Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

rads

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    1518
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez rads

  1. Ty to się nie odzywaj tam. Maczałeś palce w tym procederze 😄😄
  2. No i stało się to, co w końcu musiało się stać. To też oczywiście w dużej mierze Wasza wina. Mam przede wszystkim na myśli obecnych stałych bywalców, ale i autorów postów sprzed lat w tym konkretnym temacie. Lincoln i te jego zegarkowe sweet-focie… Edmund, z jego ciekawostkami, recenzjami i starymi reklamami… Hefajsto i jego chronografy, następny... Wcale mi się nie podobają. Rozumiecie? Wcale! Cordi z tym swoim zaraźliwym zegarkowym entuzjazmem i Krzysio z jego nowym LLD, w którym, cholera, nawet datownik pasuje! Też mi coś… Nawet Filip ze swoimi paskami dołożył swoje trzy grosze, a jakże. Nie mógł się zwyczajnie zająć robieniem pasków do spodni, jak normalny człowiek robiący paski!? Patrzcie, coście najlepszego uczynili…* 😂 * tak na poważnie, to dzięki Koledzy za inspirację i wspólną pasję! 😉
  3. Hahah, no tak, powszechnie wiadomo, że z jednymi i drugimi nie ma żartów.
  4. Wyszło śmiesznie i z przyjemnością mi się Was czyta. Klub żyje, coś się dzieje, a nie wszędzie tak jest. To jest też w pewnym sensie refleksja nt. tego co pisał @Lincoln Six Echo o przerzuceniu się na coś z trudniejszą do wymówienia nazwą (i zakładam, że nie chodzi tu o łatwe do wymówienia nazwy na R ani na O 😉) Jakkolwiek wysublimowane dyskusje by się tam nie toczyły, to dzieje się to w tempie jednego postu na miesiąc, angażując średnio od 1 do maksimum 3 posiadaczy i resztę niepoprawnych marzycieli 😁 Dominują foty z neta i zachwyty nad czymś, czego (prawie) nikt na żywo nie widział i (w większości) nigdy nie zobaczy. Nie mam absolutnie nic przeciwko takiej formule, ale preferuję jednak doznania organoleptyczne nad wyimaginowanymi 😉😄
  5. Nie bluźnij. Mając takie zegarki jak Ty, w każdy dzień powinieneś czuć na twarzy promienie słońca oraz bryzę karaibskiej plaży wymieszanej z wonią karaibskich ziół leczniczo-relaksacyjnych 😄 Ponury dzień to może mieć ktoś, kto dostał na urodziny chińskiego kwarca udającego markę modową i teraz nie może go zutylizować, bo nie wypada 😜
  6. Tak, cała talia kart została przetasowana... Ale przynajmniej gość miał niesamowitą karierę, jest legendą Longinesa. Zobaczymy jak pójdzie "młodym wilczkom" 😉 Bez mocnego powrotu do kilku kluczowych rynków w Azji może być ciężko.
  7. Czyli to nie z tego powodu odszedł Walter von Känel 😄😉
  8. @Lincoln Six Echo, dobrze widzę, że nie jesteś już "profesjonałem"? 😉
  9. Nic złego się nie stanie, możecie spokojnie cofnąć wskazówki. Dodatkowo, jeśli zegarek się spieszy, a mechanizm jest wyposażony w funkcję stop-sekundy (wskazówka sekundowa zatrzymuje się po wyciągnięciu koronki do pozycji ustawiania czasu), to wystarczy wyciągnąć koronkę w momencie, gdy wskazówka sekundowa wskaże godz. 12:00 i z powrotem wcisnąć ją w odpowiednim momencie, by zsynchronizować czas, np. ze smartfonem 😉 Dokładnie, ale nie zawsze jest stop sekunda. Nie wiem, jak jest w 592.2.
  10. @cordi7, nie mam zegarka z fazami księżyca ani chronografu. Rozważ jednak następującą kwestię: Czy chcesz uwypuklić fazy księżyca (dominujący element na tarczy), czy też wolisz aby były jedynie jedną z wielu komplikacji. Ja osobiście wybrałbym jednak zegarek, gdzie fazy są szczególnym elementem tarczy, bo jest to nietuzinkowa, "artystyczna" komplikacja. Jak patrzę na prostego, wręcz klasycznego Moonphase'a, to pierwsze co widzę to oczywiście fazy księżyca. Jak patrzę z kolei na tarczę Chronograph Moonphase, to szczerze Ci powiem, że nie wiem co widzę, bo umysł tego początkowo nie ogarnia 😄 Z czasem coraz bardziej doceniam prostotę, idącą w parze z jakością. Szwajcarski zegarek i szwajcarski scyzoryk to jednak nie to samo 😁 Za jakiś czas spodoba Ci się pewnie inny chronograf, który będziesz chciał mieć, a w chronografie zwykle tyle się dzieje na tarczy, że naprawdę "im mniej tym więcej". To tylko moja subiektywna opinia, ale przemyśl to dobrze.
  11. Hehe, dzięki. Żadna filozofia, najzwyklejsza zegarmistrzowska lupka za 15 PLN 😄 Bardzo lubię wieczorkiem w weekend nakręcić nieużywany na co dzień zegarek i z bliska w powiększeniu poobserwować szczegóły, posłuchać cykania mechanizmu... Relaksuje nawet lepiej niż książka, muzyka czy akwarium 😂
  12. Dzięki. Zero retuszu. Ta pomarańcz na "uskrzydlonej klepsydrze" i wskazówkach to ostatnie promienie zachodzącego słońca. Ot, taki romantyczny wieczór, tylko ja i mój nowy zegarek haha... 😂 Co ciekawe, smartfonem można zrobić fotkę nie tylko przez lupę, ale i okular teleskopu. Jakość wówczas oczywiście do niczego, ale efekt interesujący (bez retuszu):
  13. Zgoda. Tzw. stare logo jest jednym z najładniejszych jakie widziałem w zegarkach z tamtego okresu. I jeszcze niekiedy ta pętelka Artiflex nad napisem... Coś pięknego.
  14. Ja niestety porządnego aparatu nie mam... ale od czego jest smartfon i lupa zegarmistrzowska 😁
  15. Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę oderwać wzroku od tych napisów i kroju czcionki w Conqueście i Flagshipie. To duże "A" i "C" to po prostu czysta elegancja. vintage Longines Conquest GH-093:
  16. Taka niewinna przymiarka Flagship'a źle się dla mnie (czyt. mojego portfela) skończyła. Ty tam uważaj, bo to niebezpieczne przedmioty są 😄
  17. Twoja? Moja srebrna na bazarku... Żal serce rwie na pół, ale co zrobić panie, co zrobić?? Ta zegarkowa pasja to jakieś przekleństwo. Czemu człowiek nie marzy by kupić coraz to tańszy i tańszy zegarek? 😂 EDIT: uratowana! 😅
  18. Bo jak pisałem o tej cebulce, to poczułem ochotę na smażoną rybkę 😆 To dopiero jest EDC, a nie tam jakieś Lążiny!
  19. O przepraszam, ale tym bezelem to byś cebulkę obrał i posiekał na kostkę jak nic 😄 A i rybkę na grilla oskrobał 😂
  20. Hahah, widziałem, widziałem, ale już nie chciałem jątrzyć 😄 W LLD widać, że zrobili co mogli, by ładnie wkomponować datę i chwała im za to. Poza tym to mocny kandydat na EDC. Natomiast sam chyba przyznasz, że Twój Skin Diver tylko zyskuje na braku datownika. Jego prostota i "narzędziowy" charakter mnie osobiście urzeka najbardziej 😉
  21. Bo z tą datą Koledzy u producentów zegarków to jest w dzisiejszych czasach trochę tak, jak na tym obrazku: Nie da się z każdego zegarka zrobić na siłę EDC. Czasem fajnie mieć zarazem i zwykłego Malucha do lansu w niedzielę i większe współczesne auto na codzienne i dalsze podróże. Są po prostu zegarki stworzone do bycia EDC, takie szwajcarskie scyzoryki, gdzie brak tej daty nawet by irytował i ujmował praktyczności. Ale są też takie, gdzie ta data naprawdę pasuje jak wół do karety. Zauważcie przy tym, że już cuda dosłownie robią, by wskrzesić swoje najbardziej kultowe modele: przewiercają uszy kopert na wylot jak w latach 30-tych i 40-tych, nakładają sztuczną patynę, wypukłe szkiełko, redukują rozmiar, koronka grzybek, brązowa luma na wskazówkach i na koniec co? Srrrrru, datownik na tarczy 🙄 Dlatego też jakiś mądry człowiek w Heritage Department w Longines (a wiemy, że taki wydział istnieje, bo chociażby mówił o nim Walter von Känel w filmiku poświęconym BigEye) tym razem podrapał się w głowę i powiedział "dobra, słuchajcie, chodźcie już nie przeginajmy z tą datą, okej?". I wyszło tak! 🤩 😍
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.