Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

rads

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    1543
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez rads

  1. Tak, masz oczywiście rację. Też zwróciłem na to uwagę. Dodatkowo polerowany na lustro bezel oznacza pewnie rysy już od pierwszego dnia noszenia 😉 Z kilkoma subiektywnie postrzeganymi wyjątkami (a dla mnie takowym jest np. BigEye), zawsze jest jakiś kompromis. Dziwacznie umieszczony datownik, brak lumy lub luma, która nie świeci jak trzeba, za gruba koperta, za długie uszy itd. W tym przypadku, gdy chodzi o "EDC do koszuli, a czasem nie tylko" jestem w stanie "poświęcić" te wskazówki w zamian za ładnie wpasowane okienko daty, które nie zabiera indeksu godzinowego (jak np. w HC) oraz skromność + przejrzystość tarczy, odróżniającą ten zegarek od klasycznego sporta czy divera (którego z czasem i tak chciałbym mieć). Jest to niewątpliwie zegarek typu "low-profile" i w takim ujęciu te minimalistyczne wskazówki jakoś się dla mnie bronią, mocno przymykając oko. To, że jest zakręcana koronka i WR na poziomie 30 barów, traktuję raczej jako element pozytywnego zaskoczenia w stylu silnika Ferrari w pojeździe Pana Samochodzika 😉 Oczywiście, że obiektywnie patrząc brak tej lumy jest śmieszny, biorąc pod uwagę, że jest ona na wskazówkach chociażby we Flagshipie 😂 Życia mi jednak nie starczy w oczekiwaniu na idealny zegarek, a coś czuję, że ten naprawdę polubiłbym bardzo, pomimo paru niedoskonałości 😉
  2. Zanim zabiorę się za wózki, to podejrzewam, że ruszę z konkretną wyprzedażą domowo-garażową jeszcze w tym tygodniu 😉😄 Na pierwszy ogień pójdzie teleskop newtonowski z zestawem okularów, który po zmianie samochodu na mniejszy nie nadaje się już do transportu. Nowy zegarek za to bez problemu się tam zmieści, a zatem decyzja jest oczywista 😜
  3. Dzięki za opinię, tak czuję, że to będzie to 😀 Teraz tylko trzeba nazbierać 😂
  4. Dokładnie tak, zbyt masywny zegarek, zamiast przydawać "męskości" właścicielowi, daje właśnie odwrotny efekt, uwypuklając jeszcze bardziej szczupłość nadgarstka. Ten HC u Ciebie na zdjęciu leży wręcz idealnie. PS. A jako wyraz lążinowej sympatii, masz ode mnie 6-tysięcznego lajka 😜😄
  5. Też tak myślałem, aż zmierzyłem 39 i byłem naprawdę (pozytywnie) zaskoczony. Jest znacznie wygodniejszy na nadgarstku i zauważalnie lżejszy, zaś różnicy w wielkości koperty / tarczy praktycznie nie widać na pierwszy rzut oka. Momentami musieliśmy ze sprzedawcą przyjrzeć się dobrze, aby powiedzieć który jest który. Na zdjęciu poniżej 39mm pod innym kątem:
  6. Ilustracja graficzna wspomnianego dylematu 😄 39mm 41mm 41mm + 39mm
  7. Mierzyłem w Jubitomie Conquesta 300m z niebieską tarczą na bransolecie w rozm. 39mm i 41mm. Mam ok. 18cm w nadgarstku i powiem jedno: 39 mm leży tak wygodnie, jakbym nie mial nic na ręku, a jednocześnie wygląda świetnie. 41 to już kawał zegarka i jest subiektywnie DUŻO cięższy, nie tylko z uwagi na większą kopertę, ale i szerszą bransoletę. O ile przed przymiarką byłem praktycznie pewien 41, tak teraz nie mam najmniejszych wątpliwości, że będę brał 39 😀
  8. Na żywo robi wrażenie 60-letniego paska, przechowanego przez kogoś w stanie NOS. Aż trudno uwierzyć. Poza tym spasowanie przy uszach naprawdę robi różnicę:
  9. Hahah, dobre... Niestety opona wokół boczków dyskwalifikuje z tej roli, pozostają sesje nadgarstkowe 😂 Jakby takie coś smartfonem pod balkonem robione się gdzieś sprzedawało, to wiesz ile zegarków bym za to nakupował? 😂
  10. Dziś na brązowym buffalo prosto z pracowni JFS. A nie mówiłem, że datownik w końcu nadgoni? 😄😉
  11. @ArtiP, hehe, dzięki, nawet nie wiesz, jak blisko jesteś w swoich przypuszczeniach 😉 @KRZYSIO, dlatego posłużyłem się dwoma układami odniesienia, bo może komuś bliżej do Wiedźmina czy GTA, zaś komuś innemu do rozważań nt. teodycei Leibniza 😄 @Hefajsto @wkamil - to w takim razie pokuszę Was jeszcze trochę Flagshipem, tym razem na Filipowym Buffalo 🥰
  12. Dzięki Hefajsto, postaram się jeszcze wrzucić parę fotek na brązowym dla porównania ☺️ To nie byłem ja 😜, ale tak sobie myślę, że Twój wpis porusza inną ważną kwestię, a mianowicie zegarków, których - w drodze dokonywanych wyborów (prawdopodobnie nigdy) NIE będziemy mieć (i nie chodzi mi o to, że nie będziesz w przyszłości miał Flagshipa, czy też ja Conquesta, ale o coś bardziej filozoficznego hahah...). Wybór i Rezygnacja, to dwie strony tego samego, zegarkowego medalu. Otóż moja teoria jest taka, że z punktu widzenia psychologii, te zegarki, które również chcielibyśmy mieć, ale ich w toku ostatecznej decyzji nie wybraliśmy, są tak samo ważne jak te, które wybraliśmy 😄 To trochę tak, jak z dobrem, którego nikt by nie doceniał, gdyby nie było zła, albo jak z grą komputerową, która nagle przestaje cieszyć na 67 poziomie, gdy masz już 39 superbroni, 16 pojazdów, pierdyliard magicznych mocy, o zdobyciu których jeszcze niedawno marzyłeś, a teraz tęsknisz do zardzewiałego noża, z którym grałeś na początku. Zmierzam do tego, czy tak samo cieszyłby Cię Twój Conquest, gdybyś kupił teraz również Flagshipa, czy też może właśnie dlatego, że (jeszcze) tego drugiego nie masz, Twój Conquest cieszy Cię nawet bardziej i jest dla Ciebie bardziej wyjątkowy, ponieważ jest zwycięzcą wyboru z koniecznością rezygnacji 😉
  13. Dla mnie osobiście seria Heritage to mistrzostwo świata. Miewają co prawda wpadki, no i mają manię wciskania wszędzie datowników 😉, ale ogólnie rzecz biorąc w żadnej innej serii czy linii zegarków nie ma tylu modeli, które chciałbym kiedyś mieć. Jako następny chciałbym LLD, a potem Tuxedo. Pewnie jednak w międzyczasie wyjdą inne i sytuacja się skomplikuje 😂
  14. Dzięki! Tak, ma być zdaje się 30 października. Jest kozacki 😉
  15. To dzisiaj, tylko o datowniku zapomniało mi się 😄 Wiecie, jak bardzo nie lubię datowników 😉
  16. Przymiarka Flagshipa na czarnej kozie od JFS. Datownik z lenistwa został na czwartku, ale wkrótce się rozpędzi 😄
  17. Witaj w klubie, super elegancki garniturowiec 👌 Jaki ma mechanizm?
  18. Będąc na jego miejscu, to "szybko" nie dałbym rady przeczytać nawet listy tego, co było do zrobienia 😜 Ale cóż, na tym właśnie polega prawdziwy kunszt w każdym fachu, że można i szybko, i dobrze 😄
  19. Dziękuję pięknie Koledzy. Mega szacun dla Filipa, wiem nieoficjalnie, że realizacja całości zajęła wiele godzin 😉
  20. Niniejszym mam przyjemność zaprezentować wspólny projekt Filipa i tego oto niegodnego osobnika pod postacią mojej skromnej osoby 😄 (jeśli Filip przypadkiem czyta, to wyobrażam sobie, jak na widok słowa "wspólny" w tym zdaniu zanosi się serdecznym, pełnym politowania śmiechem 😂 ). Oczywiście, ma się rozumieć, w kwestii szeroko pojętej realizacji nie przyłożyłem do tego przedsięwzięcia ani jednej ręki, ale co tam, i tak pękam z dumy 😎 Efektem są dwa bliźniacze, niezwykle cienkie garniturowe paski, na pozór bardzo skromne i nie odciągające uwagi od samego zegarka, lecz w rzeczywistości pełne dyskretnych detali, zauważalnych jedynie z bliska przez prawdziwego konesera zegarkowego vintydżu. Godziny spędzone na gapieniu się na stare reklamy Longinesa z lat 1940 - 1960 zaowocowały ideą stworzenia paska jak najwierniej oddającego ducha tamtych lat, który jednocześnie nie byłby kopią 1:1 żadnego konkretnego modelu. Miałem w głowie zarys takiego projektu, ale parę telefonów i maili wymienionych z Filipem uświadomiło mi, jak mało jeszcze wiem w tym temacie. Nie miałem na przykład pojęcia, że w tamtej epoce "standardowym" materiałem na paski była świńska skóra, która ma charakterystyczną dla siebie fakturę, widoczną na starych fotografiach i grafikach. Zamiast tego zdecydowaliśmy się jednak na bardziej "współczesne" materiały, a mianowicie na super-elegancką czarną kozę i charakterne brązowe buffalo, któremu nie straszny nawet business casual 😂 Zasadniczą sprawą był rzecz jasna zegarek, a więc Heritage Flagship. Wiadomo, że pasek musi wypełnić lukę między niesławnymi uszami 19mm. Ten nietypowy kształt uszu Flagshipa wymaga specjalnego spasowania paska przy teleskopach i to udało się znakomicie. Paski zostały przygotowane pod oryginalne sprzączki Longinesa 16mm, które, poza rozmiarem, niczym nie różnią się od tej zastosowanej w fabrycznym pasku (18mm przy klamerce). Mocne zwężenie, które z miejsca zaproponował Filip, niesamowicie "powiększyło" zegarek, bez konieczności optycznego zwężania paska przy pomocy jasnej nici (ciemna nić = cała uwaga na tarczę! 😉 ). Bardzo delikatny, płaski garbik, zanikający płynnie w miarę zwężania się paska, upodabnia całość do modeli z epoki, zaś na jego brzegach, po wewnętrznej stronie szwów, Filip wykonał subtelne liniowanie na wzór paska z oryginalnej reklamy Flagshipa z 1957 roku. Jakby tego było mało, podwójne, symetryczne liniowanie znajduje się także na szlufkach, co musiało zająć dodatkowy czas pracy, ale stworzyło doskonały efekt kompletu. Ten detal Filip dodał już od siebie, ale zachwycił mnie on chyba bardziej niż wszystkie inne 🤩 Vintydżowy sznyt dopełnia box stitch, często używany w tamtym okresie przez producentów oraz drobny ścieg (znowu coś, o czym nie miałem pojęcia), który sprawia, że każdy z pasków wygląda dokładnie tak, jakby został uszyty w latach 50-tych ubiegłego wieku. Od spodu obydwa paski wyścieła Zermatt, czyli stosowana przez Hermesa hypoalergiczna skóra, odporna na pot i wodę, pochodząca prosto z luksusowej francuskiej garbarni. Skoro na wierzchu nie ma żadnych kompromisów, nie wypadało więc również, by czynić je pod spodem 😄😉 Lista ustaleń i detali liczyła w sumie kilkanaście pozycji, więc na pewno o czymś zapomniałem 😄 Cóż mogę jednak jeszcze dodać... Filip, bardzo dziękuję. PS. Zbliżenia "smaczków" muszą poczekać na lepsze światło, ale postaram się je należycie wykonać i wrzucić w ciągu najbliższych dni 😉
  21. W tym względzie jedynie naśladuję Ciebie 🙌 Twój Hydro wygląda tak, jakbyś go w ogóle nigdy nie nosił i tylko zamieniał pasek z bransoletą na przemian co pewien czas 😄
  22. To się nazywa zacząć z wysokiego AutomatiC ! 😄 👍
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.