Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

rads

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    1518
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez rads

  1. @ArtiP, bardzo ciekawą fakturę ma ta tarcza, jak młotkowana stal. Fajny efekt!
  2. Dobra, dobra, widzę, niech Ci będzie... lecz tego argumentu, Panie złoty, nie przebijesz: a moje "A" ma większy zawijas! 😄
  3. Jak to było? Obraz cenniejszy niż 1000 słów 😄👍
  4. Dzięki, jak jutro wyjdzie słońce, to jakość zdjęć będzie lepsza. Postaram się jeszcze cyknąć coś fajnego 🙂 Wykończenie jest fantastyczne. Zobacz np. ten warstwowy indeks:
  5. Lupa zegarmistrzowska 15x bez retuszu - jest moc! Słabe wieczorne światło, ale efekt zdecydowanie ciekawy! 🙂
  6. Ha ha, chyba właśnie o to. O odrobinę szaleństwa 😉
  7. Jak ja lubię, gdy ktoś ma przemyślenia! Bardzo podobają mi się Twoje. Mam podobne, ale nieco mniej dylematów (18mm w nadgarstku) 😉 UWAGA: poniższy wpis ma charakter humorystyczny, a przedstawione w nim teorie są jedynie fikcją literacką. NIE konsultuj się z lekarzem lub farmaceutą! 🤣 Moje własne przemyślenia dotyczą w dużej mierze natury pasji zegarkowej, bo jest to, jakby nie patrzeć, istotny czynnik wpływający na podejmowane decyzje. Skoro filiżanka bardzo dobrej kawy z mlekiem, przyrządzonej w domu, kosztuje, dajmy na to, 80 groszy, a w kawiarni 8 zł (czy już prędzej 18), to z ekonomicznego punku widzenia wizyta tam jest całkowitym nonsensem 😄 A zatem za pozostałe 7,20 (+ napiwek) kupujemy wrażenia zmysłowe, oddziaływujące na nas poznawczo i emocjonalnie. W warstwie poznawczej, czy też rozumowej, dochodzi do racjonalizacji potrzeby i podjętej w jej wyniku decyzji o wizycie w kawiarni: było warto, bo "czasem trzeba gdzieś wyjść", "to nie to samo, co kawa w domu", "trzeba czasem wyjść do ludzi", i moje ulubione: "o, to dopiero jest kawa!" (jakby ta za 80 groszy w domu nie była w rzeczywistości kawą, a barszczem ukraińskim czy żurem staropolskim). W warstwie emocjonalnej odczuwamy natomiast przyjemność z możliwości przebywania w eleganckim miejscu i bycia obsługiwanym (a podświadomie: docenionym? szanowanym? kimś ważnym?) oraz bycia zauważonym przez innych ludzi. Podsumowując, zaspakajamy tym samym najzwyczajniej: potrzebę samorealizacji, akceptacji, docenienia, a przy okazji drobną potrzebę pokarmową 🤣 Z drogim (jak na nasze realia) zegarkiem, a jest nim praktycznie każdy Longines, patrząc na nasze średnie krajowe wynagrodzenie, jest podobnie. Rozpatrując rzecz wyłącznie z poziomu funkcjonalności, wystarczyłby oczywiście telefon. Jak więc to zracjonalizować? A no, jakość, trwałość, niezawodność, plus utrzymująca się z upływem czasu wartość. Argumenty w praktyce bardzo słabe, co widać nierzadko po reakcji "normalnych ludzi" na informację o kwocie, jaką wydatkowaliśmy na poczet zakupu danego zegarka, szczególnie zaś po reakcji Szanownych Partnerek, w oczach których jawimy się z naszym niezdrowym zamiłowaniem raczej jako Gollum śliniący się do Pierścienia, niż Bond z jego Omegą, błyszczącą spod mankietu koszuli od Toma Forda. Pamiętam gdzieś jakieś badania nt. tego, na co przede wszystkim zwracają uwagę kobiety. Były to w skrócie: czyste buty, czyste włosy, czyste paznokcie, wzrost i tyłek (ten ostatni, o ile mnie pamięć nie zawodzi, był na miejscu pierwszym). Żadnego zegarka oczywiście w zestawieniu nie było. W ogóle idea, że ktoś postronny potrafiłby ocenić (już nie mówiąc, że docenić) na podstawie kilku ukradkowych spojrzeń walory estetyczne, bogatą historię czy wartość rynkową naszego zegarka jest, delikatnie mówiąc, uroczo naiwna 😂. Ale za to w warstwie emocjonalnej, tam to się dzieje! W uproszczonym modelu A-B-C Ellisa wyglądałoby to mniej więcej tak: Myśli automatyczne: "ależ jest piękny", "muszę go mieć", "co by tu sprzedać?" Emocje: pożądanie, lęk (nie stać mnie), strach (wykupią go), złość, zazdrość Zachowania: rozkojarzenie, bezsenność, częste ruminacje, utrata poczucia rzeczywistości, reakcje charakterystyczne dla zaburzeń depresyjno - lękowych, stany euforyczne o charakterze manii, unikanie, drażliwość, płaczliwość, częste przesiadywanie na forum zegarkowym 🤣🤣 WNIOSKI: Poważne zaburzenie dysocjacyjne o charakterze lekoopornym, wymagające oddziaływań terapeutycznych.
  8. No tak, innej odpowiedzi się po Tobie nie spodziewałem hahah 😜 Ale, ale... jest było i takie cudo: https://watchbase.com/longines/heritage/l4-817-4-79-2 - 80 szt. na 80-lecie okrętu szkolnego Portugalskiej Marynarki Wojennej NRP Sagres III - https://en.wikipedia.org/wiki/NRP_Sagres_(1937) ...a TO, to mnie już całkiem rozwaliło: 200 szt. do Zjednoczonych Emiratów Arabskich (2019 r.) z indeksami w języku arabskim 😵 Cena ~12k PLN https://www.harti.ae/en/products/longines-flagship-heritage-uae-special-edition https://www.mpp-me.com/watches/details/longines-exclusive-flagship-uae-edition-en
  9. A co powiecie na Flagshipa "no date"? Ciekawe który rok produkcji, pewnie podobnie. Na watchbase wyskakuje tylko wersja w złocie. 35mm i hesalitowe szkło! https://www.zegarki.zgora.pl/zegarek/1104_Longines_Flagship_Heritage_L47466720 https://watchbase.com/longines/heritage/l4-746-6-72-0 Dla zainteresowanych cała linia Heritage na WatchBase: https://watchbase.com/longines/heritage
  10. Fajna. 600 szt. Ciekawe, że nie ma jej nawet na chrono.
  11. Ot, ciekawostka - limitka Conquesta "no date". Nie wiedziałem nawet, że taka była. https://www.zegarki.zgora.pl/zegarek/12712_Longines_Conquest_Heritage_1954_Limited_Edition_L16114704 https://watchbase.com/longines/heritage/l1-611-4-70-4
  12. Ciekawa propozycja. Sztuczna patyna jest, cóż, sprawą gustu, a WR 30m z pewnością nie powala, jak napisali w recenzji. Dla mnie natomiast na plus brak datownika, przewiercone uszy i bardzo ciekawy bezel. Podoba mi się też miodowy pasek - pytanie, czy taki będzie w realu. Interesujące są zwłaszcza wskazówki, z raczej nietypowym kolorem lumy. Porządny mechanizm z krzemowym włosem i 38,5mm średnicy, czyli podobnie jak Flagship, Sector i Tuxedo. Najważniejsze, że nadal poszerzają ofertę i inwestują w linię Heritage.
  13. To prawdopodobne: Lincoln opchnie Longinesy, kupi Samsunga S20 i będzie trzaskać makro kwiatkom i pszczółkom 😄😄😄
  14. Jedno trzeba przyznać, zacząłeś z klasą 😎
  15. Hehe, no i to jest dobe podejście 😄 Tak mi przyszło do głowy Koledzy, że może zrobimy mały update nt. kto co ma aktualnie jeśli chodzi o Lążiny. Niby mniej więcej wiadomo (mam na myśli aktualnych stałych bywalców), ale z czasem można się pogubić 😉 Ze mną sprawa jest prosta, bom świeżak i nachwaliłem się już nabytkami co niemiara: 1. Flagship 2. BigEye A jak obecnie wygląda sytuacja u Was?
  16. Co tam, przesadziłeś z wydatkami zegarkowymi? Jeśli tak, to witaj w "klubie" 😉😂
  17. Z tego, co widzę, zbiegiem okoliczności jesteśmy na forum dokładnie tyle samo, ale na mnie nikt dotąd nie polował, bo nic nie wystawiałem ha ha... 😂 Nie wątpię, że wiesz, jak sprzedać zegarek 😉 Ale Longiny masz świetne, tylko pozazdrościć kolekcji. Nie chcę krakać, ale coś czuję, że prędko byś za nimi zatęsknił...
  18. Jeśli będziesz się odlonginesowywał na bazarku, to nie rozpędź się czasem i nie zapomnij, że nie jesteś już SP... Maks 2 w miesiącu! 😜 Gruntownie przerobiłem temat, z lekka ocierając się o bana, więc po koleżeńsku ostrzegam 😉
  19. Tak jest, 10x. Jutro odbieram "piętnastkę" 😉 @wkamil, nie, jest 1 rozmiar 38,5 mm, za to na przełomie października i listopada będzie 2-gi kolor (czarna tarcza). 2 rozmiary są Conquesta właśnie, 35 i 40. Z tym, że w tym drugim przypadku cena +1000 zł za każdy dodatkowy milimetr 😄 PS nie cytuj zdjęć, bo oberwiesz w ucho od Admina 😂
  20. To jeszcze coś ode mnie: Flagship w sierpniowym słońcu (bez retuszu) 🥰
  21. Musiałem to sobie wyguglować 😄 Okej, czyli w skrócie masz aparat fotograficzny, który przypadkiem ma dodaną funkcję telefonu 😂 Super, rób foty i wrzucaj!
  22. Ho, ho, ho, piękna sprawa 😀 Używałeś jakichś filtrów?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.