Dzięki serdeczne.... co mam powiedzieć? Jego godziny są już policzone 😄
Najwyższy czas na tę krzemową sprężynę 😉 Takie marki jak Omega czy Tissot już od dawna mają ją w stałej ofercie. Częstotliwość 3,5 Hz niekoniecznie jest minusem. Zauważ, że obecnie dokładność chodu zależy przede wszystkim od precyzji wykonania części mechanizmu, nowoczesnych materiałów i zastosowanych innowacji (np. laserowa regulacja balansu). Dlatego mechanizm Powermatic 80 (3 Hz) bez problemu uzyskuje certyfikat COSC (w milionach sztuk), a mechanizmy Omegi o częstotliwości 3,5 Hz mają certyfikaty "master chronometer". W czasach, kiedy ta precyzja była gorsza, częstotliwość chodu odgrywała ważniejszą rolę. Najdokładniejsze były zegarki Hi-Beat (z reguły 5 Hz). Te jednak szybko wyczerpywały energię ze sprężyny naciągu, szybciej zużywały elementy mechanizmu i wymagały częstszych serwisów, przez co nie przyjęły się powszechnie. Sztuka zegarmistrzowska w swej użytkowej postaci poszła w stronę obniżania częstotliwości pracy koła balansowego, co okazało się być strzałem w dziesiątkę.
@Dnlaie, dobrze kojarzę, że nasz stary, dobry Longines też zaskoczył Cię niespodziewaną krzemową sprężyną? 😉