Skocz do zawartości

Autor1984

Stowarzyszenie
  • Postów

    2719
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Autor1984

  1. Najlepiej kupować opony dedykowane/homologowane, które są tworzone pod określoną charakterystykę pojazdu. Sam przekonałem się, o tym jak kupiłem do 370tki Toyo Proxes TR1 i przy przyśpieszaniu do odcięcia zegara tył latał w lewo i prawo... Później na jakimś mądrym forum znalazłem odpowiedź, ale przyznam szczerze, że już jej nie pamiętam. W oryginale Bridgestone Potenza dobre w suchych, średnie w mokrych. Z drugiej zaś strony po wytartych bodajże przy 20kkm, (EDIT;a może nawet 15kkm) P ZERO w Stangu kupiłem ekonomiczne Nexen N'Fera Su1 i dokonałem przełomowego odkrycia. Te opony nie dość, że były trwalsze, to lepiej trzymały w każdych warunkach. I tak jak w podobnych warunkach temperaturowych i nawierzchniowych na zerach 😁 nie mogłem przebić granicy 5.0 s - 100km/h na koreańcach padło 4.8; tak jestem świadomy (w miarę); więc zachowałem normy - podobny poziom paliwa, tylko kierowca na pokładzie, identyczne ciśnienie w oponach oraz tak jak wspomniałem warunki atmosferyczne i nawierzchniowe. Ale ogólnie kupowałbym homologowane - bo te są tworzone do wytycznych producentów danej marki, modelu i wersji. Paweł, piękne fotografie. Ta druga świetna jak na tapetę w kompie. Hobbity na sterydach też niczemu sobie Zazdroszczę, ja nigdy nie miałem na takie ustawki czasu, a może i chęci... EDIT: na jakich oponach?
  2. Jedziesz sobie, a tu nagle...
  3. Świetna!
  4. Zgadza się, reflektory w niektórych autach potrafią kosztować tyle co auto
  5. Piszesz o CLSie? Tam, z tego co pamiętam gra piękne V8. Mi się jedynie rozchodziło, że nie trzeba przekładać kolumny, EDIT: deski i pedałów.
  6. Autor1984

    Twój ogród

    Wówczas to daje faktycznie przyjemność z samej możliwości posiadania ogrodu.
  7. Autor1984

    Twój ogród

    Dla mnie ogród to wątpliwa przyjemność(chodzi oczywiście o pracę w nim). Dlatego kazałem zaprojektować go minimalistycznie, aby jak najmniej do niego łazić. W sumie Żona lubi, a ja się nawet oto z nią nie spieram Grilla rozpalić, usiąść na tarasie ze szklaneczką dobrego trunku, o!
  8. Japońce mają jeszcze jedną zaletę, auta są w europejskiej specyfikacji. Także nie trzeba przekładek robić. Podobno sami Japończycy uważają, że tak jest bardziej prestiżowo i faktycznie na ichniejszym rynku można znaleźć perełki. I do mnie nim przyjechał Niesamowite Ostatnio poprosili, abym sprawdził dla nich RS 4, kurde to byłaby robota moich marzeń 😍
  9. Ja nie wierzę, że ten Świat jest taki mały. Chyba 5 Stangów tam posłałem. Skąd się znacie? W zasadzie właścicielem salonu jest Pan Eric, natomiast Roch pełni funkcję tłumacza
  10. To jaką Pan bestią jeździsz ?
  11. Święte słowa Kolego
  12. Jak będziesz chciał sprzedać, to daj cynk mam odbiorcę we Francji, który przyjmuje w każdej ilości mustangi i się nie targuje
  13. Domyślam się, ale nabałaganić można nawet Toyota GT86, tak jak ten co Prosiakiem wjechał w przystanek, czy tam jakąś wiatę. Sądzę, że jazda sportowymi samochodami lub bardzo mocnymi jest trochę jak z bronią, jak się zaczynasz z nią oswajać, nabierasz do niej pokory A co z Bullitem?
  14. Nie neguję, jednak są to samochody, które od standardowych wersji znacznie się różnią i powstały po to, aby przełamać określone limity.
  15. Bank pozwalał mi nimi jeździć Wspomniana Skoda miała tą moc przekazywaną na przednią oś i to był dramat...
  16. @Paulus57 Pawle nietrudno pryznac Ci trochę racji, sądzę, że każdy kto gnał autem o mocy 400 KM wzwyż mógł mieć efekt swędzącej prawej nogi Ja dojrzewałem do tego od 2004 roku, gdzie pierwszym autem "sportowym" była 225 KM 1.8 T Audi TT. Później Skoda RS, Nissan 370Z, Mustang GT i wiem jedno z mocą jest jak z pieniędzmi, nigdy nie za dużo. Natomiast takie bestie jak przepiękną M3 Kolegi @Tommasoczy np. GT3, GT3 RS są pojazdami skierowanymi typowo na tor i tam można naginać rzeczywistość zachowująć kulturę jazdy na drogach krajowych.
  17. Bandzior!
  18. Sugerujesz BI EM DABLJU? EDIT: byłem na 11 kwietnia mam umówioną jazdę nową 7mką. Trochę mnie poniosło, ale jak zaobaczyłem na żywo to RR...
  19. I to jest piękne, napisał o tym kiedyś bodajżę @Christo, ze możemy różnić się pod wieloma względami, ale mamy jakąś wspólną platformę, na której się odnajdujemy. Zazdroszczę uczestnictwa w takim evencie. Dziś dostałem od Lexusa wycenę, niestety nie do przyjęcia. Czekam na rozwój sytuacji
  20. No i to są dwie główne przyczyny, które mnie trochę do niego zniechęcają. Skrzynia i silnik. W zasadzie Kolegom z Lexusa zwróciłem uwagę, że gdyby to był czterobut z normalną skrzynią i jakąś V6 pod maską, to bym się nie wahał minuty. Z drugiej strony zauważyłem, że z wiekiem już tej dynamiki nie poszukuję jak 10 lat temu, teraz chcę mieć wygodę i aby czasem nie trzeszczał w środku po roku eksploatacji. Dlatego podpytuję, czy auto z tej stajni da się lubić Wczoraj dali mi też LS'a ten sześciocylindrowiec daje radę
  21. Dzięki Irek za opinię, która potwierdza to co już usłyszałem. Kupuję auto na dłużej i chcę wiedzieć, czy nie będę stał w serwisie ;). Żonie prawdopodobnie zostawię Volvo, a sam chcę mieć coś do klientów. I tutaj upatrzyłem sobie świetny stosunek jakości do ceny w modelu ES, który urzekł mnie komfortem podróżowania. Ciągnie mnie mocno w stronę Panamery, ale Lexus jest dużo korzystniejszy cenowo i jakość wykończenia w wersji omotenashi jest tip top.
  22. @beniowskiWaldku zazdroszczę kolegów Pieknę auto. A mam pytanie, którzy z Was szanowni Koledzy posiadają Lexusy i jak się odnosicie do ich eksploatacji. Noszę się z zamiarem zakupu Porsche lub Lexusa i zbieram za i przeciw Pozdrawiam Łukasz
  23. Widzę, że masz poważne problemy z opanowaniem emocji nawet w internecie. Albo jesteś jakimś nerdem informatycznym piłującym każdego oponenta, którego narracja jest rozbieżna z Twoją, albo starym kawalerem, albo jedynym i drugim. Człowieku weź się opanuj. Wysłać Ci trochę hydroksyzyny?
  24. To chyba Glock. Tak można kupić kaburę szelkową. Ale na konferencjach musisz mieć zapięta marynarkę...
  25. Tłumaczył dlaczego nawiązywał do Chandlera i McLeana, napisal również, że w przeciwieństwie do nich posługuje się przede wszystkim faktami. Opisał bardzo wiele ciekawych person w Kraju. również tych ze szczytu władzy. Nie siedzi. Ciekawe prawda?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.