Powiem Wam, że naprawdę ja mam takie „szczęście” z tym nowym autem, że tylko pozazdrościć. Auto jest, fizycznie stoi, jest zarejestrowane, zaliczkę wpłaciłem już 2 tygodnie temu, więc załatwiam papiery od prawie 3 tygodni (28.02 podpisałem aneksy rozwiązujące poprzednią umowę) i wciąż nie mam auta. Może w środę będzie, jak dobrze pójdzie.
Ja nie wiem - 3x w ciągu ostatnich 15 lat braliśmy auto w leasing i zawsze była to kwestia powiedzmy tygodnia, nawet nie. To teraz tak jest, czy po prostu znów ja mam pod górkę?