Nie wiem jak im ale mnie zawsze przyjemniej siedzieć przy stole z człowiekiem inteligentnym, znającym zasady kodeksu towarzyskiego czy dyplomatycznego, a nie zacietrzewionym chamem, który na każdym kroku odreagowuje historyczne kompleksy, do tej pory nie wie na czym polega Unia Europejska ...a na spotkanie "dyplomatyczne" przyjeżdża limuzyną na błotniku której flaga jego kraju wisi do góry nogami... Może nie mieli gwarancji, że jak przyjadą z oficjalną wizytą będą godnie przyjmowani? Może do tej pory myśleli, że zostaną przyjęci standardowo ... gdzieś w bocznej sali pałacu, „po cichu” i na 2-3 minuty? Może dlatego teraz się cieszą? :wink: Już się mylisz. Więc może być tylko lepiej. Zastanów się tylko dlaczego przez 2 lata PIS nie obsadził ambasadorami 16 placówek dyplomatycznych w tym w USA i Brukseli....Przecież to żenada. Generalnie jest OK. Weekend! :wink: