Ja go aplikuję następująco: zdejmuję łańcuch, szejkuję konkretnie, suszę, rozkładam na długość na folii, aplikuję po jednej kroplu na sworzeń, a na drugi dzień mocno wycieram. Zostaje na nim szklista powłoka, pozatym jest suchy, a środek smarny jest tam, gdzie powinien, czyli w szczelinach pomiędzy blaszką a sworzniem. Do tego czyszczę gruntownie napęd. Jeśli ktoś leje olej bezpośrednio na łańcuch, to nic dziwnego, że wszystko się klei i łapie cały syf.