Geneza powstania utworu - miałem kiedyś wspaniałego kolegę, przyjaciela wręcz ale mieszka od kilku lat na cmentarzu. Bywam tam nie często, w ogóle życie mi się ostatnio rozwala na wszelakich frontach. To utwór nagrany noc po pogrzebie, hehehe, nagrany... mnie jako gitarzyście sesyjnemu nie wypada nawet tak pisać ale na telefonie. Wtedy.
Dziś powrót. Klasyka czyli płynę z nałogami - alko, fajki, ktoś tam wie co jeszcze.
Przepraszam Szanownych za to, że żyję.