Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

P10TR

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2551
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez P10TR

  1. Nato bondowskie, to takie, które nosił James Bond, tak? No to Connery w 1964 w Goldfingerze nie nosił Nato, tylko jednoczęściowy nylon. Nato wymyślili Brytole parę lat później. Ale się przyjęło, że to "nato bond". Tak naprawdę pierwszym Bondem, który nosił prawdziwe nato był Craig. I tym sposobem mamy dwa prawdziwe "bondowskie nato" - stare, Conneryego (które nie było nato) i to szaro-czarne, prawdziwe Craiga.
  2. Tomek, odkąd Daniel Craig założył czarno-szare nato jako Bond, to już jest pełnoprawny, oryginalny bondowski pasek! Mało tego, tak naprawdę to faktycznie pierwsze bondowskie Nato, bo Connery miał RAF strap. Potwierdzam - jakość doskonała! Jeśli ktoś jest zainteresowany Bondem 20mm to zapraszam na priw - oddam swojego w dobrej cenie, jak nowy.
  3. Tak żeby rozruszać ten Klub, bo Swatche to już legenda i klasyka zegarków. Kult po prostu. Warto żeby wątek się rozwijał. U mnie dzisiaj na ręce Swatch Scribble GZ124 LE 1993:
  4. Nie przyznawaj się. Takie podejście jest tu przez niektórych uważane za "żałosne", "smutne" itp. Zaraz przyjedzie kawaleria. Już słyszę trąbki...
  5. To fakt. Glycine jako marka dała mi dużo radości z ich zegarków. Airmany mają niepowtarzalny klimat. Oczywiście nie te z nowej kolekcji. O tych szkoda gadać.
  6. Grinder, ceny były właśnie nienormalne. Normalne to są teraz na wyprzedażach.
  7. Też wydaje mi się ze temat wyczerpany i dalsze bicie piany nie ma sensu. Kupilem, mialem i mam sporo Glycine, dały i nadal dają mi duzo radości. I te kupione w PL i te zza wielkiej wody. A ze wolę kupić taniej teraz, skoro jest okazja? Nie widzę w tym nic zlego. Z mojej strony tez życzę dobrej nocy, zerkne tylko jeszcze przed snem na massdropa;-) Seba, zgoda. Dobranoc!
  8. Bo nie bylo innej alternatywy. Bo mi sie bardzo podobały i chcialem mieć Airmana. Bo były dobrze reklamowane, swietna otoczka "historia"itp. Oficjalna cena za DC4 była wtedy 9 tys, można było kupić ze zniżką na 7. No i super! Taka zniżka, taka okazja! No to kupilem. Czysty marketing. Marka byłem zachwycony, po kilku latach zachwyt opadł. Teraz juz bym nie zapłacił tyle za te zegarki.Nie były warte tych pieniędzy. Ale wiem to teraz. Człowiek sie uczy na błędach. Doświadczenia nie kupisz. A Glycine w normalnej cenie na massdropie teraz tak:-) Seba, prosze Cię... Ceny były z kosmosu, teraz trochę zjechały, np DC4 juz za 7 tys a na mass za 600$. Royal kosztował 14 tys... Za zloty bezel... Walili ceny bez opamiętania i tyle. No i wszystko w temacie. Nie mam więcej pytań.
  9. Wcześniej nie bylo wyboru. Kupowało sie po cenach jakie były. A ze z czasem rynek te ceny zweryfikowal? To źle, ze nie trzeba juz przeplacac, bo można kupić taniej? Bylem miłośnikiem Glycine i bede. Na pewno jeden Airman zostanie. Ale doświadczenie pokazało że nie wszystko złoto, co sie swieci. Odpowiedz na pytanie: kupilbys teraz 09 w cenie detalicznej w PL?
  10. Matko, ile obrońców... Ale kogo lub czego? Tego ze firma wyceniła sobie zegarki o przeciętnej jakości na etach jakby to była polka Omegi? Kilkanaście tysięcy za chrono na valjoux? Które teraz na joma kosztuje tysiąc dolarów? 9 tys za DC-4 które teraz kosztuje 600$ na massdropie? Kto tu kogo w wała robi? Konrad, za ile kupiłeś i gdzie 09? W salonie za nieprzewartosciowana cenę, czy gdzie indziej może? Tak pytam, nie musisz odpowiadac, to pytanie retoryczne. Ale powaznie: kupilbys nowe 09 za 15 czy 17 tysięcy w dystrybucji PL, bo chyba tyle kosztowało? Nieprzewartosciowane? Słuszna cena? Seba, masz rację, mam na myśli wejście Glycine na polski rynek i oficjalnie ceny. Viggen, nie cwaniakuj. Kupowalem Glycine w PL bo mi się podobały i nie bylo wtedy wyprzedazy. Oczywiscie ze z perspektywy przeplacilem i to nie raz, za DC4 dalem 7 tys. I nie mam do nikogo pretensji i nie żałuje. Tylko teraz ciesze sie ze jest wybór i moge kupić taniej. I tyle. Wycieczki osobiste sobie daruj.
  11. I to jest szczera prawda. Dlatego pisalem o "przewartosciowaniu". Np. taki Royal 18. Genialny, piękny zegarek. Dopiero teraz do dostania na Joma w normalnej cenie (ok. 5,5.tys z vatem). A cena w PL była od początku z kosmosu, bodajże 14 tys. Z reszta modeli podobnie. DC-4 bylo po ok 8-9 tys... Tak firma sobie wyceniła. Mogła? Mogła. A ja teraz moge sobie kupić na massdropie i fajnie. I to tez prawda.
  12. Nawiązuje do wcześniejszych wypowiedzi. Piszę jak jest. Massdrop to nie dyskont który sprzedaje odrzuty, tylko po prostu jakość Glycine szwankuje i nowy zegarek z wadą można kupić zarówno na wyprzedaży jak i od dystrybutora w PL.
  13. To nie "historyjka", tylko fakty. Mam takie doświadczenia i sie dziele nimi. Warto wiedzieć i warto rozmawiac.
  14. Ja mam trzy Glycine z Globala i każdy jest idealny. Glycine z wadami dostalem właśnie dwa razy z polskiej dystrybucji. Raz naprawiony na gwarancji, drugi raz po nieudanej naprawie wymieniony na nowy model. Więc nie ma co uogólniać - buble się zdarzają wszedzie, nie tylko z massdropa ale i z PL. Dodam, ze problemy z kontrolą jakości Glycine ma od dłuższego czasu, a nie od przejęcia przez Invicte. Pierwszy DC-4 kupilem od polskiego dystrybutora w 2015 i od razu poszedl do naprawy. Od początku marka była chyba dosyć przewartosciowana. Teraz wychodzi powoli szydło z worka.
  15. Accoun - bardzo fajnie to wygląda! Nie rozumiem żartów, nato pasuje niemal do wszystkiego.
  16. Nom! Tu jeszcze zdjęcie z dzisiaj z historyczną już rysą: Śmiało, nie bój się, szlaki przetarłem To ceramika, nie ma co się bać.
  17. Jutro zrobię ładne w dziennym świetle Naprawdę, zegarek jest genialny!
  18. Weź sobie wyguglaj bo od nowego niczym się nie różni
  19. Brawo Ten Pan! Tak jest! Trochę mi to zajęło, zanim do tego doszedłem, aluminium tak mocno się wtarło, że nie działały żadne normalne ściereczki. Nie mogłem uwierzyć, że firma wciska kit, bo ChW dał mi się poznać do tej pory z jak najlepszej strony. Tomek mnie też naprowadził na trop i założyłem, że skoro jest to koperta z praktycznie niezarysowalnej ceramiki to bardziej miękkie się mocno wtarło. No i poszedłem do kuchni po Jana Niezbędnego... Trzy sekundy zielonym zmywakiem i po aluminium ani śladu, oczywiście ceramika w stanie nienaruszonym, jak nowa. Jestem pod wrażeniem. Uwielbienie do tego zegarka i do tej firmy, mimo że to niemożliwe - jeszcze wzrosło! Typhoon to kawał kapitalnego zegarka, potwierdzam i polecam. Konrad - oddychaj! Z Tajfunem wszystko ok, żadna kicha W ChW kontrolę jakości mają doskonałą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.