Jerzy jest w tym wiele, prawdy!
Jednakże kobieta powinna spełniać znacznie więcej wymagań, przynajmniej ta, z którą jest się wiele dekad i nie ma się ochoty na zmianę. Ja moją partnerkę cenie za prawie wszystkie posiadane cechy, odpowiada mi intelektualnie, charakterologicznie, wizualnie oraz mentalnie, ale to ostatnie, to pewnie trochę mojej zasługi. Natomiast z ostatnim wyborem auta... Ja, szczerze zafascynowałem się głównie wnętrzem. Emocja, która mi towarzyszyła gdy prowadziłem samochód; przyćmiła całkowicie - oryginalny wygląd zewnętrzny pojazdu. Ta emocja była związana z tym jakie wywarło na mnie wrażenie zza kierownicy. Umysł zafascynowany ruchem "okrętu" jednoznacznie określił, że w tym przedziale cenowym nie ma co dopuszczać konkurencji w postaci LS, A8, S-ki to zupełnie inny poziom prowadzenia pojazdu osiągalny zapewne jedynie w ultra luksusowym Rollsie i Bentleyu.
Kiedyś kierowałem się chyba jednak zewnętrznym wyglądem i danymi technicznymi. Dziś z czasem doceniam jednak coś innego.
Gdyśmy z Żoną się jednak po tych ponad 20 latach rozstali, to nowa partnerka nadal musiałaby spełniać wymagania takie jakie miałem w młodości.
A z rzeczami materialnymi - mi przeszło i szczerze mam to głęboko w nosie, jak ktoś komentuje, że wygląd jest "tragiczny, paskudny, etc". Chyba, że jeździ jakimś redłem, grzmotem, to wyczuwam wówczas ogrom złośliwości...
Więc tak jak napisałeś, to Kolega @mandaryn44 ma się "zakochać" lub mocno się polubić
A nasze gadanie jest w sumie guzik warte.
Może jedynie ci doświadczeni z modelem opiszą jego wady i zalety, które dostrzeżono w czasie eksploatacji.
Nie mniej, życzę "dobrego" wyboru!