Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6691
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    I raz jeszcze (z kategorii gdyby człowiek wiedział), jakbym miał wtedy ta wiedzę, która mam dzisiaj, w życiu bym nie kupił dziada z chińską skrzynią. Czekałabym cierpliwie na Dymosa. Także jeśli kogoś podkusi, żeby to badziewie kupić - tylko z koreańską skrzynią. Ta wersja z chinolem to samo zło. Psuje się, a części brak. A inne jest wszystko. Części do samej skrzyni, części do reduktora, wały napędowe... Tylko z Dymosem. Albo kupić auto a nie UAZa
  2. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    I co? I jajco. Szarpie przy ruszaniu pod obciążeniem. Znow - po trasie, nagrzany. Myślałem, że może mało gazu daję, ale jak dałem więcej to szarpie jeszcze bardziej. Nie wiem, co to. Po prostu nie wiem. Wszystko zrobione, działa źle. Fakt, nie skacze, a szarpie, więc skakanie to była skrzynia, a szarpanie to... Nie wiem. Sprzęgło badziewne? Po prostu nie wiem. Na pewno nie jest też tak, że "ten typ tak ma", bo ruscy przecież pokazują jak się bawią i ciągną nim ciężkie rzeczy i działa. On ma jakiś nieuchwytny feler i nie idzie go znaleźć. Można by jeszcze spróbować z inną tarczą sprzęgła, ale to by trzeba kombinować, bo niestety porządnych części zamiennych do Huntera już nie da się dostać, tylko ruskie. Nic, jeździć się da, byle znów nie skakał. Ale naprawdę to auto to jakiś koszmar, krol gruzów i nie wiem, co by go mogło zdetronizować... Przy nim Polonez ojca to było porządne auto.
  3. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Pora na okresowe podsumowanie. Maszyna ma 8 lat, ale jeździ niecałe 4. Przebieg 32500km Do tej pory zrobione: Uszczelka głowicy Zapieczone bębny z tyłu Wymiana przedniej sondy lambda Uszczelka pokrywy rozrządu Sprzęgło Pompa hamulcowa Wał tylny (ale to pewnie z powodu awarii skrzyni) Łożyska reduktora Łożyska skrzyni i synchro 2 biegu Co nie działa? Wspomaganie przestaje działać po nagrzaniu auta na trasie Spryskiwacz nie zawsze kontaktuje W tylnej lampie nie zawsze łączy kierunkowskaz pomimo wielokrotnego poprawiania styków Lewa wycieraczka czasem odstaje od szyby mimo wielokrotnych prób oliwienia zawiasu Kierunkowskaz nie zawsze się wyłącza Wentylacja terkocze Układ chłodzenia ma niekończące się wycieki mimo uszczelniania. Nie są duże, ale zimą pewnie się pogorszą. Izolacja maski odpadła Zębatki reduktora są uszkodzone i nie idzie ich dostać Mimo remontu prawie całego przeniesienia wciąż nie chce ruszać płynnie pod górę. I nie działa regulacja wysokości świateł. Coś jeszcze? Rdza. Rama zakonserwowana i ma się jakoś, ale buda ma rdzę wszędzie. Juz nawet nie walczę nie da się z tym walczyć. Tylko mycie z soli, żeby rdzewiał choć ciut wolniej. Zatem stwierdzam, że Hunter nie jest dobry. Nawet nie jest zły. Jest koszmarny. Choć to może kwestia wersji, bo jak przejrzeć Otomoto, to wszystkie Huntery z przebiegiem ponad 100000km mają skrzynię koreańską. Wciąż myślę, że gdybym miał wersję z Dymosem aż takiego cyrku by nie było... Ale kto to wie?
  4. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Oby. Póki co jeździ. Choć odgłosy są epickie, ta skrzynia dalej terkocze jakby się miała zaraz rozpaść 🤦
  5. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Po prawie 3 miesiącach (a razem z walem i reduktorem to prawie 6) KRÓL wrócił! Pod górę dalej nie rusza płynnie. Ale przestał się drzeć, czyli łożysko w skrzyni. Zresztą - dwa musieli rozwalić, bo się tak zapiekly, że nie dało ich zdjąć. Mówiłem, że skrzynia się grzała Zobaczymy ile to pojeździ.
  6. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    EDIT Robią to już nie zrzędze. Ponoć wygląda na to, że jeździ
  7. Elektryczne zegarki są ciekawe... Nie mylić z kwarcami. Choć pierwsze kwarce też bywają fajne, ale nie żyją. A elektryki mają balans i żyją
  8. EDIT Udalo mi się wykręcić resztkę śrubki wykałaczką. W końcu trochę szczęścia! Udalo się bez rozbierania zegarka
  9. Tytułem uzupełnienia... Zegarek po naoliwieniu łożyska wahnika chodzi ładnie. W odpowiedzi na pytanie z "jaki zegarek", nie nie uważam żeby wyglądał odpustowo. Po czasie dalej uważam, że koronka jest od czapy. Nie podoba mi się też sekundnik, a konkretnie ten rombik z lumą. Ale wciąż uważam, że za te pieniądze to jest bajka! Nie że jest idealny. Ale stosunek jakość/cena jest po prostu bajeczny.
  10. Kolejny fail, jeśli chodzi o projekt LE Electronic to koronka. Jak pisałem, koronkę umieszczono z tyłu i jest ona przykręcana do wałka. Oczywiście bardzo trudno się ją wyciąga, a co gorsza - można urwać śrubkę. I dzisiaj właśnie to dokładnie się stało. Pociągnąlem za koronkę i śrubka złamała się wewnątrz wałka. Jedyny plus jest taki, że mam wałek do tego mechanizmu. Minus że muszę rozbebeszyc cały zegarek, bo jego wymiana wymaga niestety wyjęcia mechanizmu i zdjęcia tarczy. No i trzeba znaleźć pasująca śrubkę. Do tego nie będzie ona nierdzewna, więc z noszenia zegarka potem "nici". Może i lepiej bo po kilku dniach już jest zepsuty, a nie zostało ich dużo. Wymienię mu ten wałek i trafi na wystawkę...
  11. Ładny jest, ale to zawsze kwestia gustu. Mnie się podoba.
  12. Pora nieco rozwinąć temat, bo trafił mi się kolejny Lord Elgin Electronic, taki oto: To drugi z bardziej popularnych model Electronic'a, obok tego, kóry pokazałem poprzednio. Oprócz tego istniały inne, dużo rzadsze, niektóre nawet złote, ale tych prawie nie znajdziemy nawet na zdjeciach, a co dopiero "w realu". Ten ma kopertę wykonaną ze stali i "nowoczesną" wówczas, minimalistyczną tarczę z nakładanymi cyframi godzin i nacinanymi indeksami. Mamy też "lumę", ponoć radową, choć w latach 1960-tych radu chyba już w cywilnych zegarkach nie stosowano (tryt???). O radioaktywności tej lumy mają świadczyć przebarwienia zostawiane na tarczy w sąsiedztwie zatrzymanych na dłuzej wskazówek... Model ten wyposażono już w zakręcany dekielek do szybkiej wymiany baterii, eliminując w ten sposób główną - w teorii - wadę poprzedniego modelu, jaką byłą koniecznośc odwiedzania zegarmistrza co kilka miesięcy celem wymiany baterii właśnie. Koronka wciąż usytuowana od spodu. Bardzo niewygodna, ale chyba miało to podkreślać fakt, że rzadko się jej używa - takie odróżnienie od zegarków nakrecanych ręcznie... Dodam, ze jej używanie jest koszmarnie niewygodne, trzeba mieć porządne paznokcie, żeby to wyciagnąć bez używania narzędzi. Zegarek kupiłem na niemiecki eBay'u. Jakie to ma znaczenie? Niby nie ma żadnego, ale odkąd UE zmieniał przepisy, nie sprowadzam juz spoza UE drogich zegarków (drogich, tzn powyżej 150 Euro, bo to już przeca drogo) i myślałem, że to koniec mojej kolekcji Elginów, ale jednak - los się uśmiechnął. Nie otwierałem go, więc nie wiem, czy to 725 czy nowszy 910, ale egzemplarz jest po serwisie i na chodzie. Co dało mi niesamowitą okazję do ponoszenia Electronica jako normalnego zegarka "do noszenia". Wnioski? Oczywiście - to, co teraz napiszę opiera się na niezbyt duzej "próbie badanej" w postaci dwóch zegarków i jednego mechanizmu, więc moze nie być to do końca obiektywny test, ale myślę, że nie minę się z prawdą za bardzo pisząc, ze mechanizm NIE jest dobry. Z początku myślałem, że problemem jest awaryjna cewka elektromagnesu, albo kruchy drucik dający styk w obwodzie elektrycznym, ale niestety mechanizm ma poważną wadę projektową, już nawet niezależnie od jego beznadziejnej niezawodności, a nawet od faktu, że wraz z wynalezieniem wspólcześnie rozpowszechnionego mechanizmu kwarcowego przez Seiko w 1969. zegarki "elektromechaniczne" staly się ślepą uliczką zegarmistrzostwa. Trzeba tu wrócić do zasady działania tego mechanizmu. Mechanizm posiada uklad elektro-magnetyczny, który napedza balans. Jest to - tu trzeba oddać - genialnie zaprojektowany układ. Balans podczas pracy trąca drucik, powodujac włączenie układu na ułąmek sekundy. Gdy układ jest włączony, prąd włącza elektromagnes przyciagajacy balans do siebie, jednoczesnie namagnesowując sam balans. Jest to o tyle ważne, że gdyby balans był stale namagnesowany byłby od jeszcze bardziej podatny na zewnętrzne pola magnetyczne. To sprawia, ze za ruch balansu odpowiedzialna jest elektryka, a nie wychwyt przekazujący napęd ze sprężyny, dzięki czemu praca balansu jest bardziej jednostajna, bez różnic wynikających ze stopnia naciągnięcia spręzyny, ale zapewne przy zachowaniu pewnych odchyłęk pozycyjnych, bo wciąz jest to tylko zwykłe koło balansowe. Za ruch wskazówek - natomiast - odpowiedzialne jest coś, co nazwałbym odwróconym wychwytem - tzn koło, które otrzymuje impulsy od balansu i przekazuje je dalej na przekładnię chodu. Trzeba zauważyć, że may tu tylko balans i koło "impulsowe", zatem impulsy muszą być przekazywane tylko w jednym kierunku, co uzyskano odpowiednim projektem elememtów. I to - niestety - nie działa. Mam razem trzy mechanizmy, z których dwa "dobre" gubią impuls co jakiś czas, a trzeci potrafi "chodzić" w ogóle nie napędzajac przekladni. Efekt jest taki, ze mój LE chodzi z dokłądnością gorszego cylindra czylepszego "szpindla", w nocy spieszac o minutę lub dwie, któe potem gubi w ciągu dnia (noszony gubi impulsy, a leżąc pracuje lepiej, wiec ktoś pewnie wyregulował go na +, by kompensować w nocy czas stracony w dzień). Jak na nowoczesny zegarek mający być lepszy niż ówczesne "mechaniki" - jest po prostu gorzej niż źle. Zegarek nie dośc, ze jest zawodny z powodu awarii elementów elektryki, to jeszcze nawet jak działa, to chodzi bardzo niedokładnie. Warto w tym miejscu zauważyć, ze pracujący na podobnej zasadzie Junghans 600 (aka Łucz 3045) posiada kotwicę, dzieki której napędza koło impulsowe bez straty cykli... VID_20241109_235715.mp4 Konkludując - Elgin Electronic to zarazem piękny epizod w historii zegarmistrzostwa, ale i przykład totalnej klapy. A szkoda, bo jako fan tej zacnej marki wolałbym, żeby był to niesamowity mechanizm, który zawojowałby świat, gdyby nie bankructwo firmy. Bardzo cieszę się, że dane mi jest posiadać aż dwa w mojej kolekcji. To naprawde niesamowite uczucie mieć jednego na nadgarstku i cieszyć cię jego cykaniem. Nawet jeśli trzeba weryfikować jego wskazania na telefonie Mam też nadzieję, że to nie ostatni Electronic (muszę zresztą kiedyś sprawdzić, czy to 910, czy dalej szukam ), ale póki co raz jeszcze dziękuję za uwagę i... do kolejnego zobaczenia na Forum KMZiZ!
  13. Witajcie! Szukam tu na Forum i tematu o tym zegarku nie znalazłem, a warto wspomnieć. Łucz 3045 to licencyjna kopia Junghansa. Wyprodukowana w Mińsku w ilościach pozwalających znaleźć go od czasu do czasu, ale jednocześnie nie były to ilości na tyle duże, by było to znalezisko pospolite. Model produkowano krótko, zastąpiono go kwarcowym 3055. Pod osłoną... Mechanizm 3045 to elektromechanik w stylu pierwszych zegarków elektrycznych, jak Elgin czy Lip. Układ elektryczny napędza koło balansowe z włosem, a to - tu jednak przez coś w rodzaju kotwicy - napędza przekładnię. Regulacja odbywa się dalej na włosie, natomiast elektryka daje bardziej jednostajny napęd niz sprężyna napedowa, co pozwala - przynajmniej w teorii - uzyskać lepszą dokładność chodu. VID_20241109_235715.mp4 Mechanizm jest elektrycznie sprawny, natomiast ma uwalony górny czop balansu i jest niesprawny. A szkoda, bo bym nosił. Bardzo mi się podoba ten łuczyk
  14. Lord Elgin Electronic Rzadka rzecz, a w stanie nadającym się do noszenia to już całkiem rzadkość. Drugi z moich elektroników też chodzi, ale trochę jak chce
  15. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Tak, tak właśnie myślałem, że procentowo gorzej wyjdzie ten, komu się dwudniowa naprawa o dzień przedłuży...
  16. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Zadzwonilem i dopytałem. Skrzynia leży, odebrali ją i... tyle. Lezy sobie. W sumie logiczne. Z krotkimi przerwami stoi u nich od czerwca, więc kolejny tydzień czy dwa różnicy nie zrobią... Tak mniemam... Chyba że to skrzynia dojrzewająca i musi leżakować przed montażem...
  17. Dotarl drugi Tarcza po renowacji. Jak się zbiorę w sobie to napiszę o nich coś więcej...
  18. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Taką mam właśnie nadzieję Tylko lękam się nauczony doświadczeniem...
  19. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    W poniedziałek odebrali skrzynię i cisza. Czyli domyślam się, że wszystko działa jak złoto... Aż się boję pytać...
  20. Założyłem na rękę i o dziwo działa Rzadka sytuacja, z reguły są martwe, a jeśli chodzą, to jak chcą...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.