Noś, bo to świetny zegarek! Ta seria miała w sobie takie odejście od luzu i kolorów Swatcha, te chrono wyglądały w większości jak poważne, piękne chronografy. I takie były. Za niewielkie pieniądze dostawało się świetny zegarek. Teraz w sumie ze Swatchem jest podobnie, ale ceny poszły odczuwalnie w górę a i tej serii chrono już nie ma. Kapitalne były jeszcze automaty, zarówno irony jak i plastikowe. Świetne mechanizmy, chodzące bezawaryjnie i dokładnie przez kilkadziesiąt lat. Można jeszcze kupić kilka modeli z dawnych lat, jeszcze są w sprzedaży (Body & soul, Noir de noir itp). System 51 jest fajny, ale nie wiadomo ile lat wytrzyma. Tu moje trzy chrono classic: Ten w środku "La majeste velours " jest z 1995 i ma mechanizm już na 4 kamieniach. Ten z lewej na 22 jak i Colossal. Jak sobie pomyślę o dzisiejszych producentach, którzy chwalą się, że ich zegarek z kwarcowym chrono jest na 5-7 kamieniowej rondzie i kosztuje 2-3 tys... Tu jest fajne zestawienie, ale nie wszystkie są i niektóre pomylone, m.inn. własnie mój Colossal. Ale widać, jak ładne projekty to były i im dalej, tym moim zdaniem gorzej. http://swatchcollection.it/swatch_collezione_7-e.html