Należy pamiętać, że ówczesne oświetlenie w postaci świateł mijania pozostawiało wiele do życzenia. Człowiek bardziej wytężał wzrok, aby skupić się na drodze. Dlatego istotnym elementem była możliwość zmniejszenia natężenia światła wewnętrznego.
Pamiętacie mechaniczny regulator podświetlenia przyrządów tablicy?
Dziś - przy technologii świateł zewnętrznych, które są wyraźnie jaśniejsze poprawiając widoczność drogi, producenci mogą pozwolić sobie na "rozjaśnienie" kokpitu, który oczywiście automatycznie się reguluje do natężenia światła dziennego/zewnętrznego. Można to oczywiście wyłączyć i wówczas pomimo faktu "oślepiania" wewnątrz - droga jest nadal dobrze oświetlona.
Pamiętam przeskok z xenonów na ledy, nie wspominając o zwykłych żarówkach halogenowych... Gdzie bez włączenia długich - jazda nocą była wymagająca.
Poza tym bardzo żałuję, że SAAB nie jest już produkowany, to był samochód, który śmiało konkurował z Volvo, a w niektórych aspektach go przewyższał...