Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Autor1984

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    2514
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Autor1984

  1. Oczywiście, że jest to zależne od samochodu. A propos Twojej 997 uwielbiam wersję Sport Classic.
  2. A to mówisz o aktualnym swoim pojeździe czyli Pro Ceed GT jak dobrze pamiętam?
  3. Mieć takie geny to dopiero "wygrać życie" Był kiedyś film chyba właśnie o K. Toyodzie, którzy mówił, że nie mogą pozwolić sobie nawet na jeden brak, bo to rzutuje na całą serię i markę. Pech, to pech. Jak w skeczu opowiadanym przez Mikołaja Cieślaka. Mentalny pojawił się u mnie parę lat temu, po przekroczeniu 220 - 240 w tyłek nie wcisnąłbym nawet żyletki
  4. Ja półtora roku temu nabyłem XC90 i tam również jest limiter. Za nim zacząłem nim w ogóle jeździć; siedziało mi to jak drzazga(nie powiem gdzie), ale jak go odebrałem i się rozpędziłem, w Niemczech naturalnie to przyzwyczaiłem się i nie ukrywam, że w SUVie jest to ok, można to nawet uzasadnić bezpieczeństwem. W sedanie mogłoby mnie to trochę irytować, ale to nie są sportowe samochody i chyba zaczynam nie mieć z tym problemu. Gdyby takie coś nałożyli na RS, M, AMG, no to porażka. To ta sama płyta co w ES, ja mam prawie 190 i przy moich ustawieniach fotela, z tyłu było spoko. Bagaznik do przyjęcia.
  5. Na teście w ES-ie, jazda głównie po mieście; zużycie paliwa w granicach 6l Przy tak dużych sedanach ES/Camry - wynik rewelacyjny, wręcz zbliżony do oszczędnych 2 litrowych diesli BMW.
  6. Autor1984

    Kawa i Zegarki

    Gratuluję Filipie Swój dom, to oaza. Tak jak napisał Robert każda rzecz, która się w nim pojawi cieszy i to bardzo, awarie mniej Jak się buduje "świadomie" to można wielu nieprzyjemności uniknąć. W rodzinie trochę tych domów u nas powstało i jedno co mogę napisać; to lepiej odżałować więcej, aniżeli później płacić podwójnie. Wielu szczęśliwych chwil dla Ciebie i Twojej rodziny. Pozdrawiam! Z cyklu "Wujek dobra rada"; sprawdź twardość wody, jeżeli nie posiadasz, to załóż zmiękczacz. To urządzenie jest na wagę złota.
  7. H. Moser & Cie. Pioneer Cylindrical Tourbillon Skeleton 3811-1200
  8. Wiesz minęło trochę czasu od kiedy na nich jeździłem. Bo auta nie mam od ponad roku. Kupiłem je tylko i wyłącznie po to, że w tamtym okresie miałem 4 samochody i Mustang stał tylko w garażu, a że czasem nim wyjechałem, to musiałem mieć gumy na, których był bieżnik Mustang to auto, które niestety nie do końca Cię informuje o tym co się dzieje na asfalcie, to bardziej cruiser więc, nie wiem czy moja odpowiedź będzie uzasadniona, ale nigdy nie poczułem, aby odkształcały się promieniowo. Pewnie wpływ na to miało również okreslone ciśnienie u mnie zawsze w granicach 2.4 - 2.7 bara. Nie odczuwałem również, aby odkształcała się bocznie, więc czułem się swobodnie w ciasnych łukach. Sztywność skrętna raczej też ok. Wiesz to nie jest samochód na tor więc, o sztywności skrętnej czy obwodowej nie napiszę nic mądrego. Dla mnie za kwotę 1/3 opony premium - świetna. Brak danych z toru wyścigowego, także to co opisałem weź z dużym marginesem błędu. Warto poczytać czym jest Fit for 55 - to KOMUNA jakiej jeszcze nie znaliśmy, ale poznamy. Takich skurwys*nów ziemia jeszcze nie nosiła.
  9. Najlepiej kupować opony dedykowane/homologowane, które są tworzone pod określoną charakterystykę pojazdu. Sam przekonałem się, o tym jak kupiłem do 370tki Toyo Proxes TR1 i przy przyśpieszaniu do odcięcia zegara tył latał w lewo i prawo... Później na jakimś mądrym forum znalazłem odpowiedź, ale przyznam szczerze, że już jej nie pamiętam. W oryginale Bridgestone Potenza dobre w suchych, średnie w mokrych. Z drugiej zaś strony po wytartych bodajże przy 20kkm, (EDIT;a może nawet 15kkm) P ZERO w Stangu kupiłem ekonomiczne Nexen N'Fera Su1 i dokonałem przełomowego odkrycia. Te opony nie dość, że były trwalsze, to lepiej trzymały w każdych warunkach. I tak jak w podobnych warunkach temperaturowych i nawierzchniowych na zerach 😁 nie mogłem przebić granicy 5.0 s - 100km/h na koreańcach padło 4.8; tak jestem świadomy (w miarę); więc zachowałem normy - podobny poziom paliwa, tylko kierowca na pokładzie, identyczne ciśnienie w oponach oraz tak jak wspomniałem warunki atmosferyczne i nawierzchniowe. Ale ogólnie kupowałbym homologowane - bo te są tworzone do wytycznych producentów danej marki, modelu i wersji. Paweł, piękne fotografie. Ta druga świetna jak na tapetę w kompie. Hobbity na sterydach też niczemu sobie Zazdroszczę, ja nigdy nie miałem na takie ustawki czasu, a może i chęci... EDIT: na jakich oponach?
  10. Jedziesz sobie, a tu nagle...
  11. Zgadza się, reflektory w niektórych autach potrafią kosztować tyle co auto
  12. Piszesz o CLSie? Tam, z tego co pamiętam gra piękne V8. Mi się jedynie rozchodziło, że nie trzeba przekładać kolumny, EDIT: deski i pedałów.
  13. Autor1984

    Twój ogród

    Wówczas to daje faktycznie przyjemność z samej możliwości posiadania ogrodu.
  14. Autor1984

    Twój ogród

    Dla mnie ogród to wątpliwa przyjemność(chodzi oczywiście o pracę w nim). Dlatego kazałem zaprojektować go minimalistycznie, aby jak najmniej do niego łazić. W sumie Żona lubi, a ja się nawet oto z nią nie spieram Grilla rozpalić, usiąść na tarasie ze szklaneczką dobrego trunku, o!
  15. Japońce mają jeszcze jedną zaletę, auta są w europejskiej specyfikacji. Także nie trzeba przekładek robić. Podobno sami Japończycy uważają, że tak jest bardziej prestiżowo i faktycznie na ichniejszym rynku można znaleźć perełki. I do mnie nim przyjechał Niesamowite Ostatnio poprosili, abym sprawdził dla nich RS 4, kurde to byłaby robota moich marzeń 😍
  16. Ja nie wierzę, że ten Świat jest taki mały. Chyba 5 Stangów tam posłałem. Skąd się znacie? W zasadzie właścicielem salonu jest Pan Eric, natomiast Roch pełni funkcję tłumacza
  17. To jaką Pan bestią jeździsz ?
  18. Jak będziesz chciał sprzedać, to daj cynk mam odbiorcę we Francji, który przyjmuje w każdej ilości mustangi i się nie targuje
  19. Domyślam się, ale nabałaganić można nawet Toyota GT86, tak jak ten co Prosiakiem wjechał w przystanek, czy tam jakąś wiatę. Sądzę, że jazda sportowymi samochodami lub bardzo mocnymi jest trochę jak z bronią, jak się zaczynasz z nią oswajać, nabierasz do niej pokory A co z Bullitem?
  20. Nie neguję, jednak są to samochody, które od standardowych wersji znacznie się różnią i powstały po to, aby przełamać określone limity.
  21. Bank pozwalał mi nimi jeździć Wspomniana Skoda miała tą moc przekazywaną na przednią oś i to był dramat...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.