Ja jestem wielkim fanem Omegi. Krytyka z mojej strony wynika z rozbuchanych nadziei względem tego modelu. Jest to mój zegarek codzienny, ma nawet dublerów. Dlatego nie rozumiem, jak można było spierniczyć tak fajny model, konia pociągowego, legendę i ikonę marki. Użytkując ten zegarek od wielu lat wiem, jak go ulepszyć (co napisałem w poście chwile przed premierą) i rzeczywiście te zmiany nastąpiły.Jednak jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach i one spowodowały, że totalnie zmienił się charakter tego zegarka. Szkoda tym większa, że przewidywany okres produkcji tego modelu to wiele lat i na poprawienie tych wad nie ma co liczyć. .