-
Liczba zawartości
669 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Boogie
-
musiałem aż w całości zacytować Widze o dziwo takie pozytywne komentaze, a ileż to ja razy o tym zegarku wspominałem bo jest piękną formą nawiązania do vintaga.... toście mi pisali o Longinie Admiralu hehehe Podobno kiepsko sie sprzedawały te Aquatimery, podobno... A kolega widze kupił tego co tam na allegro był do kupienia Super zegar
-
sie proponuje nie zapędzać, odnośnie kto co rozumie..... Skoro taki dobry jest spalinowy silnik, to czemu 65% paliwa w najlepszym razie, jest marnotrawione i spalane w układzie wydechowym? A na poważnie, sprawność silnika spalinowego nie ma tu nic do rzeczy, Jedyna opcja pracy takiego wynalazku, to praca z baterią buforowaną w prostowniku ją ładującym, czyli samochód jako spalinowóz kolejowy heheh Bateria ładowana, nie może być w tej samej chwili rozładowywana, pomijając już nawet jakieś konkretniejsze jej obciążanie.
-
nie rozumiesz kolego zasady działania takiego auta elektrycznego.... Okrętowy silnik napędzał śrubę + prądnice która ładowała akumulatory. Gdyby to przyrównać do tego auta, to śruba okrętu byłąby napędzana przez silnik elektryczny który byłby zasilany z akumulatorów ładowanych z kolei przez silnik spalinowy.....
-
Żadna rewolucja, a ślepa uliczka. Silnik spalinowy nie może ładować akumulatorów czasie jazdy, bo to byłoby bez sensu... znaczy by po prostu nie działało - silnik spalinowy napędza pradnice, ta zasila akumulatory, a z akumulatorów od razu prąd płynie do silnika elektrycznego... czyli niepotrzebne te akumulatory, bo nie da się przpuścić jak przez rurke pradu przez akumulatory. Jedyna opcja to praca jak w spalinowozie lokomotywie, silnik spalinowy napędza pradnice która a bieżąco produkuję energie dla silnika elektrycznego.
-
Od ludzi na pewnym poziomie oczekuje się pewnych pokładów erudycji, Komorowski przez swój całokształt jest traktowany jak staruszek z demencją którego się puszcza mimo uszu, Ciuchy mu dali, bo protokół, najbardziej osobista rzecz dla faceta, zegarek, kancelaria kupiła pod dyktando żony.... kwarc, (to może być zaleta jak się coś świadomie, z wiedzą, promuje, ale w tym wypadku nie jest na 1000%) nieznanej marki...
-
Jestem pewien że Komorowski nie ma najmniejszego pojęcia o zegarkach, Atlantic pewnie jest własnością kancelarii, i niestety wpisuje się to w całokształt tego dziwnego bajdurzącego jegomościa. Wybaczcie, ale są pewne dress cody towarzyskie które rozpoznają adwersaże Komorwskiego, i tu wyłazi przaśna pierdołowatość tego faceta, zegarek mający pewne poważniejsze konotacje jest w dobrym tonie. Ja niestety uważam że to brak ogłady na pewnym poziomie u tego człowieka, co pokazał już kilkoma incydentami.... Sikorski jakoś może nosić Eterne garniturowca... Na pewnym poziomie decyzyjności, możecie być pewni, ludzie na świecie mają na nadgarstkach dość porządne zegarki i na to zwraca się uwage, tak jak i na inne elementy ubioru, bycia, kultury....
-
albo nazywasz sie Jolanta Pieńkowska, albo jaja sobie robisz
-
no to chyba nie jechałeś oboma autami, bo S6 to jest po prostu żałość.... niby ponad 400KM a osiągi dramatycznie zepsute przez napęd. Naprawde ciężko nawet porównać to auto. Zobacz, że nigdy w żadnym porównaniu nikt nie starał sie nawet brać pod uwage S6, w żadnych wyścigach ani tym podobnych. S6 to jest konkurent dla 550i czy coś w tym stylu, a i tak bedzie gorszy...
-
ooo nie wiedziałem że będzie bronił Audi Audi niestety ale goni, co udowania całym szeregiem kolejnych wypustów S i RSek. Mam sporo znajomych którzy jeździli Audi, dizlami, i zaczęli chcieć czegoś mocniejszego. No i wylądowali na BMW, stwierdzając że jednak Audi nie ma porównania w wielu aspektach do BMW. Świeżo kolega szukał S6, przez przypadek w komisie dali mu M5 to sprzwdzenia, stwierdził że zrobiłby najwiekszą głupotę kupując to Audi, zamiast M5, a kosztują tyle samo. Ba, nawet w silnikach 3.0 dizel, BMW nie ma w Audi żadnej konkurencji, nie miało totalnie przez pare lat, znajomy klinet kupił właście F10 3.0d a wczesniej jeździł Audi i śmiał się ze mnie że mam stare BMW. Kiedy sprówbował F10 stwierdził, że Audi jest generacji do tyłu za BMW w silnikach i skrzyniach biegów. No właśnie, 500KM, fajne nadwozie i porządne osiągi, do tego fajna technika Poleć mi coś z Audi, co nie bedzie kosztować 100 tys USD Nie da się hehehe
-
No jednak ktoś wydający nieco ponad 2,8 mln PLN na ten zegarek nowy, nieważne ile by miał kasy, nie latał by w nim na codzień.... to już nie chodzi o majętność, a po prostu o koncentracje wartości w przedmiocie.
-
hehehe wiecie, i tak nikt go w życiu nie założy, to pułkownik, albo raczej sejfownik Niemniej z odczytem godziny nie jest tak tragicznie, godzine widać porządnie
-
a ja se dzisiaj takiego popzymierzałem
-
ja wole taką reklame, jakiej żadne inne auto nie miało Myśle że to jest prawdziwy obraz marki hehehe
-
http://allegro.pl/rolex-submariner-ref-16610-i2456228863.html zerknijcie na bezel, a dokładniej na znacznik godziny 12, Nie znam sie na Rolexach, ale nie podoba mi sie ten znacznik
-
Troche przesadzłem, bo na forum jest troche grubych aut, ale właściciele w tym wątku nie pisują z powodów tych co widać w ostatnich postach hehe szybko kłótnie się robią... Zwykła C klasa co w mieście spala prawie 30 hehe ale to z pojemności jak mniemam tej V8ki hehe Swoją droga ostro wciąga ten AMG, ja mam podobną mocowo V8 i jednak jest bliżej 20 po mieście. Bój się Boga kobieto hehe Na cargo to możesz obecnie zostać potracona przez młodzieńca w 1.6 który się rozpędza na maksa na tym parkingu tak mu cohones puchną, tam niedługo ktoś zginie.... Konkretniejsze spotkania odbywają sie w ciszy i spokoju w nieco innych miejscach
-
no to właśnie jest ten marketing pomniejszych marek, przypominam że jedak sporo sie u nas dróg pobudowało, drogi po których sie rzeczywiscie nie da jechać są już w mniejszości, i nie ma problemu z wykorzystaniem mocy mocniejszych aut. Przy czym poprzez ten marketing właśnie, myślę, że nie do końca niektórzy zdają sobie sprawe co oznacza wykorzystanie większej mocy w aucie. I jak powżej stoi, to również mżonka, że taki paramter mocowy auta nie ma wpływu na czas pokonywania drogi. Jak najbardziej ma! I nie mowa tu o ostrym łamaniu przepisów i jechaniu zdrowo ponad ograniczenia, mowa o możliwościach takiego auta w wyprzedzaniu, hamowaniu, manewrowaniu. Rozumiem, że nie jedziemy takim autem, ale naiwne jest (albo laickie do bólu) wmawianie sobie, iż nasz VW 170 konia jedzie tak samo jak Mercedes 380 koni. Goli, nie zapominaj ze to forum zegarkowe, i tu ludzie radoche czerpią z posiadania zegarków, a samochód traktują jako narzędzie do przesuwania się (niezbyt sprawnego może hehe) w przestrzeni. Podobnie jak na forum motoryzacyjnym jakichś dobrych aut, zegarki ludzie traktują jako pokazywacze czasu Masz coś duzego gabarytowo, czy silnikowo że masz takie wyniki konsumpcji ?
-
dobre dobre, piekny marketing Skody Zycze Ci kiedys mozliwosci pojechania po trasie autem minimum 350koni, z chęcią wtedy bym pooglądał to bezbrzeżne zdziwienie w oczach i gorycz uświadomienia sobie łykania ściemy przez tyle lat
-
To najlepszy wypust tego modelu z silnikiem Coswortha.... Obecna wersja to żenując niedoróbka pokazująca niestety, że Audi stara się gonić konkurentów a pozycje sobie zapewnia wyłącznie poprzez fakt, że niektórzy nie cierpią tych w beemkach i merolach
-
Tylko że na ogół sa to obtarcia i zarysowania, więc coś takiego nie dyskwalifikuje dobrego auta, które ma jeździć.... To bardziej sprawa dbania o auto, a to już osobny temat Praktycznie z każdym południowym krajem tak to wygląda. Ja bym radził bardzo ostrożnie podchodzić do aut se Szwajcarii, dlatego, że auta w dobrym stanie są tam bardzo drogie, znacznie droższe nie u nas, a do tego Szwajcarzy kupują najwyższe wersje silnikowe i wyposażeniowe. Także dobre auto ze Swiss będzie bardzo drogie. Auto w atrakcyjnej cenie z tego kraju, to na 100% powypadek.
-
heheh na forum samochodowym, to co piszesz, byłoby podobnie podsumowane, jak u nas laicy pytający o podróbki... Przestań myśleć życzeniowo, że może jednak, że coś - tak samo myślą pytający sie o podróbki. Sprawa z podórbką jest prosta - czy Twój dziadek miał w szafie porozrzucane 50 tys w banknotach, a w kredensie 40 tys ? No To samo z autami, normalny użytkownik, którego stac na nowe auto, nie robi 10 tys km rocznie, tylko minimum 20. I tyle w temacie. A auta sa kręcone bez skrupułów, z pominieciem niestety takiego niby dedukowania jakie tu pokazałeś. Czy auto ma 250 czy 700 tys, jest kręcone na 160-180 i tyle. Auta nowsze są krecone ponizej setki, nie ważne ile mają na zegarze. Przestań tak "rozumować" bo wsadzisz sie na mine.
-
Nie jestem uprzedzony, a pisze tylko o faktach Nie jeżdże też dizlami BMW, porównałem tylko przez przypadek, bo dizle BMW jednak nie mają konkurencji w tych dizlowych klasach. o właśnie o tym pisałem, przejechałem sie tym fordowskim tdci 600 km po autostradach, ale starając się mieć spalanie 6/l 100 km, do czego musiałem jechać stale 120 km/h, no i wszyło te sześć ale na komputerze, bo realnie spalił 7 Szczerze piszę, odradzając ten silnik, bo o ile ja sam powiedzmy mam bardzo wysokie wymagania-ktoś by mi mógł zarzucić że przesadzam np. o tyle podobnie opinie u mnie w pracy mają ludzie którzy w życiu nie jechali np autem V8. Dzisiaj zerknałem - 2 bieg i 2000 obrotów to prawie 40 km/h, czyli do 40 żeby auto jechało musimy mieć jedynke !!!!! 2gi bieg i 30 km/h i zaczyna telepać silnkiem. Dlatego właśnie użytkownicy stosują te strzały ze sprzęgła... Ja myślę ze zmieniłbys zdanie jadąć jakimś biturbo z tej samej firmy co masz auto Oczywiście o V8 nie wpsominam
-
Forfiter, albo nie czytałeś tego co napisałem, albo nie zrozumiałeś.... Nie ma dwójki - oznacza że bieg drugi będący biegiem manewrowym, nie istnieje w tym aucie w sensie funkjonalnym. Po ruszeniu auta, od razu można by wrzucić dwójke, tocząc się do skrzyżowania, parkując etc. tu nie, bo auto gaśnie i to wszytsko co pisałem wyżej. Widze jakoś nie może dotrzeć do Ciebie gównianość kompletna tego silnika, bo każesz coś monitorować a każde auto ma jednego właściciela. 2000 obrotów na dwójce, kiedy miałby według Ciebie ładnie ciągnąć, to jest 35km/h, tak źle zestopniowany jest napęd auta.... Co do samego "ładnie ciągnie" to stanie w miejscu i brak przyspieszenia, nie jest żadnym ciągnięciem...
-
Opisałem wrażenia z ostatnich dwóch lat, dwóch aut, w tym obecne dostałem z małym przebiegiem, i one po prostu jeżdżą w ten sposób. Zupełnie czym innym jest pojęcie "normalnie", bo niektórzy w takiej pracy silnika, takim turbo i takim zestopniowaniu skrzyni biegów nie widzą nic złego, ale to tylko wyłącznie przez to że nie znają niczego innego. Nawet osoby jeżdżące jakimiś zwykłymi benzyniakami, kiedy jadą tym Fordem, mają problem z brakiem dwójki i dławieniem auta oraz nieharmonijnym ruszaniu - złym sterowaniu turbo
-
Służbwo brykam Fordowskim 1.8 TDCI z 2010, i ktos pisał że silnik ok.... U mnie to wygląda tak - brak dwójki, bieg manewrowy 2-ka nie istnieje, wrzucenie go kiedy auto sie toczy powoduje kangura i gaśnięcie, podjeżdżając do skrzyżowania trzeba na chama wbijac jedynkę. Silnik ciągnie od 2200 powiedzmy coś tam zaczyna, ale już coś czuć od 2600 do 3600 obr. Obroty niższe to śmierć w oczach, kiedy na przykład przy 30 km/h i drugim biegu chcemy odjechać ze skrzyżowania. Po prostu nic sie nie dzieje, ja już przstałem się cackać, i nie odpuszczając gazu wciskam sprzęgło, silnik po reakcji na gaz równej ze 2 sekundy, jak się wkręci wyżej, strzelam ze sprzęgła i auto odjeżdża. Kilka razy po prostu mało co nie spowodowałem wypadku. Silnik jest źle zgrany z turbo, które bardzo późno zaczyna silnik napędzać, sam silnik i jego reakcje na gaz to po prostu jakaś kpina... zestopniowanie skrzyni biegów tragedia, wbijając jedynke przy 20km/h trafiamy już w ponad 3 tys obrotów, i silnik za chwile przestaje ciągnąc, a dwójka gwarantuje w tym momencie to gabinet strachu.... Ruszanie autem to kolejne jaja,ppierwsze zasprzęglenie, zaczyna wszystko ożywać, ale zaraz na chwile przygasa, jest pojedyńczy kangurek, chcąc zniwelować to zapowietrzenie musimy dać gazu ostro, co wcale szybko sytuacji nie zmienia, i pisk opon sie pojawia za chwile jak już ukłąd sie napompuje... Po prostu tragiczne sterowanie turbo... to drugie takie moje auto, i w sumie 110 tys nimi przejechane. Auto obecne ma 62 tys przebiegu. Do tego auto bez osiągów, a pali tyle co 250 konne BMW dizel. Nie jeździłem w życiu gorszym silnkiem.
-
oooo!!! nareszcie ma ktoś ten zegarek Super zegarek, świetna replika modelu z lat 60tych, dziwie sie ze jest tak małe zainteresowanie tym modelem.... kupie go na bank dla siebie
