Teraz napiszę coś, przez co pewnie stracę szacunek samochodziarzy i w oczach wielu stanę się śmieszny, niewiarygodny itd. Jeździłem wczoraj sporo Dacią Logan 1.5 dci, całkiem fajny samochód, taki poprostu dojeżdzenia, bez szpanu, szaleństw i wygłupów. Pierwszy Logan, którego ogladałem rok temu, strasznie śmierdział w środku - jak fabryka chemiczna. Teraz jakby lepiej. Silniczek niezbyt zrywny, ale dosyć elastyczny. Zawieszenie dosyć miękki (szybkie zakręty to nie jest dobry pomysł) ale na drodze, na której w moim samochodzie roztrzaskałbym pewnie zderzak, ani razu nie dobiło zawieszenie - prześwit jak w niektórych SUVach. Jak dla mnie największa wada to nadwozie sedan, jest niepraktyczne. Wolę kombi lub hatchbacki.