Mój przepis na żurek. Jest to składowa zebranych informacji od wielu znanych postaci świata kulinarnego, a także mojej własnej inwencji.
Składniki:
Żeberka świeże ok. 1kg
Kości wędzone ok. 0,5 - 0.8 kg
Boczek wędzony ok. 0.8 kg
Kiełbasa biała ok. 10 lasek
Cebula - ok. 5 sztuk
Marchew ok. 3 - 4 sztuk
Pietruszka(korzeń) ok. 2 - 3 sztuk
Seler ok. 1 sztuki
Czosnek ok. 1,5 główki
Por - 15 cm
Grzyby suszone ( u mnie podgrzybki - dla mnie mają bardziej intensywny smak) ok. 20 - 30 g
Sól
Pieprz
Cukier
Majeranek
Liść laurowy ok. 8 - 10 szt.
Ziele angielskie ok. 8 - 10 szt.
Naturalny zakwas na żurek. Na 6 litrów wywaru ok. 1,5 do 2 litrów zakwasu.
W pierwszej kolejności do głębokiego garnka wkładamy żeberko, kości wędzone oraz skórę z boczku wędzonego, zalewamy wodą i zagotowujemy.
Następnie kroimy boczek wędzony w kostkę, a cebulę w piórka i obsmażamy na patelni.
Doprawiamy solą i pieprzem. Jak cebula zmięknie, a boczek się zarumieni, zdejmujemy z ognia i odstawiamy.
Gdy kości oraz żeberko/a się ugotują wyjmujemy wszystko z garnka.
Tutaj ważna uwaga. Aby obrać kości z mięsa, należy robić to na gorąco. Jak wystygną będzie znacznie trudniej.
Obrane kości i oczyszczone żeberka szatkujemy na małe kawałki.
W międzyczasie wywar przecedzamy, a następnie parzymy białą kiełbasę przez ok. 20 min.
Po zaparzeniu również na gorąco ją obieramy i kroimy w plasterki.
A do wywaru dorzucamy marchew, seler, pietruszkę i por.
(W białej misce mam warzywa z rosołu, który był na obiad, można je wykorzystać, ale dodać dopiero pod sam koniec).
Teraz wrzucamy grzybki, usmażony boczek z cebulką i gotujemy.
Następnie wyłączamy palnik i dolewamy zakwasu ( często stosuje się 500 ml na 1,5 litra, ja ze względu na dzieci, gości robię 500 ml na 2 litry)
Po dodaniu zakwasu musimy naturalnie doprowadzić do zagotowania.
Dorzucamy białą kiełbasę, majeranek, pieprz, sól; niech się gotuje.
Teraz czas na obranie czosnku.
Po ok. 15 min od zagotowania smakujemy i dodajemy z wyczuciem cukru dla równowagi smaku.
Gotujemy jeszcze chwilę i wyłączamy płytę.
Teraz jest czas na czosnek, przeciskamy przez praskę i wrzucamy do garnka.
Zamykamy pokrywką i czekamy do jutra.
No dobra, mała próba
Czas pracy ok. 4 godzin.
Naturalnie najlepszy będzie w dniu kolejnym.
Niech sobie spokojnie wystygnie, a później go najlepiej wychłodzić.
Rano zagotować i po południu powinien mieć już właściwy smak.
Świetny na kaca, a jeszcze lepszy jako dodatek do "klina"
Późno już, mam nadzieję, że niczego nie pominąłem.