Epos 3437 Retro Originale.
Nigdy nie recenzowałem zegarków i to jest mój debiut, także jak popełnię jakiś błąd merytoryczny, proszę o ewentualną korektę.
Na początku wydawało mi się, ze duże tarcze to, to co chcę nosić na moim nadgarstku, ale teraz stwierdzam, że małe są urokliwe i bardziej eleganckie(co dla większości entuzjastów jest sprawą oczywista).
Z tego co wyczytałem tarcza Originale jest wzorowana na zegarkach z lat 50 i przyznam szczerze, że jej urok urzeka mnie za każdym razem kiedy na niego spojrzę.
Refleksy, które są powodowane odbiciem różnego rodzaju pochodzenia światła wyglądają na niej zjawiskowo, a wypukłe szkło stanowi spójną całość zegarka.
Epos przez swój rozmiar jest ultra wygodny 38,5mm szerokości koperty i jeżeli dobrze pamiętam niespełna 10 mm grubości to czasomierz, który faktycznie pasuje idealnie do koszuli, nawet jak ktoś ma trochę obszerniejsze rączki.
Podobają mi się linie naniesione na tarczę tworzące układ krzyża oraz wyraźne indeksy oraz to, że nie pożałowali lumy, która w moim odczuciu nie zaburza eleganckiego stylu zegarka.
Zegarek jest bardzo czytelny. Na pewno przeszkadza mi trochę drobniutka koronka, którą dosyć ciężko wygodnie uchwycić, ale to szczegół.
Moim zdaniem umieszczenie datownika w ramce tworzy wraz z kopertą spójną całość kolorystyczną. O mechanizmie się nie wypowiem, bo nie mam o nich pojęcia. Wiem, że siedzi tam niezawodna ETA 2824-2.
Nie żałuję również ze wybrałem wersję na meshu jest przez to bardzo wygodnie na nadgarstku, a przy tym trochę nieoczywiście jako elegant. Zegarek jest również lekki choć nie mam odniesienia do innych zegarków w takim klasycznym stylu.
Zdjęc się nie nauczę nigdy, muszę nad tym popracować.
Podsumowując jeżeli komuś się podobają zegarki z tamtej epoki, Epos będzie świetnym wyborem.
Trochę mniej aktualna fotka, ale w innym ujęciu.
O 3401 passion, opiszę parę słów kilka dni później, muszę chyba dopiąć jedno ogniwo. Być może za dużo ich ująłem i trochę mnie przez to uwiera.