Jak się podoba to brać. Jednak w tej cenie ma on kilka istotnych wad. Po pierwsze: 50m wr. Trochę mało, ręce w nim umyjesz ale raczej do wody bym nie zabierał. Po drugie: bransa na zapięciu ma tylko 2 mikroregulacje, więc sikor może nie fitować. Będzie się nosił ciut za ciasno albo ciut za luźno. Po 3: bezel się nie obraca. Ten zegarek stylistycznie udaje divera ale 5bar+brak obrotowego bezela... To jakby reklamować samochód z karoserią z kartonu jako "super wytrzymały na uderzenia". Ciągnąc analogię - przeszklony dekiel w kombinacji z bardzo podstawowym werkiem to jak założenie przeszklonej maski do passata tdi aby podziwiać silnik. Niby można, jeżeli ktoś nigdy nie widział żadnego silnika...
No, koniec narzekań teraz dwie rekomendacje jak lepiej ulokować te 2,3k. Cyk - w tym budżecie możesz mieć King Turtle. Szafiowe szkło, ceramiczny, obrotowy bezel, bransa ma 4 mikroregulacje, prawilne divers 200 (drażnić za to mogą bite zapięcie i rozmiar) Czyli certyfikowany nuras pełną gębą:
https://www.zegarek.net/zegarki-seiko/zegarek-srpe03k1
Propozycja nr 2 to już zwiększony budżet ale i zegarek fajniejszy. Rozmiar bardzo rozsądny (38mm), szafir, lepszy werk z 70h rezerwą chodu, datownik z ramką, frezowane zapięcie (jest niestety mankament - tylko dwie mikro regulacje). Stylistyczne nawiązanie do kultowego Alpinista czyli jednego z kultowych zegarków w ofercie Seiko. Wiadomo wygląd to jednemu podejdzie innemu nie - jednak ta reinteroretacja Alpinista jest o wiele ładniejsza imo niż ten pseudo diver. Bardziej uniwersalna. Lepiej wykonane wskazówki, datownik ma ramkę... Ja bym tego tysiaka dwieście jednak dozbierał jak już zamierzasz wydać ponad dwa koła
https://www.zegarek.net/zegarki-seiko/zegarek-spb243j1?gclid=CjwKCAjwpqCZBhAbEiwAa7pXeYk6EbAGz9JoYZlSWYrdvdi4Kgbcb7i5rLxUPzNUvQH585pHULFA2RoCCSoQAvD_BwE