-
Liczba zawartości
1517 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez rads
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Bardzo dziękuję. Zawsze powtarzam, że bezpośrednią inspiracją były dla mnie Twoje posty, gdy nie tak dawno temu o Longinesie wiedziałem tyle, że istnieje 😉 @kichanadeta gratulacje, świetny model. Pokazuj go jak najczęściej (i zaklinam, ustaw tę cholerną wskazówkę na Zulu Time! 😄 ) "Brunet wieczorową porą" 😎😉 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Padłem! 😄 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie chcę Cię zniechęcać, ale prawdopodobnie nikt nie odpisuje, aby nie prowokować Cię do dalszych wynurzeń na ten temat 😉 Wiedz jednak, że ja bardzo to doceniam. My dociekliwcy musimy trzymać się razem 😄 Wydaje mi się, że nie ma tu jakiejś wielkiej tajemnicy czy globalnego spisku. Longines hurtem przechodzi na krzem i teraz praktycznie każdy mechanizm zmienia specyfikację (wersję kalibru). Ja niedawno kupiłem swojego Conquesta z L888.2 w opisie, a dostałem wersję .5, podobnie jak kilku innych Kolegów. "Stary BigEye" też jest już na krzemie z L688.5: https://watchbase.com/longines/heritage/l2-816-4-53-2 Przez pewien czas będą funkcjonowały u dystrybutorów 2 wersje mechanizmów, aż nie wyczerpią się zapasy tych starszych. Co do nazwy niebieskiego BigEye, to nie byłbym aż tak surowy... Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie próbuje tłumaczyć na polski Oyster Perpetual 😂 -
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
"Conquest Automatic Silicium No-Date" 😉 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Bo one Panie są made in China normalnie... na YouTubie jest w jakimś wywiadzie, bodajże z wiceprezesem Longinesa przy okazji targów Baselworld. Teraz nie znajdę, ale kiedyś nawet wklejałem linka. Z dwojga złego lepiej, że zegarek Ci się nie rozpadł 😉 W wątku dot. kolekcji jeden kolega pisał ostatnio, że mu w diverze od Paneraia tak bezel lata, że się za nim na ulicy się oglądają. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Teraz to może będą zniżki, aby móc przez chwilę potrzymać i cyknąć sobie nadgarstkowe na pamiątkę 😉 Sektor o równe 1000 zł poszedł w stosunku do ceny sprzed 2 dni. Wychodzi na to, że wyrwałem psim swędem 😅 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Gratulacje! To dopiero daje niezłą perspektywę na historię marki... 😉 Czyli kiedy zegarek Twojego pradziadka był nówką sztuką, Longines wytwarzał zegarki w nowocześnie zmechanizowanej fabryce od mniej więcej 50 lat. W roku 1881, w którym urodził się Hans Wilsdorf – założyciel Rolexa, Longines masowo produkował precyzyjne chronografy na mechanizmie in-house 20H, a gdy jeszcze kilkadziesiąt lat wcześniej Agassiz rozwijał ze wspólnikami swój zegarkowy comptoir, pasażerów po torach woziła "Planeta", następczyni "Rakiety" 😄 U mnie zaś spokojny wieczór zakłóciła zajadła walka o miejsce w pudle. Po długotrwałych zmaganiach i wzajemnych przepychankach, Conquesty uległy przewadze liczebnej i musiały uznać wyższość przeciwników, którzy triumfalnie ogłosili "bezdatowie" 😁 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Poważny temat... -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ekstra ten Architekt. Takie tarcze nazywane są też "naukowe". Dodałem go do przykładów w wątku "sektorowym" 😉 Bośmy to między bajki włożyli. Taa, jasne... Longinesa miał. Co jeszcze, może Patka! 😉 Mój dziadek miał Mołnię. Próbowałem przerabiać, ale napis nie wyszedł... -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Postaram się, ale teraz jestem trochę zajęty... 😊 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Hahah, uwielbiałem Sondę! Postaram się nie zawieść oczekiwań 😄 Marzy mi się jeszcze stworzyć opus magnum poświęcone chronografom Longinesa, ale to chyba trzeba będzie podzielić na rozdziały! Ja zawsze chciałem mieć garniturowca z czarną tarczą – mam w pamięci takie "stopklatki" z dzieciństwa, obrazki mojego taty w białej koszuli z podwiniętymi mankietami i z takim właśnie zegarkiem (nie Longinesem, a pewnie jakimś Poljotem, który i tak nie przetrwał 😉 ). Długo widział mi się w tej roli Flagship z czarną tarczą, ale jednak okno daty w zegarku "do zadań specjalnych pod krawatem" po prostu do mnie nie przemawiało. Teraz kolekcja jest wreszcie kompletna, a ja mogę spokojnie umrzeć (oczywiście z zastrzeżeniem, że zegarki zabieram ze sobą) 😂 Jak już sobie słodzimy na całego, to musisz wiedzieć, że ten pasek przy LLD to HIT! 🥰 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Bardzo dziękuję. Pewnie tak szczerze to robię to bardziej dla siebie, bo uwielbiam dokopywać się do ciekawych informacji i łączyć różne wątki 😉 Cieszy mnie jednak bardzo, że taka formuła podoba się też innym miłośnikom Longinesa, to na pewno dla mnie dodatkowa motywacja. Wiem, o czym mówisz. Jeszcze jakiś czas temu byłem zdecydowanie bardziej... powiedzmy "zasadniczy" w kwestii rozmiarów zegarków Heritage. Wynikało to pewnie trochę z wewnętrznego oporu przed manią firm zegarkowych do tworzenia ogromnych kopert (i nazywania tego "współczesnym designem") oraz wpychania okna datownika wszędzie tam, gdzie tylko się dało. Potem jednak, im więcej dowiadywałem się nt. starych zegarków Longinesa, zacząłem zdawać sobie sprawę, że równolegle egzystowały ze sobą modele klasyczne, oversize i "super-oversize". W latach 1940-tych mogłeś równie dobrze nosić chronograf 34 mm, jak i 44 mm. Zegarki Longines z polskiej dystrybucji Zippera bardzo często były w rozmiarach 37, 38, a nieraz ponad 40 mm. Osobiście bardzo mnie cieszy powrót mody na mniejsze koperty i większy szacunek do oryginału jeśli chodzi o okno daty w modelach Heritage. Nie jestem już jednak tak konserwatywny jak kiedyś w przypadku rozmiaru koperty. Przykładowo mój Heritage 1945 ma 40 mm. Pewnie, że mógłby mieć 37. Ale z drugiej strony, co druga Calatrava z lat 40-tych i 50-tych z podobną tarczą na Chrono24, wywodząca się spod szyldu Longines, to oversize 38 mm. Jeśli wtedy standardem dla tego typu zegarków było 34 mm, a dziś powiedzmy 36-38, to mój "współczesny oversize" nie odbiega proporcjami od tych sprzed kilkudziesięciu lat. Patrząc na to w ten sposób wyluzowałem i dziś cieszę się jak dziecko z mojego małego spodeczka 😄 PS. Gratuluję LLD! L592, pracujący z tradycyjną częstotliwością 28.800 wahnięć na godzinę znacznie bardziej pasuje wg. mnie do tego modelu niż L888 💪 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ha ha, i bardzo dobrze, przynajmniej starczyło dla mnie 😁😉 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
To zły znak, u mnie też się tak zaczęło 😉😁 -
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Piękne klasyki @alpaczino & @SLAWEK 01. Ja też dorzucam coś do forumowej kolekcji 😉 Pasek rzecz jasna od Filipa 🙏 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dzięki, naprawdę miło z Twojej strony – szczególnie wiedząc, jak imponującą masz kolekcję zegarków vintage i wiedzę o nich. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Tym razem w cyklu „NIEDZIELNY WIECZÓR Z LONGINES” garść informacji i grafik poświęconych zegarkom z tarczą sektorową. Temat ten (wybrany całkowicie przypadkowo i bez jakiegokolwiek związku z czyimkolwiek zegarkiem), wart jest poruszenia z uwagi na bogatą tradycję Longinesa w tym niszowym skrawku sztuki zegarmistrzowskiej. Tarcza sektorowa (ang. sector dial) to nic innego, jak dwa różnej wielkości okręgi, mające tę samą oś w miejscu mocowania wskazówek, przez co tworzą równej szerokości pierścień. Większy odpowiada wskazówce minutowej, zaś mniejszy godzinowej. Obydwa okręgi posiadają własną podziałkę, a łączące je linie dzielą powstały pierścień na poszczególne sektory. W tarczach tego typu centrum często zawiera dużo pustej przestrzeni, aby nie odbierać uwagi od pierścienia, choć oczywiście mogą znajdować się na nim takie elementy jak logo, nazwa, napisy, tarcza małej sekundy lub totalizatory chronografu. Niekiedy środek tarczy zawiera krzyżujące się linie, dodatkowo dzielące obszar tarczy na kwadranse. Historia „sektorów” pozostaje niejasna i sięga ery zegarków kieszonkowych. Za pierwszy zegarek naręczny z tarczą tego typu przyjęło się uznawać model Patek Philippe ref. 421. Niewykluczone jednak, że z czasem światło dzienne ujrzy inny, jeszcze starszy zegarek z pierścieniem sektorowym. Patek Philippe ref. 421 (rok 1924), źródło: revolutionwatch.com Tarcze sektorowe w zegarkach naręcznych zyskały popularność w latach 30-tych i 40-tych ubiegłego wieku, kiedy sięgało po nie wielu szwajcarskich producentów. Dziś stosunkowo łatwo jest natrafić na te zegarki (lub ich reedycje) w Internecie. Nie brakuje także nowych modeli, jedynie luźno inspirowanych historią: Sądząc po ilości i różnorodności modeli vintage, firma Longines wiodła prym w produkcji zegarków z tarczą sektorową, choć oczywiście nie ma na to twardych dowodów. Ilekroć jednak odwiedzimy którąś ze stron poświęconych „sektorom”, prawie zawsze natrafimy na przynajmniej jedną ilustrację przedstawiającą zegarek rodem z Saint-Imier. Poniżej kilka ciekawych przykładów, na poszukiwaniu których zmitrężyłem niejeden obrót wskazówek 😉😄 Model z 1929 roku, cal. 17.95, średnica 44 mm. Źródło: John Goldberger. Longines ref. 3260 z mechanizmem cal. 37.9abc z katalogu na rok 1937. Źródło: vintagelongines.com Sektor z roku 1943, ref. 3450 z cal. 37.9. Jak widać orientacja cyfr 9 i 3 zmieniała się w zależności od modelu, natomiast charakterystyczny krój czcionki, towarzyszący tarczom sektorowym Longinesa, konsekwentnie pozostaje taki sam od prawie 100 lat. Zegarki z lat 1930-tych. Kolejno: 1935 r. ref.3818, 1936 r. ref. 3454, oraz 1939 r. ref.3916. Większość tych zegarków wyposażonych było w cal. 12.68Z, masowo produkowany od końca lat 1920-tych (taki ówczesny L888 😉 ), którego wysoka niezawodność i precyzja chodu doskonale nadawała się do równie precyzyjnych tarcz sektorowych. Źródło: Europa Star ( https://www.europastar.com/highlights/1004091437-new-longines-heritage-classic.html ) "Polski" sektor (zamówiony przez Dom Handlowy A. H. Zipper ze Lwowa 31 marca 1938 r.), średnica koperty 37 mm, cal. 12.68Z. Źródło: Roy&Sacha Davidoff. Więcej o firmie Zipper (i historii Longines w Polsce) w arcyciekawym artykule na stronie https://zegarkiipasja.pl/artykul/17901-historia-longines-w-polsce-i-poszukiwania-najstarszego-zegarka-w-kraju – gorąco zachęcam do przeczytania, jeśli ktoś dotąd nie miał okazji 😉 Model ref. 2484, rok 1940, średnica 35 mm. Rzadka sektorowa tarcza z samymi parzystymi numerami. Kolekcja Johna Goldbergera. Longines sector z lat 1940-tych, cal. 12.68Z, średnica 32 mm. Źródło: Grailium. Piękny sektor z 1935 roku z kolekcji Johna Goldbergera, na kultowym mechanizmie cal. 13.33, średnica 33 mm. Ref. 2326 z 1936 roku, cal 12.68Z, średnica 32.5 mm. Dodatkowy napis na tarczy "Eberhard-Milan" odnosi się do dystrybutora. Źródło: Phillips. Jeszcze jeden przykład sektora z czarną tarczą, prawdopodobnie z lat 1940-tych. Model z roku 1944, cal. 23M, średnica 38 mm. Źródło: Chrono24. W tamtych latach czarna tarcza uzyskiwana była najczęściej w procesie galwanizacji (elektrolizy), nie zaś malowania, co nadawało jej charakterystycznego połysku, a przede wszystkim zwiększało trwałość powłoki. Między innymi dlatego oryginalność czarnych tarcz w starych zegarkach jest często poddawana w wątpliwość, gdyż na zdjęciach prezentują się wręcz "za dobrze". W przypadku Longinesa czarne tarcze nie były niczym niezwykłym, co dodatkowo można potwierdzić u źródła, korzystając darmowo ze zdigitalizowanych archiwów i uprzejmości pracowników marki. Współczesne reedycje z roku 2019 (jasna tarcza) i 2021 (ciemna tarcza) czerpią bezpośrednio z "sektorowej" tradycji marki. Uniwersalny rozmiar 38,5 mm jest większy niż w przypadku wielu standardowych modeli z dawnych lat, ale jak widać istniały również modele oversize, w towarzystwie których dzisiejsze sektory wcale nie rażą wielkością. Do zalet współczesnych modeli zaliczyć trzeba szczotkowaną kopertę i bezel oraz pięknie wyprofilowany szafir. Pierwowzór z muzeum w Saint-Imier (rok 1934, najprawdopodobniej cal. 12.68Z, średnica 32,5 mm) i współczesny model "Heritage Classic", cal. 893.5. Kolejno ref.: L2.828.4.73.0 w zestawie z "dżinsowym" NATO, elegant L2.828.4.53.2 oraz L2.828.4.53.6 (Zegarek Roku 2021 CH24.pl w kategorii do 10.000 zł). Niewątpliwie najseksowniejsza referencja współczesnej edycji Sectora, czyli L2.828.4.73.2 na błękitnym pasku ze skóry (dodatkowo w zestawie szare NATO). Źródło: SJX Watches. "The Longines Heritage Classic Limited Edition For HODINKEE". Limitacja 500 szt. Mechanizm cal. 893.4 z certyfikatem COSC. Źródło: https://limited.hodinkee.com/longines Najważniejszym "składnikiem" Sektorów jest jednak mechanizm L893, czyli ETA A31.L501 na bazie ETA 2895-2, opracowana na wyłączność Longines dla zegarków z linii modelowej Heritage. Podobnie jak popularny kaliber L888, L893 również pracuje ze zredukowaną częstotliwością 3,5 Hz, charakterystyczną dla mechanizmów Omegi z wychwytem współosiowym Danielsa. Posiada specjalnie obniżoną oś małej sekundy w stosunku do osi głównej, co poprawia proporcje odległości między punktami osadzenia wskazówek i przybliża je do tych znanych z zegarków vintage. Dodatkowo w standardzie mechanizm ten jest wyposażony w krzemową sprężynę balansu (L893.5) oraz system antywstrząsowy typu "double-T", opracowany przez Nivachoc wspólnie z Omegą w celu poprawy stabilności chodu mechanizmów pracujących z częstotliwością 25.200 wahnięć na godzinę. Jak znam życie, wpis będzie sukcesywnie uzupełniany i rozbudowywany, więc można zaglądać co pewien czas 😉 Tymczasem dzięki za lekturę i wsparcie duchowe 😁 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Pewnie niektórzy z Was pamiętają, jak niedawno doszło do włamania na moje forumowe konto i jakiś $%#&*@! napisał, że "DEFINITYWNIE i NIEODWOŁALNIE" kończy z zegarkami. Sprawcy niestety nie udało się ustalić, pomimo wielu prób i usilnych starań. Cóż, nie pozostaje nic innego jak zapomnieć o tym przykrym zdarzeniu i więcej do niego nie wracać 😎 OK, skoro wszystko się wyjaśniło, to może coś wrzucę, ot tak, aby odświeżyć wątek... Takie tam, pierwsze lepsze z netu... -
Panie, co Pan, Panie? Obracać obrotowym bezelem? Oszalał Pan? Przypomina mi się sytuacja z byłej pracy. Potężna, pancerna szafa na tajne dokumenty, w której popsuł się zamek. Szefowa zamawia konserwatora, gość przyjeżdża i naprawia przez pół dnia. W końcu prosi szefową i dumny z osiągniętego efektu zamyka pancerne drzwi na klucz i każe jej nacisnąć klamkę. Ta zamiast nacisnąć, lekko pociąga ją do siebie – drzwi otwierają się na oścież. Widząc to, facet woła obrażonym tonem: "Nie no, pani, ale nie można szarpać!" 😄
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie namawiam, ale... zamówiłem u Dolińskiego 2 etui podróżne Longines. Jakość mega, naprawdę pozytywne zaskoczenie. 1 szt. kosztuje 30 zł, ale z kuponem dla nowych klientów -25 wychodzi 50 za 2 szt. łącznie z przesyłką paczkomatową. Wbrew opisowi jedno etui zmieści z powodzeniem 2 zegarki, ale wtedy trzeba pomyśleć o jakiejś przekładce między nimi. Jak ktoś szuka alternatywy dla dużego pudła lub wybiera się w podróż, to jest to naprawdę spoko rozwiązanie. https://dolinski.pl/etui-na-1-zegarek-longines-l870163748/ -
Klub Miłośników Zegarków Certina
rads odpowiedział armageddon10 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Zgadzam się z Tobą całkowicie 👍 -
Klub Miłośników Zegarków Certina
rads odpowiedział armageddon10 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Bardzo fajny model, świetna tarcza. Oby przypasował i dobrze się nosił 👍 -
Klub Miłośników Zegarków Certina
rads odpowiedział armageddon10 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Zegarek może być co najwyżej za duży 😉 Teraz wraca moda na mniejsze zegarki. Z tego co czytałem, Rolex nie ma już w ofercie czarnego Explorera w stali w rozmiarze 39 mm, tylko wersję 36. Zastrzegam, że jest to jest moja osobista opinia, ale jak widzę na starym filmie faceta z zegarkiem vintage 34 mm, to z jakiegoś powodu mnie to nie razi. Jak obecnie patrzę na gościa z nadgarstkiem 16 cm i zegarkiem 44 mm, to po prostu coś tu mi się nie zgadza w obliczeniach 😉 Twoja nowa Certinka leży idealnie, co do milimetra 👌🏻
