Ja też mam jakieś tam plany na ciąg dalszy tych moich pokracznych i starych tatuaży, w sensie chciałbym uzupełnić wewnętrzną stronę prawej ręki i tak się rozglądam za czymś podobnym do tego z obrazka, jednak z zupełnie inną treścią. Gdzieś mi chodzi po głowie grupa krwi, jeśli nie w taki sposób to może dla przypomnienia sobie jakie to miłe uczucie dziarania coś tam klepnę na wewnętrzną stronę nadgarstka, plan ewentualny zakłada czcionkę jak nazwa Cradle of Filth i już mam pewniaka że to będzie pierwszy tatuaż dwukolorowy - czerń i czerwień. A później się zobaczy 😉