Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6758
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Ja byłem drugi . Ale mam za to na oku inszą grubszą rybcię z USA, tylko obawiam się, ze też będę drugi - jak to często na Ebay'u bywa. Amerykanie nie rozumieją chyba różnicy między PLN a USD i wala takie ceny, że nijak się dopchać nie można
  2. Rosyjski komandirek z wczesnorosyjską tarczą i brzydko wykończonym mechanizmem. Niemniej stan ładny, rzeczywiście...
  3. Ano podkupił Foch ! Gratulacje oczywiście
  4. Możliwe. Kiedyś na jakimś zegarku w necie widziałem napis "swiss dial" na dole tarczy
  5. Nie sądzę. Amerykanie praktycznie nie robili zegarków z przyciskiem - jeśli już to z dźwignią. Mechanizmy ustawiane przyciskiem należą do rzadkości... Swoją drogą - że komuś się chciało tak mechanizm modyfikować, jak tu tylko zamek w kominku był zasyfiały (!)
  6. Ma to wyglądać mniej więcej tak, jak wygląda. Za moment wyjaśnię, pozwolę sobie tylko opatrzyc twoją fotkę strzałeczkami momento O. masz: Gdy wałek w kominku koperty zostanie odciągnięty do góry, końcówka drugiej części wałka - tej zamontowanej w mechanizmie zostanie odepchnieta ównież ku górze (1). Jednocześnie dźwignia (2) odepchnie wodzik (3), który pociągnie beczkę w pozycję do ustawiania wskazówek. Po wciśnięciu koronki wałek wróci na swoją pozycję, a beczka w pozycję do nakręcania. Proste hjak budowa cepa. SSorry za ew. braki w znajomości prawidłowego nazewnictwa - elementów remontuaru jeszcze czasem nie rozróżniam W kopercie ma być to:
  7. No ba! Przycisk jest nieoryginalny, dorobiony. Widzisz, ze system dźwigni dochodzi do wałka - wałek naciska i zwalnie dźwignię, przełączająć funkcję mechanizmu. Pewnei poszła sprężynka lub zamek koperty i trzeba było improwizować
  8. Zeby to sprawdzić trzeba rozebrać. Nie wiem, jak to było w Trentonach, ale na pewno fabrycznie nie mogło być tak, jak jest w tym zegarku. Albo cos jest zepsute, albo to jednak składak, co byłoby dość dziwne przy sygnowanej kopercie - wszak o koperty Trenton niełatwo...
  9. Czasami mechanizm naciągowo nastawczy można przerobić dodając przycisk gdy się zepsuje i nie ma części. Trzeba ustalić, czy przycisk jest fabryczny, czy został dołożony później.
  10. Faktycznie dziwne. Poka zdjecie bez lunety - na pewno nie ma tam wciecia na dźwignię???
  11. Elgin z 1927 roku sie trafił: EDIT: http://pmwatch.republika.pl/Watches/usa_elgin_12s_0_0.html
  12. Nie jest tak, jak piszesz, jest o wiele gorzej. Mamy tarcze od prostokątnego zima z lat 70-ych, mechanizm CzCzZ z mostkiem balansu i kołem naciągowym z późnej wersji 2603 z Rakiety i wskazówki chyba tez z Piertodworca. Toto powstało z co najmniej trzech zegarków, wyjściowo było zapewne zwykłą Pabiedą z CzCzZ Dziwię się Koledze, że to sprzedaje - z jego doświadczeniem powinien wiedzieć co jest grane. Bo święcie wierzę, ze nie wie...
  13. No proszę - koła ma jak Girard Perregaux! Albo może jak Vostok, żeby nie przesadać. Rozumiem, że wszystkie 3 koła przekłądni automatu sa jednokierunkowe, to duze tyż? Fajnie i prosto rozwiązany automat, do tego z najtrwalszym typem sprzęgiełek - to się może podobać Ale brzidal jest z niego przenajokropniejszy - te wykończenia godne są wywiezienia na kupę gnoju . Oczywiście dzięki za opracowanie !!!
  14. Ritter - mów prosto, bo w twoim poście zabrakło najważniejszego Włos jest ewidentnie wygięty za regulatorem. Da się to skorygować, nawet nie jest to trudnre, bo jest to włos płaski (breguetowskie są trudniejsze). niemniej trzeba mieć precyzyjne pęsety do włosów i trzeba dać do majstra. A temu nie będzie się chciało dłubać i wymieni balans. Faktem jest, ze z takim włosem mechanizm nie będzie chodził, a na pewno nie dobrze
  15. Proponuję od razu kupić mniej zniszczonego Wostoka
  16. Eeee tam, looz. O kwarcową Rakietę wielkiej wojny nie będzie, możesz być spokojny
  17. http://aukro.ua/redkie-meh-chasy-vostokavtomat-sssr-i2803311299.html Rzadkie, istotnie
  18. Najpewniej. Może po prostu wszystkie patenty zgłoszone przez Waterbury WCo. Mio, ze zachował sie w takmi stanie - jak to napisał kolega z CW - taki Perfect z tamtych czasów. Tylko ciekawe ile Perfectów za >100 lat wciąż będzie tak wyglądać???
  19. Taki mały, damski zegarek z końca 19 wieku... Piękna kwiatowa koperta... kryje mechanizm Waterbury z wychwytem typu Duplex! Zegarki Waterbury to pierwsza, dość udana próba produkcji tzw. "dolarówek". Zegarki były bardzo tanie, co z czasem spowodowało, że stały się wręcz obciachowe. Wykorzystywały wychwyt duplex (nie wiem, czy ma jakąś polską nazwę), który oprócz samych wad mia jedną zaletę - był bardzo tani w produkcji. Więcej tu: http://pmwatch.republika.pl/Watches/usa_waterbury_0.html
  20. Ja nie wiem, ta dzisiejsza młodzież, panie... Za mioch czasów takich nie robili! Piękne zegarki - Rakietki super, ten Poljot też nieczęsty
  21. pmwas

    Xicorr

    Wiesz jak to jest. Orient to aż Orient i tylko Orient. Wspaniałe, niedrogie zegarki, ale z drugiej strony bardzo zwykłe. Prim jest niemal 10x droższy, a wcale nie jest 10x lepszy. Za to jest niezwykły i, w pewnym sensie "magiczny". Niektórzy powiedzą, ze to taka próba wytłumaczenia sobie wbrew oczywistym przesłankom, ze warto było tyle kasy zmarnować, ale nie żałuję decyzji, ze tyle kasy za niego dałem. On ma coś, czego żaden Mako mieć nie będzie po prostu, choc część z was zaraz się popuka w czoła
  22. pmwas

    Xicorr

    Poza ostatnim punktem, dla mnie sa to spore zalety . Generalnie, poza takimi ciekawymi i bardzo "polskimi" nawiazaniami jak M20 nie lubię zegarków nawiązujących do motoryzacji czy sporty. Klasyczne, "garniturowe" zegarki najbardziej trafiają w mój gust. No, moze jeszcze czasem pseudo-wojskowe jak K-34 na przykład, niektóre "sportowe" też robią wrażenie, oczywiście - zależy od konkretnego modelu. Ale design Polpory to dla mnie ideał i to się chyba nie zmieni
  23. pmwas

    Xicorr

    Polpora to nuda? Polpora tworzy piękne zegarki! Jakbym miał wolne środki to leciałbym kupić! A nie mam tylko dlatego, ze Prim jednak wygrał z Polporą 'in-hous'em Bo nawet przez chwilę mi to przez głowę przeleciało, jak myślałem na co tle kasy wydać
  24. pmwas

    Xicorr

    Rany, co wy tu kombinujecie. Duza data, luma, pewnie jeszcze mechanizm manufakturowy in-house . A tak serio - mam nadzieję, ze w końcu któryś z polskich producentów do tego etapu też dojdzie. I jeszcze większą, że wtedy będzie mnie już stać, zeby takie coś sobie kupić
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.