Ja osobiście nie mam nawet pretensji do tego, że wywalił w pomieszczeniu i przebił strop. Tylko o narrację jaką przedstawia MSWiA i podaje ją do opinii publicznej. Gdyby ogłosili, że był to nieszczęśliwy wypadek, przez który generalny inspektor Policji o mało nie stracił życia, to sprawę zapomniano by po paru dniach i nikt by nie szydził, a nawet jeśli to w marginalnym stopniu.
Ale pieprzą za przeproszeniem jak do grupy o poziomie inteligencji ludzi żyjących w Gwinei Równikowej, gdzie średni ilora wynosi 56. To ludzie się wkur*iają. A a to, że przeniesiono pole walki z ulicy do sieci, to wygląda to, jak wygląda.
Napomknę, że gorylica o wdzięcznym imieniu Koko miała iloraz oszacowany na poziomie 70 - 90, ale też od takich pierdoletów dostała by fioła.