Polska już od paru dobrych lat nie jest importerem złomu. Wystarczy rozejrzeć się po ulicach. Idąc Twoim tokiem rozumowania, niedługo powinni wprowadzić przepis regulujący; kto i czym może jeździć...
Jak ktoś potrzebuje 500 konnej hałaśliwej jednostki to oznacza ni mniej ni więcej, że jest pasjonatem motoryzacji.
Świat robi się coraz gorszy, bo nikt nie rozumie, że ta cała ekologia to potężna dźwignia biznesu, na którym zarabia się miliardy.
Jeszcze ogranicznik do 180km/h wsadzają w każde auto, które nie jest w stanie uciągnąć tej dużej masy bez awarii... Oczywiście zasłaniają się czym? No właśnie ekologią i bezpieczeństwem.