MILITADO ML07 RECENZJA
Przyszedł. To było... szybkie? 7 dni. Jak pisałem w pierwszym poście, tak zrobiłem. Ponosiłem parę godzin, mam jakieś zdanie.
Opakowanie i customer service
Opakowanie wygląda jak na zdjeciu. Karta gwarancyjna xD nie ma wpisanej daty, nic. To tylko kartonik. Sama paczka przyszła do paczkomatu solidnie zalepiona taśmą. Jest ok. Na minus - pseudo skórzane pudełeczko mocno śmierdzi. Taki sztuczny zapach fabryki.
Sama transakcja z aliexpress była automatyczna więc brak uwag. Natomiast do zegarka zamowiłem ze strony Militado kilka pasków nato. Dostałem mejla po angielsku, że coś pomylili i te paski jednak nie są dostępne. No nic poprosiłem o anulowanie i zwrot. Kasa do dzisiaj nie wróciła a na stronie militado paski pojawiły się ponownie pod nieco inną nazwą. Nie wiem, to nie mogli wysłać tych? Dziwne.
Zegarek
Wykonany ze stali, wypukłe szkło mineralne, w środku mechanizm Seiko VH31, 100m wr. Zegarek jest bardzo lekki (poniżej 50g) i dość mały (36mm, krótkie uszy). Robotę robi zdecydowanie wypukłe szkiełko i rozmiar. Idealny feeling vintydżowego field watcha.
Werk też fajny - płynąca, kwarcowa sekunda tyka 4 razy na sek. co daje złudzenie płynącej wskazówki. Deklarowany czas żywotności baterii to dwa lata. Przy ustawianiu wskazówki nie latają, są też prosto założone i wycentrowane.
Luma jest, nie jest ani zła ani wybitna. Ma zielony kolor, świeci wyraźnie kilkanaście minut. W sumie na plus.
Koperta, dekielek oraz koronka są w całości piaskowane. Matowe wykończenie nie błyszczy w słońcu i jest adekwatne do militarnego charakteru zegarka.
Pasek
Tu największa oszczędność. Owszem, piaskowany hardware pasuje do koperty ale sam pasek jest lichy, cienki i już widzę, że nie wytrzyma zbyt długo. Smuteczek.
vs Hamilton Khaki Mechanical
Oczywisty słoń w pokoju - Militado bezczelnie kopiuje Hamiltona. Ale ok, nie będziemy się nad tym pastwić. Jakie są róznice w zegarku za ~270 zł a za prawie 3k pln?
Koperta w Hamiltonie jest nieco inaczej wykończona (bardziej ziarniście). Druk na tarczy jest grubszy i nieco ładniejszy. Hamilton to tez manualny werk, wypukły szafir, w moim wypadku także piaskowana bransoleta. 50m wr to mniej niż Militado ale jednak tu mam wieksze zaufanie. Luma świeci nieco dłużej.
Podsumowanie
I tutaj należy wspomnieć od razu o najwazniejszym parametrze zegarka. O cenie. 270 zł (220 zł w moim wypadku, można bez problemu polować na zniżki) to zdecydowanie mniej niż Hamilton. Dla kogo jest więc ten zegarek?
Moim zdaniem jak chcesz sprawdzić, czy taki design Ci odpowiada, czy rozmiar 36mm nie jest za mały to za 2 stówki z górką jak najbardziej. Zegarek ma fajne ficzery (szkiełko i płynący kwarc) i można bez poświęcenia nerki je sobie obczaić.
Czy homary są dla mnie? Czy będę szedł tą drogą? Raczej nie. To był jednorazowy eksperyment. Zegarek ponoszę trochę po domu, pobawię się zdjęciami i tyle.