Takich, co się nie przebijają, nie ma... Ale są lekkie i podobno faktycznie mimo ich lekkości, nie ma większej podatności na przebicia, niż w przypadku butylu/lateksu... Stwierdziłem, że samemu czas się o tym przekonać 😉
W sobotę nadrabiałem zaległości i w końcu wybrałem się na najnowszego Spidermana. Zdecydowanie polecam. Moim zdaniem to jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy, film z universum Marvela.
Gdyby ktoś był zainteresowany, to sprzedaję dwa kaski szosowe (stan w zasadzie idealny, oba w rozmiarze M). Bell Z20 Mips oraz POC Ventral Air Spin. Jakby coś, na PW zapraszam 😉
Miał być dziś rower zimowy i las. Z tego wszystkiego wyszedł rower zimowy, sporo asfaltu i trochę szutrów... Podobno teraz głównie na asfalcie będziemy już jeździć...
Nie znam, o czym dziś dobitnie się przekonałem 😉 Zresztą ja ostatnio te znane sobie trasy też staram się jakoś inaczej jeździć, bo rutyna nie jest za dobra...
Pierwszy wypad na szosie w tym roku... Uczucia ...mieszane... Niby zero problemów z plecami, ale jakoś nie ma takiej frajdy, kiedy co chwila trzeba wypatrywać, czy na asfalcie nie ma czegoś, na czym koncertowo można się wywalić... Jutro pewnie znowu do lasu...
Ekipa znowu po lesie jeździła... Mapa wygląda dziwnie, bo Garmin odnotował też mój dojazd autem do kolegi, któremu w drodze powrotnej przytrafiła się przygoda... Został potrącony przez auto na scieżce rowerowej. Na szczęście jemu nic się nie stało...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.