A propos Jamesa Bonda, czytałem kiedyś wywiad George'a Lazenby odnośnie garderoby, którą przyodziewał w filmie. Jak większość zainteresowanych tematem JB; wie, że G. Lazenby był modelem, w tamtych czasach podobno najlepiej zarabiającym. Wypowiadał się od nośnie garniturów, które nosił jako model i te które zakładał w filmie wcielając się w rolę Agenta Jej Królewskiej Mości. No więc te do filmu, były podobno szyte w taki sposób, że nie czuł ich na sobie. Opisał to tak jakby wchodził we własną skórę.
Czy ja wiem czy można to nazwać mankamentem. Chyba nie, może bardziej przyjętym kanonem, który określiłeś w drugiej części zdania.