Następny odcinek "videoteki do poczytania" 😉 Tym razem wywiad z Charles'em Villoz'em, wiceprezesem Longines, zarejestrowany podczas targów BaselWorld 2018.
Od 1832 nie mieliśmy przerwy [w działalności]. Jesteśmy tradycyjną, autentyczną marką zegarkową. W zegarku jest prawdziwe, autentyczne życie, ale musi on również mieć to coś, co go wyróżnia: emocje.
W tym pędzącym świecie, jak wiadomo, szwajcarzy mają reputację [ludzi] bardzo powolnych. Myślę, że to dobrze dla branży.
Mamy tu kolekcję, którą mogę wam zaprezentować. To jest zegarek, który nazwaliśmy Record. Ma on krzemową sprężynę koła balansu. Krzem daje przewagę w postaci uniezależnienia od magnetyzmu, który stanowi kłopot dla mechanicznych czasomierzy. Wraz z tym nowym materiałem unika się tego problemu. W efekcie daje to dodatkową precyzję. To piękny zegarek, który występuje w różnych rozmiarach i z [różnych] świetnych materiałów. Możecie mieć certyfikat [COSC] do każdego mechanizmu używanego przez Longines, ale z tą nową technologią chcieliśmy [szczególnie], aby ten zegarek posiadał certyfikat. Jesteśmy bardzo dumni z tej kolekcji.
Tę kolekcję nazywamy „Dziedzictwo”. Raz na pewien czas udajemy się do muzeum i przyglądamy się temu, co zostało stworzone przez naszych przodków. Czasami widzimy tam rzeczy, które są wprost genialne. Dla przykładu Legend Diver (tak go nazywamy), mający wodoszczelność [na poziomie] 300m, został stworzony w 1963 roku. Odtworzyliśmy go i stał się ogromnym sukcesem. Oferowany jest w różnych kolorach, co jest [teraz] popularnym trendem. Szczególnie w Wielkiej Brytanii ludzie lubią ten rodzaj produktu.