalnie nic złego w swoim zachowaniu. Nawet przyznał, że sciął ten zakręt... Ale jak się dowiedział, ile kosztuje klamkomanetka pod hydraulikę, to zaczął się wycofywać...