Wiesz jak to jest. Orient to aż Orient i tylko Orient. Wspaniałe, niedrogie zegarki, ale z drugiej strony bardzo zwykłe. Prim jest niemal 10x droższy, a wcale nie jest 10x lepszy. Za to jest niezwykły i, w pewnym sensie "magiczny". Niektórzy powiedzą, ze to taka próba wytłumaczenia sobie wbrew oczywistym przesłankom, ze warto było tyle kasy zmarnować, ale nie żałuję decyzji, ze tyle kasy za niego dałem. On ma coś, czego żaden Mako mieć nie będzie po prostu, choc część z was zaraz się popuka w czoła