Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Autor1984

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    2448
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Autor1984

  1. Autor1984

    Patelnia :-)

    W istocie stajemy się z wiekiem bardziej sentymentalni, nie ulega to żadnym wątpliwościom. Wpływ na to ma również sam stosunek do kuchni do Babci. Przekonałem się o tym wychowując Córki. Nawet jak się powtórzy danie, które ugotuje Babcia, a dzień wcześniej identyczne ugotowała Żona, to u Babci zjedzone do końca... Babcie mają taki magiczny wpływ, że u nich jest najlepiej. Później kwestia przywoływania wspomnień powoduje takie a nie inne odczucia, co do "wartości" potraw. Natomiast te dzisiejsze wspomniane przez Ciebie kukery, są jak mediamarkt dla antagonistów. Mam taką znajomą, jej głównym zajęciem jest robić dobre wrażenie na otoczeniu. Oczywiście w domu ten za***any malakser za 7 tysięcy, co sam ugotuje. I tylko stoi zagracając kuchnię, nie wiem może myślała, że pójdzie zrobi zakupy, pokroi i sam sobie nawrzuca. Oczywiście chodzi o co innego, ma zafajdany gadżet dla "majętnych" ludzi. Pustak obsrany. Dla mnie to takie bezduszne gotowanie po wydawanych komendach przez jakiś program. Danie jednogarnkowe, można przygotować w garnku za 100zł i odgrzać sobie w parę minut... No ale jak kto lubi. Dostalismy kiedyś protoplastę wspomnianego termomiksera marki Philips i ugotowaliśmy w nim 2 razy... Kompletny nonsens. Z solą mam podobne wrażenie. Mniej soli w soli. Aż mi się "Poszukiwany, poszukiwana" przypomniał. Ja solę z Żoną po całości, obydwoje lubimy słone, doprawione i po prostu smaczne dania. Nie przesadzam, bo zdarzają się restauracje, gdzie absolutnie niczego nie musimy "od siebie" dołożyć. Aczkolwiek, zawsze słyszę od Mamy, że za dużo i ciśnienie... To mi się przypomina inny z kolei film z Anthony Quinnem bodajże "A walk in the clouds", w którym namiętnie doprawiał i nie bał się używać soli twierdząc, że jego ojciec i dziadek sypali po całości Z tym ciężarem garnka czy patelni to czysta nauka, a dokładnie termodynamika, nie ma w tym krzty mityczności. Ciężkie np. żeliwne patelnie świetnie trzymają ciepło i wrzucone surowe mięso tego ciepła nie odbierze, więc się nie gotuje we własnym sosie tylko tak jak powinno smaży. "Ja jeszcze smażę i gotuję po staremu" Chyba większość, dla których karą nie jest gotowanie dla rodziny pichci "po staremu". Jestem więcej niż święcie przekonany, że stół to jedno z najważniejszych spoiw więzi rodzinnych.
  2. Autor1984

    Patelnia :-)

    Na Śląsku powietrze można nawet gryźć. 😆 Pisaliśmy kiedyś o sprawdzonych źródłach uprawy czy wyrobów i tak staramy się do dziś. Może właśnie dlatego, pomimo faktu, że nie wylewam za kołnierz, wątrobę mam w lepszym stanie, aniżeli 10 lat temu 😆 W ubiegłym roku dzięki Stowarzyszeniu Rzemieślnik trafiłem na człowieka, który wytwarza wędliny "jak dawniej" bez używania dobrze znanych konserwantów. Używa peklosoli, która oczywiście w nadmiarze też szkodzi, ale w nadmiarze szkodzi wszystko. Jego przepisy na wyroby masarskie liczą ponad 100lat i uzyskał wiele nagród, certyfikatów, odznaczeń bla bla bla... Kupuję również od niego mięso, a On skupuje jedynie od pobliskich gospodarstw rolnych. I tutaj przy konsumpcji to ewidentnie czuć, że je się mięso, a nie jakiś substytut chiński, belgijski, niemiecki który zalewa rynek. Z papierosami, to cóż... Ograniczam My jakoś na patelnie nie mamy wielkiego parcia, może dlatego, że u nas smaży się bardzo mało. Raczej pieczemy, gotujemy, ewentualnie dusimy po wstępnym podsmażeniu. Jak zamieszkaliśmy sami, to kupowaliśmy coraz droższe i zawsze "siadały" żarcie zaczęło przywierać, pomimo faktu, że staramy się dbać o rzeczy, które kupujemy i to był moment; gdzie stwierdziłem, że szkoda pieniędzy na nowe coraz droższe wynalazki i tak każdą szlag trafia. Co do masy, te teflonowe tanioszki chodzą w tej samej "wadze" co tefale, gerlachy, itd... Nigdy nie pokusiłem się na pomysł, aby kupić patelnię za 1000zł i więcej. Tłuszcz w gruncie rzeczy jest bardzo zdrowy, a w tym temacie trzeba się z nim potrafić obchodzić. Używać odpowiedniego do danej potrawy. I fakt unikać jedzenia, które nim ocieka, bo takie powoduje u mnie na sam widok mdłości. Z tym gerlachem to u mnie to samo... Co do stalowej i jej masy, jak będzie niegrzeczna, to kup Żonie żeliwiaka Choć mówi się, że do smażenia i powolnego duszenia są doskonałe. Ja żeliwną widzę jako ideał trzymający ciepło np. shakshuki Ale ogólnie zawodowcy to jak zauważyłem jedynie stalowe i żeliwne. Zresztą kiedyś nie było takich wynalazków, a moja śp. Babcia od strony Mamy miała taką żeliwną chyba przez całe życie Z tym smakiem to masz rację, to tak jak kiedyś ww. bliska mi osoba, gotowała na westfalce, to wszystko smakowało inaczej - lepiej. Więc nie tylko materiał, na którym smażymy, ale również źródło energii ma wpływ na smak. Choć na zdrowy rozsądek, to pewnie "funkcja" utrzymywania równomiernego ciepła przez płyty żeliwne na owej kuchni miały taki wpływ na potrawy.
  3. Autor1984

    Patelnia :-)

    Wiem Paweł, że nie ok. Ogólnie wpierdzielamy tyle syfu nieopatrznie i przede wszystkim nieświadomie, że człowiek musiałby żyć w szklanej kuli i pić wodę z odwróconej osmozy. Ryby i mięso pozyskiwać z Alaski, a rośliny uprawiać samemu na gospodarstwie odciętym na wiele kilometrów od sąsiadów. Najważniejsze by nie źreć w makdonaldach, kejefci itp. wynalazkach. I broń Boże jakieś gotowe obiadki... Jak widzę czasami ludzi kupujących ten szajs, to na prawdę; nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak można być tak leniwym głupcem. I żadne tłumaczenie o czasie, a w zasadzie jego braku nie ma w ogóle uzasadnienia. EDIT: Nie mam na myśli jakiś tam pierogów, klusek, pyz, itd... Ostatnio w kolejce stanęła za mną kobieta i kupiła zapakowane vacuum dwa zestawy; kotlet drobiowy w panierce, puree ziemniaczane i jakaś surówka. No dramat.
  4. Autor1984

    Patelnia :-)

    Ten temat przypomniał mi właśnie cykliczną wymianę i przywiozłem teraz z PEPCO trzy patelnie: 20cm - granitowa 35zł, 24cm - teflon 25zł i 28cm - teflon - 30zł. PETER COOK POWER! 😆 Ostatnie około (12 - 14miesięcy) wytrzymały, do momentu pojawienia się skazy na teflonie.
  5. Autor1984

    Patelnia :-)

    Szach i mat Już dawno doszedłem do wniosku, co zresztą tutaj napisałem. Kupować najtańsze i wy***rdalać po 6 miesiącach ewentualnie roku jak wytrzymają...
  6. Autor1984

    Co noszą znani ludzie?

    Szkoda mi niedzieli na szukanie Jest wielu, ja się do nich nie zaliczam, ale potrzeba w miarę dobrego zdjęcia, w którym można znaleźć punkt odniesienia do poszukiwań.
  7. Autor1984

    Co noszą znani ludzie?

    Tomek nie żartuj... Znalazłem inne zdjęcie tego zegarka, ale niewiele większe. Guzik widać.
  8. Gratuluję! I zapraszam do klubu miłośników EPOS
  9. Trochę bez sensu ta podpowiedź FC Rally Healey Small Second LE Oddaję kolejkę!
  10. Przez ten indeks to taki podrabiany Chopard Mille Miglia
  11. Może właściciel siedział na seansie w kapeluszu.
  12. Aby szybko szło coś łatwego!
  13. Międzynarodowy Festiwal Filmu w Wenecji rok 1955, tej Pani nie trzeba przedstawiać. Można powzdychać BTW, ktoś wybiera się do Cannes w tym roku?
  14. Po tylu latach obecności koreańskiej Marki m.in. na naszym rynku, bo w sumie Hyundai, Kia to jeden konglomerat; uprzedzeń raczej mieć nie można. Korzystając z okazji wrzucam azjatyckiego Cullinana Właśnie kurła zapomniałem, a tu taka nowina... https://f1wm.pl/news/56591
  15. Jan to chyba GP WW.TC Możliwe, że ta ref. 49800
  16. Autor1984

    Brawo Iga Świątek!

    Wywieszonego bambusa "na trybunach" nie kojarzę, ale kojarzę Marcina Dańca i słynne "Asfalt zabrał pas mistrza i poszedł do domu" - to był stand up, ( to akurat dotyczyło walki z Lenoxem Lewisem). Fajne czasy, człowiek czekał do 3:00 - 4:00 w nocy. A chyba najbardziej, która utkwiła mi w pamięci to ta z Corey Sandersem, nawet Andrzej Kostyra lub janusz Pindera wspominali, że krew bryzgała im na notesy. Gołota miał świetne bitki, szkoda tylko tych wtop z Brewsterem, Lewisem, Tysonem...
  17. Janek czytać "UMI"? Wejdź sobie na stronę producenta, tam w specyfikacji masz wszystko opisane. https://formexwatch.com/watches/essence-thirtynine-automatic-chronometer-blue/ AZaciekawił mnie szczerze ten model po rolce od Teddego Baldassarre, więc wklejam. Naturalnie Twoja kolej, odpowiedź prawidłowa.
  18. Faktycznie, teraz sprawdziłem Podpowiedź, ta firma opatentowała system amortyzacji celem ochrony mechanizmu zegarka. W modelu tym występuje również opatentowany system precyzyjnej mikro-regulacji, która jest przydatna w momencie zmian temperatury i aktywności. Zegarek został zaprojektowany z myślą o wyczynowych sportach motorowych.
  19. Angelus Instrument de Vitesse Indianapolis
  20. Twoja kolej! Oczywiście to Speake - Marin Ripples Date.
  21. Autor1984

    Brawo Iga Świątek!

    Ja mam swoje zdanie o Pani Świątek. Abstrahując od tego, słuchając wywiadów, mam wrażenie, że jest niestabilna emocjonalnie. Pewnie stąd potrzeba wsparcia ze strony psychologa. Myślę, że odpowiednikiem był Pan Andrzej Gołota, który pomimo fenomenalnego przygotowania technicznego i kondycyjnego; walki często przegrywał już w szatni. Podobno podczas I walki z Riddickiem Bowe pomimo, iż prowadził zaczął faulować, bo sam uznał, że przegrywa. W II walce rewanżowej w 4 rundzie posłał Bowe na deski i znów prowadził, ale nastąpił zwrot i w 7 Gołota leżał na deskach. Ponownie włączył się tryb alarmowy i uderzył trzykrotnie poniżej pasa. Wówczas sędzia ringowy zastopował walkę. Psychika potrafi płatać figle. Dlatego tak jak Paweł wspomniał, w zawodowym nie może się obyć bez scalenia zawodnika - trenera - psychologa sportowego. I domyślam się, że czym dalej w las, tym rola psychologa jest jeszcze bardziej istotna, bo napięcia wzrastają wraz z oczekiwaniami zarówno własnymi jak i otoczenia. Pomijając inne aspekty np rodzinne, takie wsparcie wydaje się być kluczowe. Sądzę, że jest część sportowców, która potrafi żyć tak jak chociażby wspomniani szefowie firm bez wsparcia, ale jest również część, która tego wsparcia wymaga. To tak a propos Twojego drugiego wpisu o znajomych z Nowego Jorku. Choć psychiatria i psychologia to w moim przekonaniu dwie oddzielne gałęzie, w której dla tej pierwszej grupy z zasady wchodzi do gry farmakologia.
  22. Nie wiedziałem o funkcji z kluczami. I tak pewnie nie wykorzystam, bo keyless działa
  23. Greubel Forsey Art Piece 1.
  24. Zaraz Bana dostaniesz! Miało być bez polityki A na poważnie, świetna inicjatywa i serce rośnie, że przeznacza się jeszcze środki na promocję Polaków, Polski i wielkich tego Kraju bez względu na krytykę. A Antoni Patek pomimo faktu, że pozostawał na emigracji był wielkim patriotą i nieobce były mu sprawy polskie. "Patek, choć nie wrócił już do ojczyzny, nigdy nie przestał interesować się sprawami Polski. Organizował pomoc dla emigrantów po przegranym powstaniu styczniowym. W tym celu założył firmę charytatywno-samopomocową. Starał się również doprowadzić do powstania Biblioteki i Czytelni Polskiej w Szwajcarii. Udzielał się również w Towarzystwie Demokratycznym Polskim, był członkiem Towarzystwa Wychowania Narodowego. W swoich zegarkach często umieszczał elementy patriotyczne, symbole Rzeczypospolitej i podobizny znanych Polaków. Przykładem takiego działania był zegarek wykonany dla Dudleya Stuarta. Emigracja polska chciała wręczyć prezent orędownikowi sprawy polskiej i zleciła generałowi Zamoyskiemu zamówienie takiego zegarka. Lord otrzymał go 12 maja 1847 roku. Był to jeden z pierwszych zegarków nakręcanych bez pomocy kluczyka. Profesjonaliści podziwiali prostotę i perfekcyjność mechanizmu, a artyści rysunek i wykonanie ozdób. Mawiano powszechnie, że stanowi on „epokę w dziejach zegarmistrzostwa”. Tarcza zegarka obrazowała pieczęć koronną Stanisława Augusta, a cyfry zastąpiono emaliowanymi herbami jedenastu głównych prowincji polskich. Południe oznaczone było krzyżem wznoszącym się nad polskim orłem w tarczy podpartej emblematycznymi figurami siły i sprawiedliwości. W zbiorach Muzeum Warszawy znajdują się dwa „patki”. Złoty zegarek kieszonkowy z wizerunkiem Tadeusza Kościuszki z krzyżem, Orłem i Pogonią na tarczy, a także srebrny z wizerunkiem Matki Boskiej. Antoni Patek cenił sobie również kwestię wiary. Popierał Zgromadzenie Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa powstałe w 1863 roku w Paryżu z inicjatywy Bogdana Jańskiego. Za to zaangażowanie otrzymał tytuł hrabiowski nadany przez papieża Piusa IX." Więcej na: https://klubjagiellonski.pl/2019/07/05/od-powstanca-do-zegarmistrza-krolow-historia-antoniego-patka-polacy-inspiruja/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.