Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

P10TR

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2538
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez P10TR

  1. Dziś Tajfun na dwuczęściowym zulu, opisywanym już wcześniej w wątku. Bardzo fajne, z czarnymi klamrami PVD.
  2. Oj, zmienia, zmienia. Ed: A dołożę jeszcze, bo Tajfun jest tego wart
  3. Tak. Klika tylko w 18. (Nie wiem jak w 17.)
  4. Nie ma dla mnie żadnego problemu w noszeniu naprzemiennie purista z klasycznym, czy g-shocka z klasycznym itp. itd. Ten "problem" to chyba znaleziony na siłę.
  5. DC-4 tylko purist. Klasyk i bardzo czytelna tarcza, podobnie jak w 1953. Nie zastanawiasz się, która godzina, tylko po prostu ją wygodnie odczytujesz. Jeśli ktoś nie potrafi odczytać godziny za pomocą dwóch wskazówek to już jego problem i faktycznie nie powinien kupować purista. Ja porównuję wygodę odczytu godziny w puristach do odczytu z zegarka elektronicznego. Np. 20:15 a nie "piętnaście po ósmej". I taki był też sens tego projektu: wieczorem mamy dwudziestą, a nie ósmą. I tak odczytujemy. Dla mnie intuicyjnie i wygodnie. Przyznać się, kto łyknął DC-4 z Massdropa? To był hicior, chyba prawie 200 osób wzięło i już jest kilkadziesiąt requestów
  6. Czemu "znowu"? Cały czas! Coś w tym jest, faktycznie długo się mnie trzyma jak na moje ADHD zegarkowe...
  7. Tomek, "w tym świetle" I faktycznie wyglądają na granatowe.
  8. Klasyk vintage, brat bliźniak 1953. 1953 został kultowy bo był limitowany, DC-4 został w cieniu - niezasłużenie. Dla mnie jedna z najfajniejszych glycin.
  9. No i pozazdrościłem Ci i wyciągnąłem z pudełka No1 Założyłem do niego Toxic ShizNit.
  10. Też tyle płaciłem za oryginalny mesh do No1. I z perspektywy nie było warto - od tych tanich no name różnił się tylko sygnowaną klamrą. Zwykła, cienka blaszka. Nie warto przepłacać za oryginał, który pewnie też pochodzi z Państwa Środka.
  11. Co tak cicho w wątku? Takie fajne zegarki a zdjęć żadnych... Tajfun dzisiaj na brązowo:
  12. Bez zmian Ale chyba dzisiaj przewietrzę Jedynkę
  13. Tak, chyba nie prują się dalej. Trzeba się pogodzić z tym, że to dość grubo tkany nylon i taka ich uroda. Ale to świetne nato. Jakże odmienne od herringbone, prawda? I fakt, herringbone jest tak miękki że zawinąć go prawie płasko to nie problem. Co do skracania pasków - nie ma się czego bać. Ja skróciłem dwa toxic i wyglądają jakby takie przyszły. Ostre nożyczki, dwie monety, zapalniczka, dwie minuty i po problemie. W końcu to tylko nylon
  14. Przepiękny Cartier! A ja bez zmian Jaki problem? Świetnie wygląda i przecież Tank ma wojskowe DNA.
  15. Wszystkie nieee... Ale prawie wszystkie Airman na pewno jeden zostanie choćby przez sentyment do marki, mimo że ostatnio mocno nadwerężony. Albo Royal, albo No1. Oba idealne jako ten jedyny. Mają wszystko: Wodoszczelność (200 i 100m), niewielkie rozmiary, lumę. Można oba nosić na absolutnie każdą okazje od ślubu po plażę. Fakt, Royal bardziej efektowny, ten złoty bezel nie jest absolutnie cygański, na żywo robi raczej wrażenie jakby był z brązu. Nie jest nachalny, a bardzo ciekawy i niepowtarzalny. Chyba najciekawszy Airman moim zdaniem. Udał się. No i jak patrzę na Royala, albo na No1 i potem na nową kolekcję, to śmiać mi się chce... A może lepiej byłoby płakać...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.