-
Liczba zawartości
1517 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez rads
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie przeszkadza mi ani trochę. Wiedziałem, że to modułowy chronograf. Sporo z tej grubości to bardzo wystające szkło, dlatego sama koperta z profilu nie wydaje jakaś przesadnie wysoka. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
@szumi, zegarek mega, ale coś ta wskazówka od zulu time /GMT znów szwankuje 😉😄 @AK&AK, mam wrażenie, że to jeden z tych modeli, które na żywo prezentują się o niebo lepiej niż na zdjęciach. Ja swój kupiłem z neta bez przymiarki. Zdjęcia oddają przede wszystkim prostotę tego zegarka, która od początku mnie urzekła, ale po otworzeniu pudełka byłem najbardziej pod wrażeniem finezji i "trójwymiarowości" poszczególnych elementów. Skromność i dbałość o najdrobniejszy detal to w moim przekonaniu jego największe atuty. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
"The Neuchâtel Observatory (French: Observatoire Cantonal de Neuchâtel) is an astronomical observatory. Besides astronomical observations, the Neuchâtel observatory also works with atomic clocks. Before 1967, one second was defined by the rotation of the earth, and thus Neuchâtel observatory calibrated clocks via observations. Now its telescope is used in a historical fashion by local amateur astronomers, while the calibration is done via atomic clocks." - Wikipedia 😉 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Składając podziękowania za pozytywną reakcję na moją oddolną inicjatywę, inauguruję cykl "NIEDZIELNE POPOŁUDNIE Z LONGINES" 😉😄 Będę w nim nawiązywał luźno do historii marki, różnego rodzaju ciekawostek, zegarków vintage i współczesnych oraz ich mechanizmów (a przy okazji do spraw związanych ze sztuką zegarmistrzowską). Na początek garść informacji nt. zegarków naręcznych o charakterze militarnym. Jak wiadomo, Longines jest jednym z pionierów w tej kategorii. Zegarki Longines były jednymi z pierwszych kieszonkowych chronografów, wykorzystywanych szczególnie w artylerii. Nie bez przyczyny naszej ulubionej marce przypisuje się autorstwo jednego z pierwszych naręcznych chronografów (1911) z mechanizmem 19.73N (chronografom, jak i zegarkom dla lotnictwa i marynarki planuję poświęcić osobną część). Gwałtowny rozwój zegarków naręcznych przypadł na czasy I wojny światowej, kiedy to Longines cieszył się już dużą popularnością i posiadał status producenta o światowej sławy reputacji. Pomiędzy rokiem 1905 a 1914 Longines podwoił wielkość swojej fabryki, aby sprostać stale rosnącemu popytowi. W latach 1930-tych Longines wysyłał już 100.000 zegarków rocznie na cały świat. Żaden inny producent zegarków nie zdobył tak wielu pierwszych nagród na międzynarodowych wystawach (wszystkich, w których brał udział!), będących w owych czasach jednym z dwóch najważniejszych wyznaczników zegarmistrzowskiej doskonałości (drugim były zwycięstwa w testach prowadzonych przez obserwatoria czasu, w których również przodował Longines). Nagrody na wystawach Longines zdobywał począwszy od 1883 r. (Antwerpia), a dalej: 1887 (Bruksela), 1889 i 1900 (Paryż), 1906 (Mediolan), 1914 (Genua i Berno), 1925 (ponownie Paryż), 1926 (Filadelfia) oraz 1929 (Barcelona). Z kolei triumfy w najbardziej liczących się na świecie laboratoriach i obserwatoriach czasu Longines święcił seryjnie. Obserwatorium Astronomiczne w Neuchatel (Genewa) przyznało marce 400 (!) nagród za dokładność chodu dostarczonych zegarków, począwszy od roku 1879. Z kolei Brytyjskie Obserwatorium w Kew przyznało Longinesowi łącznie 141 nagród. W roku 1931 spośród 28 zegarków określonych przez nich jako wyjątkowo dokładne, 50% stanowiły wyroby spod szyldu Longines. Tymczasem obserwatorium w Waszyngtonie wyróżniło zegarki Longinesa w latach 1907 i 1913, zaś w 1922 roku spośród 10 wyróżnionych przez nich zegarków... 9 pochodziło z fabryki w Saint-Imier. Na koniec można tylko wspomnieć, że w ankiecie powszechnej, przeprowadzonej wśród czytelników prasy w Stanach Zjednoczonych przed wybuchem I wojny światowej, na pytanie: "Jaki byłby twój ulubiony zegarek, gdybyś mógł sobie na niego pozwolić", 92% wskazało na markę Longines. Militarne zegarki Longinesa charakteryzuje prostota i niezawodność, wynikająca z doskonałych mechanizmów in-house. Począwszy od lat 30-tych do końca lat 50-tych XX w., w przypadku niezwykle popularnych i ogólnodostępnych modeli zwanych dziś popularnie z j. włoskiego tre tacche (wym. tre takke = trzy nacięcia - w nawiązaniu do liczby podłużnych wgłębień na deklu, służących do jego odkręcania) oraz sei tacche (wym. sej takke = sześć nacięć) były to najczęściej mechanizmy 10.68Z (mniejsze zegarki, typowo do 32 mm średnicy) oraz 12.68Z (większe modele) – dwa typowe konie robocze Longinesa. Mechanizm 10L (23,3 mm, 17 kamieni), będący współcześniejszą wersją 10.68Z z końca lat 1940-tych (praktycznie bez zmian). 12.68Z (27,0 mm, 15 kamieni), kultowy mechanizm występujący zarówno w zegarkach militarnych, jak i typowych elegantach ze złotego okresu szwajcarskiego zegarmistrzostwa. Obydwa mechanizmy występowały w wersji na 15 lub 17 kamieniach łożyskowych. Dla tych z nas, którzy nie do końca wiedzą skąd taka a nie inna liczba kamieni i jaka jest różnica, poniżej małe wyjaśnienie 😉 Mechanizm na 15 kamieniach z reguły nie posiada 2 kamieni na centralnej osi (co wyraźnie widać porównując powyższe grafiki na samym środku mechanizmów). Przykładowo w mechanizmie 12.68Z pokazanym powyżej, pochodzącym z mojego "sei tacche" 🥰 jest 17 kamieni: po 2 na czopach każdej z 4 osi (=8) + 4 kamienie na osi balansu (czyli łącznie 12) + 2 kamienie paletowe (czerwone strzałki 1 i 2) + 1 kamień wprawiający w ruch kotwicę balansu (czerwona strzałka 3) i 2 kamienie ograniczające jej ruch (zielone strzałki), co daje w sumie 17. W wersjach mechanizmów na 15 kamieniach brakuje zwykle 2 kamieni na centralnej osi, lub 2 kamieni ograniczających ruch kotwicy balansu - zastępują je elementy wykonane z metalu, które częściej się zużywają i wymagają serwisu. Dodatkowo mechanizmy wojskowych zegarków często nie posiadają systemów antywstrząsowych osi balansu (niewątpliwie z powodu oszczędności). Dla porównania te same modele mechanizmów z tych samych lat montowane w droższych zegarkach "cywilnych", prawie zawsze wyposażone są w taki system (przeważnie Incabloc). Dominują czarne tarcze, które nie odbijają światła i dają lepszy kontrast, choć nie jest to absolutna reguła. Przykładowe modele zegarków: i oczywiście mój rodzynek - rzadko spotykana referencja 3411 z jasną tarczą (33,5 mm): Zegarki o militarnym rodowodzie posiadają nie tylko numer referencji, ale także numer serii produkcyjnej wybity na deklu oraz numer indywidualnego egzemplarza w ramach serii (dekiel + ucho). Oryginalność tych zegarków, które faktycznie znajdowały się na stanie tej czy innej armii i przetrwały do dnia dzisiejszego, jest często dyskusyjna, ponieważ były one z reguły naprawiane na miejscu przez armijnych zegarmistrzów, a naprawy te miały charakter czysto utylitarny – należało jak najszybciej i przy wykorzystaniu dostępnych materiałów sprawić, aby zegarek mógł wrócić do użytku. Reperowano więc uszkodzone tarcze, malowano indeksy, uzupełniano lumę, wymieniano szkła, koronki i wskazówki na aktualnie dostępne w wojskowych magazynach, podmieniano uszkodzone dekle i koperty (stąd różniące się numery) i grzebano w mechanizmach. Dlatego też, pomimo ogromnej liczby wyprodukowanych egzemplarzy tych zegarków, wcale nie jest dziś łatwo trafić na kompletny i oryginalny, o czym przekonałem się szukając jednego z nich do swojej kolekcji. Znacznie łatwiej jest w takim przypadku o zegarek powojenny, który nie przeszedł szeregu "frontowych modernizacji" 😉 Dziękuję za uwagę! Za tydzień druga część poświęcona zegarkom militarnym, z kilkoma słynnymi przykładami 😉 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Na pytanie o wydarzenie, którego dotyczy grawer, szukałbym raczej odpowiedzi na portalach skupiających miłośników historii wojskowości i militariów. Masz konkretną datę, numer i rodzaj jednostki, to powinno ułatwić sprawę. Jeśli chodzi o sam zegarek, to nie bardzo rozumiem. Chodzi Ci o jego oryginalność, czy o autentyczność graweru na deklu? Logo pasuje do daty, dekiel pasuje do koperty. Tarcza wygląda na oryginalną i nieodnawianą. W jakim sensie Longines odpisał, że to mało prawdopodobne? Co dokładnie napisali? Czy na wewnętrznej stronie dekla są jakieś numery lub punca? Podaj więcej szczegółów, to może ktoś Ci coś podpowie, szczególnie w dziale vintage. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Pomyślałem sobie, że skoro nazbierałem kilogramy materiałów poświęconych zegarkom Longines (współczesnym i vintage), to co pewien czas – a może nawet regularnie? – wrzucę jakieś ciekawe zdjęcie + podstawowe informacje typu rok, referencja i mechanizm. Może komuś się przyda jako inspiracja, przydatna informacja przy planowaniu zakupów lub przynajmniej nacieszy oko 😉 Co Wy na to? -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
A Twój LLD to nie jest przypadkiem wersja z L633.5? -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Gratulacje, radości z noszenia. Witamy w Klubie 👊 -
Klub Miłośników Zegarków Certina
rads odpowiedział armageddon10 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
@AK&AK dokładnie tak się stało, przy moim marginalnym udziale 😉😄 Nie miałem pojęcia o tym wątku, zaraz wrzucę 👍🏻 -
Klub Miłośników Zegarków Certina
rads odpowiedział armageddon10 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Mam nadgarstek o takim samym obwodzie. Nie musisz mieć żadnych obaw. 1/3 grubości zegarka to szkło o bardzo obłych krawędziach. Do tego stopniowany bezel. Wchodzi gładko pod każdy mankiet. Kształt uszu zmniejsza L2L optycznie i w kwestii feelingu. Nosi się i wygląda jak 40 mm. Brać i nie kombinować 😉 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Z tego co się orientuję nie ma. W przypadku standardowych ébauches ETA są podobno drobne różnice między wersją TOP i COSC, ale te nowe mechanizmy dedykowane dla Longines są customowe. Podstawą w przypadku klasycznych 2892A2 i 2824-2 stosowanych od lat przez Longinesa jest standard Elabore (było w którymś z wywiadów), ale L888.4 i 5 z krzemową sprężyną to są na pewniaka te same mechanizmy w najwyższej dostępnej specyfikacji. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
@jacek255 & @Jxxer gratulacje! Piękne zegarki i rzadko tu spotykane 👌 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Gratuluję. Widzę, że mamy podobny gust, jeśli chodzi o zegarki Longinesa 😉 Od razu po zakupie zrobiłem to samo. Niesamowite, jak bardzo poprawiło to wygodę noszenia. -
Super pomysł 👌 Wrzucam swoją wersję: 41 mm na czarnej gumie, model z jasną tarczą L3.716.4.76.9
-
No teraz już nie. Przyznasz, że nieźle to wyszło... 😄
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dzięki Koledzy. @szumi, również gratuluję. Rewelacyjny model. Wiedziałeś, że ma specjalnie zmienioną kolejność montażu wskazówek? Wskazówka GMT została nietypowo zamontowana pomiędzy godzinową i minutową, aby od góry grot zmieścił się pod wypukłym szkłem, a od dołu nad wystającymi cyframi godzin, bez konieczności jej skracania 😉 -
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dzięki, czyli mamy do czynienia z "krzemową rewolucją" Longinesa na dużą skalę. Bardzo dobra wiadomość! Oczywiście przez pewien czas nadal będą u sprzedawców zegarki ze starszymi wersjami mechanizmu, dokładnie tak samo, jak to było np. z modelami HydroConquest, Conquest, Legend Diver itd., gdy przechodzili z L633.5 na L619, a następnie na L888.2 (wtedy sprzedawcy pisali w opisach "mechanizm L619/888" - a jaki się komu trafił, zależało od tego, jak długo dany zegarek u nich leżakował 😉 ). Aby nie było, że nie było: oficjalne nadgarstkowe 😉 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dzięki serdeczne.... co mam powiedzieć? Jego godziny są już policzone 😄 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Wiedziałeś przy zakupie, że masz wersję .5, czy była niespodzianka? Porównanie Gentlemana (40 mm) i Conquesta (39 mm). Oba na żywo super. Szerokość polerowanego bezelu taka sama, ale w Longinesie zastosowano sprytny trik: bezel jest bardziej skośny względem szkła, przez co zegarek wydaje się jeszcze mniejszy. W Tissocie na plus aplikowane indeksy, które pięknie odbijają światło pod różnymi kątami. Za to głębia czerni tarczy Longinesa jest wprost nieprawdopodobna. Na żywo bardzo dużą różnicę robi szerokość paska przy kopercie: Tissot 21 mm, Conquest jedynie 19, ale masywne uszy nadają mu sportowego charakteru, podobnie jak "crown guards" i ukośny pierścień ze skalą minutową wewnątrz lunety. W Longinesie na plus oczywiście zakręcana koronka i WR, ale 100 m Gentlemana też robi wrażenie. Przeszklony dekiel Tissota to kwestia gustu – osobiście uważam, że zostało to wykonane bardzo estetycznie. Longines standardowo, jak każdy Conquest: pełen dekiel z historycznym logo pierwszej klepsydry. Podobna grubość i profil szkła; antyrefleks w Conqueście o klasę lepszy (a może i o dwie), podobnie jak luma. Ogólnie jednak w obu przypadkach wrażenia bardzo pozytywne! -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Mega mi się podoba ten model. Na bransolecie ma niemal biżuteryjny charakter, z kolei na pasku to klasyka elegancji. Data świetnie wpasowana, genialne wskazówki, no i ten "railroad track" wewnątrz 😍 Ja jestem raczej zwolennikiem pasków, ale HC jako nurek został na fabrycznej stali (choć mam do niego niebieski pasek z alcantary na specjalne okazje 😉 ) Z kolei czarny Conquest od początku był szykowany na pasek. Dzięki temu mam dodatkową bransoletę z lżejszym zapięciem do Hydro (oba są w rozmiarze 39 i mają 19 mm między uszami). -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Piękny zegarek i doskonałe zdjęcia 👌 Początkowo miałeś go na pasku, czy też mi się uroiło?
