-
Liczba zawartości
6754 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
13
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez pmwas
-
Ja to myślałem, że to się pisklęta głuptaka uralskiego wykluły i cwierkają... To zresztą jest takie cwierkanie, że ja je słyszę, a ktoś inny mógłby nie zwrócić uwagi i może sobie nawet i cwierkać, tylko doświadczenie pokazało już, że za chwilę z takiego cwierkania będzie awaria. Może tym razem nie. Nie wiem niestety co z pomarańczowym - dzwoniłem o 15:20, to już nie odbierali (a niby do 16 pracują) , a wcześniej nie miałem kiedy zadzwonić, bo w pracy mamy już taki bajzel, że nawet się o tym nie myśli... Ja wciąż uważam, że ta skrzynia może jednak mieć znaczenie i liczę, że Dymos będzie pracował bezawaryjnie. Bo to chińskie coś to po prostu badziew jakich mało. Choć pan z Tarmotu uważa, że całkiem dobra i wytrzymała skrzynia, dobra w teren, więc może w terenie daje radę, byle powyżej 40 nie rozpędzać EDIT czytam opinie o warsztacie, gdzie robią pomarańczowego, to ludziska narzekają, że wolno pracują i ciężko się dodzwonić, ale efekty chwalą, więc dobrze, czekam dalej. W sumie zawsze darmowy parking 🤣
-
Chińska skrzynia znów się odzywa. Pokazywałem jakiś czas temu filmik jak coś piszczy. Tak głośne piszczenie nie wróciło, ale czasami coś tam sobie popiskuje zwłaszcza na niskich obrotach silnika. Wczoraj po trasie rozcwierkała się natomiast 2-ka. Wybiórczo, inne biegi nie, tylko na 2-ce ćwierka. Po wystygnięciu jest lepiej, ale momentami się odzywa, czyli pewnie tak zostanie. Ogólnie sceptycznie podchodzę do chińskiej motoryzacji, bo nie wierzę, ze trzymają standardy jakości materiałów i ta skrzynia zdaje się to potwierdzać, nie znosi trudów zwykłej eksploatacji, a od remontu minęło 5 a nie 500 tysięcy km. Wczoraj zrobiłem może ze 3 "sprinty" (wiem, sprint UAZem) na 2-ce spod świateł do 50-tki i już coś się odezwało 🤦
-
Ja nie rozumiem, że jak się nie drze mordy, to się czeka. Bo nie wierzę, że przerasta ich pomalowanie klapy, zmontowanie szyby, zamka i światła stopu (11 śrubek), zamontowanie na 2 zawiasach i podłączenie kabla... Od zawiezienia szyby to już 9 dni roboczych, chyba aż nadto, nawet bardzo nadto 🤔?
-
Albo czekają aż zardzewieje bardziej 😒 Chciałem zadzwonić to nie odebrali, auto stoi na placu tam, gdzie stało. Spróbuję jeszcze raz zadzwonić jutro, jak się nie uda, to w poniedziałek złożę wizytę. Pracują niestety w godzinach, w których z reguły nie jestem w stanie ich odwiedzić, ale chyba pora 😒
-
Dalej ani widu ani słychu. Przecież to tylko jeden element do ogarnięcia. Mam nadzieję, że skoro to tyle trwa, to może przynajmniej będzie zrobione porządnie, ale nadzieja matką...
-
Kacapek zapoznał ślicznotkę, ciekawe czy wyrwie 🤔?
-
Po powrocie znów ten. Wympieł był na koncert w NOSPRze. A to już parę dni siedzi i zejść nie chce... Ale wrzucam dopiero dziś, zmotywowany zdjęciem powyżej 😀
-
-
To całkiem ok na takie autko. W Imprezie miałem 150 i szło to ładnie, tylko trzeba było wysoko kręcić.
-
Dzisiaj na zjeździe z Zakopianki na A4 w stronę Balic ktoś zwolnił do 28km/h. Osobówką. Naprawdę niektórzy nie umieją jeździć. Po prostu. Nie chcę być zbyt surowy, ale niektórzy po prostu nie mają smykałki 🤦 W Alfie też kokardę zabrali 😥 A bym UAZa wystroił do sprzedaży 😀
-
Wersja na wypasie... ...z datownikiem 😀
-
Nie, szyba jest, nawet hartowana. Tylko przywiozłem szybę i czekam aż zrobią klapę.
-
Jak pisałem, w poprzedni piątek zawiozłem szybę. Po 6 dniach, w czwartek - telefon. Myślę sobie, że pewnie gotowe, a Pan pyta, czy ta klapa ma być czarna, bo chciał się upewnić 😀 Już nie pytałem, czy cokolwiek zaczęli, czy na razie pokrywa się szlachetną patyną... Bo swoją drogą, to mam wrażenie, że po tygodniu stania pod ścianą już miała więcej rdzy niż po pierwszym rozpakowaniu...
-
Ale właśnie - z tym autem to nie wiesz, czy jest dobre, czy się zaraz rozleci. Poprzedni właściciel mówił, że już tyle w nim od nowości zrobił, że musi już jeździć bezproblemowo, a w sumie to było jeszcze gorzej. I nie wiem, czy naprawdę tak myślał, czy tylko tak gadał, żeby się grata pozbyć... Także możesz to sprzedawać w dobrej wierze, a za miesiąc będzie afera, że się rozrząd rozleciał. Niby z każdym autem może tak byc, ale tu ryzyko jest jednak dużo większe.
-
Może i racja, że to dobry moment, żeby go sprzedać... Myślę, jeżdżę, pomarańczowy jeszcze niegotowy, więc chyba się nie pali. Najwyżej go wystawię za cenę którą bym chciał i poczekam, żeby nie sprzedawać za tanio... Mam taką niepewność, że może się okazać, że kupiłem, sprzedam taniej, a ktoś sobie będzie teraz spokojnie eksploatował przyzwoicie zrobionego UAZa, kupionego w zasadzie okazyjnie z wszystkimi tymi naprawami niejako w prezencie. Taki motoryzacyjny dobroczynca, kupił grata, naprawił i sprzedał taniej żeby się ktoś cieszył 👌 Druga opcja - że nie sprzedam, rozleci się za parę tysięcy znowu, i znów stanę przed dylematem, czy sprzedać jeszcze taniej, czy znów próbować naprawić. Trochę loteria, bo jeśli naprawdę po tych wszystkich naprawach ma już jeździć przyzwoicie, to chyba warto jeszcze chwilkę pojeździć. I tak jest cały w bąblach, więc wartość czy teraz, czy za chwilę będzie podobna, bo blacha - jak ktoś chce ładny egzemplarz - i tak do roboty. Tylko pytanie, czy tą mechanikę w końcu udało się ogarnąć, czy znów tylko sprawia chwilowo takie wrażenie 🤔
-
Tak, one się sprzedają. Jak się patrzy na otomoto.pl, to długo wiszą tylko te, które są wystawione za drogo. Myślę, że głównie kupują je fani offroadu, ale - już kiedyś wspominałem - sąsiad ma wuja w Bieszczadach, który ma Huntera i sobie chwali, ale jego Hunter nie sprawia problemów poza rdzą. A jako zabawka w teren to auto nie jest złe. Że się psuje, to terenówki czesto miewają takie czy inne awarie i wizyty u mechanika to normalka. Kolega ma "zmotaną" Fronterę, której wiecznie coś jest, jak nie z reduktorem to z silnikiem, a przy tym takoż pięknie rudzieje, tylko ona nie jest nowa. Także te auta są sprzedawalne, tylko - patrzac na aktualne ceny - sprzedałbym poniżej ceny zakupu, a gdzie jeszcze kasa wydana na naprawy... Z drugiej strony jeżdżę nim do pracy, więc - inaczej niz zabawki w teren - on też na siebie zarabia. Choć siłą rzeczy nie tyle, ile zarobiłoby normalne auto, w które nie trzeba tyle inwestować.
-
I tak też myślę, że chyba nie będę się tak znowu spieszył ze sprzedawaniem czarnego. Pojeżdżę jeszcze chwilę, żeby jeszcze trochę na siebie zarobił. Tyle kasy wpakowałem w jego naprawy i - odpukać - wygląda że jeździ, to niech chwilę jeszcze pojeździ i odpracuje 😀 Doświadczenie pokazuje, że to frajerstwo liczyć, że się nie zepsuje za miesiąc, ale może w końcu osiągnęlismy ten moment, że jakiś czas będzie chciał jeździć. Bo chwilowo nie słyszę ani nie czuję niczego, co by mnie niepokoiło, a to w tym aucie nowość. Do dziś nie rozwiązałem kwestii co tak niemożliwie piszczało ten miesiąc temu, ale nie wróciło, to może nie wróci... A jak uparcie nie, to sprzedam jako niesprawny i przynajmniej nie będę się musial martwić, że ze miesiąc czy dwa dostanę go z powrotem
-
Nowy Shanghai A581 - awaria i... druga awaria :)
pmwas odpowiedział pmwas → na temat → ZEGARKI CHIŃSKIE
Przeciez to taniocha, trafisz jak trafisz, będzie działał lub nie, dokładnie lub nie, rok lub 20 lat. Starczy przejrzeć komentarze na aliexpress, jedni piszą, że ok, drudzy - że zaraz się zepsuł lub od razu byl zepsuty. Ale jest też recenzja Sugessa na YT, który również przyszedł zepsuty, więc nie tylko te najtańsze tak mają. Słowem - za te pieniążki one są ok, ale jak źle trafisz, konieczny może być wstępny serwis, a nawet nowy mechanizm. Były zresztą czasu, gdy wiele osób robiło chińskim zegarkom przegląd na start... -
Sąsiad też tak mówi
-
Kurna mi ktoś pod sklepem obił przedni zderzak. Tylko się cieszyć, że Alfą nie jeżdżę na zakupy. Mam nadzieję, że zadrapanie ma konkret, bo oczywiście odjechał... Wiem wredny jestem, ale skoro uciekł to niech też ma.
-
Szyba zawieziona. A czarny jeździ dalej jako daily. Oglądałem go, wyłażą mu kolejne "purchle". Nie da się z tym walczyć, trzeba by całe nadwozie robić. Koleżanka sugeruje, że on chyba na ospę 🤦
-
Miałem dużo autek, ale gdzieś przepadły. Mama chyba wydala zabawki przy przeprowadzce. Zostało mi coś, co należało niegdyś do stryja i było sobie u babci w mieszkaniu Średni stan, ale staroć
-
4x4 czyli im bardziej terenowe auto tym dalej trzeba iść po traktor
pmwas odpowiedział memento mori → na temat → PO GODZINACH
Pomarańczowy dzisiaj dostał szybę i będzie się naprawiał. Z szybą trochę zeszło i stąd obsuwa, ale nie pali się przecież. Czarny wciąż walczy -
4x4 czyli im bardziej terenowe auto tym dalej trzeba iść po traktor
pmwas odpowiedział memento mori → na temat → PO GODZINACH
Opony "terenowe" (to A/T?) M+S. Wszak to... ...moj cud inżynierii 😈 -
4x4 czyli im bardziej terenowe auto tym dalej trzeba iść po traktor
pmwas odpowiedział memento mori → na temat → PO GODZINACH
Jak się jeździ SUVem, to się może wywalić. Tak wiem, znam 😂😂😂 Swoją drogą, to niesamowita jest różnica w przyczepności 2WD i 4WD. Ostatnio w śniegu pod górę usiłowałem ruszyć na 2WD i bez szans, obracały się w miejscu. Zapiąłem przód i ruszył bez najmniejszego problemu, tak "na miękko".
