Właśnie w tym rzecz, że obawiam się, że nie za rok. To się kupy nie trzyma - niby wiedzą jak to zarejestrować, nie rejestrują pierwszy raz, obiecują, że w styczniu się wyrobią, a w środku lutego piszą coś o „pozyskiwaniu dokumentów” do rejestracji. To nie wiedzieli jakie dokumenty muszą mieć? Ciekawe, że Mariusz z Tarmotu też przez pół roku ciagle pisał o kwestionowanych dokumentach i to jest wypisz wymaluj identyczna sytuacja, z tą różnica, że oni nie dostarczyli zdjęcia. Po prostu obawiam się, że nie wszystko, co Tarmot pisał było ściemą i naprawdę jest problem z rejestracją nowych Hunterow. Tylko skoro jest problem, to robienie ze mnie idioty, że przecież wszystko jest OK nie jest najlepszą metodą rozwiązania tej kwestii. Przecież rejestracja pojazdu trwa do miesiąca, w trudnych przypadkach maksymalnie dwa (to cytat ze strony jednego z urzędów). Owszem, są ludzie, którym rejestracja rzadkich samochodów zajmuje więcej czasu, ale przecież to nie jest pierwszy Hunter, którego rejestrują...