Zgadza się, napisałem to trochę z przekąsem, bo żywię szczerą niechęć do człowieka, który zwykł mawiać "Bijcie Polaków tak długo, dopóki nie utracą wiary w sens życia; współczuję im ich sytuacji, ale jeśli chcemy przetrwać, nie możemy zrobić nic innego, jak tylko ich wytępić".
O wadliwości tego systemu wspomniał również prof. R. Gwiazdowski z Centrum Adama Smitha, który rzekł, iż obecny system emerytalny, który ma swoją genezę w roku 1889r. zaczął się powoli sypać w momencie wynalezienia penicyliny i antykoncepcji.
Problem polega na tym, że zaadaptowano go w dobrej mierze w latach 20tych XX w. A później rozszerzano. Co się działo później, woła o pomstę do nieba; przyjęty system ubezpieczeń społecznych od lat 50 tych trwał do roku 1999r.
"Od lat 80-tych XX wieku zaczęło się rozmywanie powszechnego systemu ubezpieczeniowego, poprzez nadawanie nowych przywilejów emerytalnych różnym grupom zawodowym. W 1982 r. nowelizacja ustawy o ubezpieczeniu społecznym dała prawo do przechodzenia na wcześniejszą emeryturę kobietom w wieku 55 lat (o ile przepracowały 30 lat) oraz mężczyznom w wieku 60 lat, o ile mieli I lub II grupę inwalidzką.
Prawo do wcześniejszej emerytury na mocy odrębnych przepisów dostali nauczyciele, górnicy, hutnicy, marynarze, pracownicy lotnictwa. W pewnym momencie sytuacja zaczęła przekraczać granice absurdu. Prawo do wcześniejszych emerytur mieli m.in. cyrkowcy, kaskaderzy (kobiety w wieku 40 lat!), 😲 śpiewacy w chórze, artyści teatru lalek czy muzycy grający na instrumencie dętym (ale już nie na innym).
Na początku lat 90-tych rząd masowo wypychał na emeryturę starsze roczniki, by zmniejszyć lawinowo rosnące bezrobocie, wywołane przemianami społeczno-gospodarczymi. Pojawiły się takie cuda, jak „świadczenia przedemerytalne”, „emerytury pomostowe” i oczywiście cała masa uprawnionych do wcześniejszych emerytur. W efekcie mało kto czekał z zakończeniem pracy do ustawowego wieku 65 lat (mężczyźni) i 60 lat (kobiety). Polska stała się krajem, który miał najmłodszych emerytów i najzdrowszych rencistów w Europie. Pod koniec dekady stało się jasne, że państwo na dłuższą metę nie udźwignie takiej ilości przywilejów."
Następnie w roku 1999r nastąpiła reforma, w której to zaczęły się oferty związane OFE.
Fragment, który zacytowałem to publikacja Krzysztofa Krzemienia z lipca 2019r.
Zachęcam do przeczytania
https://goldenmark.com/pl/mysaver/historia-polskich-emerytur/