Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

rads

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    1519
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez rads

  1. rads

    Zegarek mechaniczny

    W tym przedziale cenowym zgadzam się jak najbardziej z @AK&AK. Zegarek naprawdę daje radę. Na plus zdecydowanie pasek (w tym sprzączka sygnowana starym logo, podobnie jak tarcza), dość płaska koperta (z łatwością mieści się pod kurtką czy koszulą), ciekawy i nowoczesny design, a na dodatek (przede wszystkim?) w środku ETA. Jako czasomierz "do zadań specjalnych" nie ma u mnie lekko - sprawdzony w ekstremalnych warunkach pogodowych 😁 Ogólnie jestem bardzo zadowolony z zakupu.
  2. Dzięki, super zdjęcia i materiały. Znalazłem jeszcze taką ciekawostkę, podpisane jako wyciąg z fabrycznego katalogu Longines, circa 1957:
  3. Haha, dobra, ale mi ich nie pokazuj 😂 Znalazłem jeszcze taką wersję po angielsku. Ciekawa sprawa, w wielu poprzednich postach przeczytałem o wadzie reedycji Flagshipa w postaci zbyt krótkich wskazówek, rzekomo związanych z dodaniem okna daty. Ale na tej reklamie wyraźnie widać, że wskazówki wcale nie są dłuższe. Mamy na to jakieś sensowne wytłumaczenie?
  4. Super zdjęcia Panowie. Gratulacje. Dodałem sobie do katalogu 😀 Piotrek, Ty zdaje się masz coś jeszcze... Ślicznego Wetmeistera, którego nie chciałeś mi kiedyś sprzedać hahah.... 😄 @Edmund Exley, czy masz może tą konkretną reklamę Flagshipa w większej rozdzielczości?
  5. Fajnie mu na czarnym pasku. Kto by pomyślał...
  6. Czytałem w wolnej chwili starsze posty i widziałem Twojego Conquesta - mega zegarek, gratulacje. Ogólnie przeglądając ten temat od początku już rozumiem, dlaczego kolekcja Heritage jest jednym z najbardziej udanych projektów reedycji klasycznych modeli. LLD, 1967, teraz Tuxedo... Można oczy wypatrywać i nigdy się nie znudzić.
  7. Dzięki @Edmund Exley. To mój wymarzony zegarek. "Stary", ale nowy - taki, co wygląda jak prawdziwy klasyk, ale który będzie starzał się razem ze mną, a nie "już stary" po kimś. To jest właśnie cały ambaras i dylemat (skądinąd bardzo przyjemny): stary zegarek - ktoś go miał od nowości, ktoś go sobie wymarzył i kupił lub też dostał, ktoś go nosił w ważnych dla niego chwilach, może gubił i cudownie odnajdywał, może przekazał potomnym lub po prostu po sobie pozostawił...), czy może nowy - jeszcze bez duszy, jeszcze bez historii, może "nie taki jak kiedyś"... Wszystko zgoda, ALE od początku mój: to moje wielkie i małe chwile będą tworzyć jego historię, to ja go będę gubił i odnajdywał, zarysowywał i klął z tego powodu, to na moich zdjęciach będzie się starzał i może go na koniec komuś zostawię... Wówczas ten (już wtedy stary) tzw. "zegarek z duszą" będzie miał w sobie kawałek mojej "duszy" i historii, a nie czyjejś innej, niczym obcy muzealny obiekt, tyle że w należącej do mnie gablocie. Hahah, no okay, trochę popłynąłem 😂 Chodzi o to, że od lat siedziałem w starych zegarkach i uwielbiałem je, wszystkie te subtelne niedoskonałości, ślady nadgryzienia zębem czasu, zagadki i ciekawostki - ale nigdy nie czułem, że są tak naprawdę "moje", jeśli wiecie co mam na myśli. Dopiero gdy zacząłem zbierać nowe zegarki - dobra, może czasem nie takie już kultowe jak te stare, nie takie wyjątkowe, nie w takim rozmiarze co Biblia nakazała, mające okno daty nie tam gdzie trzeba i "gorszy" od pierwowzoru pasek, wskazówki czy bezel, bla bla bla - to wtedy poczułem patrząc na nadgarstek: "cholera jasna, to naprawdę jest mój zegarek!" 😄 Najlepsze rozwiązanie dylematu zatem: i stary, i nowy 😉 Ja też miałem podobny "międzypokoleniowy" duet 🙂 Jak zakładałem na przemian do pracy dzień po dniu, to ludzie głupieli: "hej, to ten sam co wczoraj?" 😄 Moja dziewczyna nawet nie zauważyła nigdy, że mam dwa różne zegarki. Komedia. Aktualnie mam duet z cyklu pod tytułem "yin / yang" 😛
  8. Haha, racja... 38,5mm i 19mm pasek, czyli w dzisiejszych czasach spodków od filiżanki noszonych na nadgarstkach, idealny kobiecy zegarek 😄 Pogratuluj żonie dobrego gustu! 🙂 Absolutnie tak. Ten w wersji z jasną tarczą zwłaszcza z niebieskim / granatowym garniturem lub do błękitnej koszuli. Na żywo odlotowy efekt.
  9. Bardzo chciałbym zrobić z nim tak samo, jak kiedyś z jednym Atlantikiem, gdy kupiłem nowy zegarek - reedycję i jednocześnie oryginał z lat 50-tych, który w 2014 odkupiłem od kolegi tu na forum. Czasem nosiłem je na przemian dzień po dniu, co bardzo się ludziom w pracy podobało. Sami z siebie oglądali, wyłapując różnice i podobieństwa (a mówimy tu w większości o ludziach, dla których "zegarek" to takie przeskakujące cyferki w górnej części ekranu smartfona). Czasem z kolei tylko cieszyły oko na półce i wtedy te ponad pół wieku różnicy było pięknie widoczne 😀
  10. Zgadza się, on po prostu jest idealnie wystylizowany na stary, klasyczny zegarek. Mam wrażenie, że takie zabiegi nie zawsze się współczesnym producentom udają, ale tutaj wszystko jest na miejscu, nawet okienko daty wydaje się nie psuć tego charakteru. Ostre wskazówki, indeksy i uszy dodają mu z kolei charakteru. I ten kolor tarczy... na żywo jest obłędny 😍 Brakuje tylko patyny hahah...
  11. Witam kolegów (i koleżanki?), niniejszym dołączam! 😄 Flagship dziś odebrany, nówka nie śmigana. Chciałbym dodać mu do kompletu pierwowzór w oryginalnym stanie zachowania - może ktoś akurat ma taki u siebie? Jeśli aktualnie nie na zbyciu, to może fotki lub coś ciekawego do poczytania od właścicieli. Długo siedziałem w temacie starych Atlantików, ale w kwestii Longinesa jestem kompletnie zielony. Pozdrawiam wszystkich! Radek
  12. W zeszłym tygodniu w końcu skusiłem się na Seastar'a 1000 z krzemową sprężyną. Naczekałem się niemało aż w końcu zrobią grawerowane indeksy na ceramicznym bezelu. Było warto, bo naprawdę robią ogromną różnicę w wyglądzie zegarka. Razem z dwiema Balladami na tym samym werku, tworzą taki oto mini-zestaw 80.811 z krzemowym włosem 😀 Przed chwilą odebrałem za to Flagship'a Heritage - mój pierwszy Longines. Na żywo robi niesamowite wrażenie. Wymarzyłem sobie do kompletu nieodrestaurowany pierwowzór z lat 50-60. Może któryś z kolegów ma aktualnie na zbyciu? Pozdrawiam serdecznie, R
  13. Witam po dłuższej przerwie. PRS 516 poszedł sobie, a w jego miejsce właśnie odebrałem nowiutkiego Seastar'a. Przed chwilą założony po raz pierwszy 😍 I w taki oto sposób w pudełku 3 x ETA 80.811 z krzemową sprężyną 😎
  14. Nazwy torów na bezelu zamiast nazw miast są odlotowe!
  15. No dobra, dziś obejrzałem i przeczytałem ok. 20 krajowych i zagranicznych recenzji Tissot Ballade, w następstwie czego utwierdziłem się w przekonaniu, że jestem kompletnym idiotą, chcąc się ich pozbyć Ogłoszenie dot. PRSa jest nadal aktualne, a zamiast Balladek oferuję teleskop astronomiczny, jakby ktoś był chętny Specjalna cena PRS dla forumowiczów, zainteresowanych zapraszam na priv. Jeśli ktoś radzi sobie z angielskim, to w tej recenzji gość naprawdę celnie prezentuje zalety Ballady (a przy okazji innych zegarków o bardzo dobrym stosunku jakości do ceny):
  16. Panowie (i Panie?), moje dwie Ballady (zakup 06.2019) i PRS (zakup 10.2019) powędrowały przed godziną na bazarek. Serce krwawi, oczy łzawią, ale cóż począć: zakochałem się nieprzytomnie w niejakiej pani Longines Heritage. Niestety pozostaje nieczuła na me westchnienia i w zamian za wspólne chwile, chce ode mnie absolutnie nieprzyzwoitą kwotę w PLN Ceny naprawdę okazyjne, stan praktycznie idealny, zapraszam serdecznie. Dla Kolegów i Koleżanek z forum dodatkowy rabacik. Nowy nabywca na pewno nie pożałuje.
  17. Time for a ride! W końcu ładna pogoda, by przewietrzyć PRSa.
  18. Po kilku dniach od zakupu powrót na oryginalny, jeszcze nieużywany pasek. Jednak brąz z niebieskim to jest szyk, co by nie mówić
  19. Piękne. Ciekawe, że czarny ma arabskie indeksy. Nigdy takiego nie widziałem, myślałem że Le Locle mają tylko rzymskie
  20. Dzięki, tak po prawdzie to miałem dylemat: mieć dwa różne a jednak takie same, czy może jeden, ale za 2 razy tyle. Niby w jednym droższym zawsze można zamieniać paski do czarnych i brązowych butów i sprawa załatwiona. Marzy mi się np. T-Complications z czarną tarczą na Unitasie COSC i przyznam szczerze, że "szarpało mną", gdy przyszło płacić Padło jednak na 2 Ballady, bo są odlotowe. Pod mankietem prezentują się skromnie, ale z niesamowitą klasą. Po zakupie nie żałowałem ani chwili. No i krzemowy włos, a nawet dwa! A Ty jakie zegarki masz podwójnie?
  21. Od wczoraj Balladki mają towarzystwo PRzystojniaka Nie wiem co tam się będzie w tym pudełku po nocach działo, nie wnikam hahah... Chyba rotomat nie będzie potrzebny
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.