Sądzę, że koperta jest ok - jak najbardziej oryginalna ze srebra próby 800. Wątpliwosci mozna mieć co do wskazówek - dobrze zachowane ludwiki w srebrnej kopercie zawsze jakoś budzą moje podejrzenia. A co samego werku - widziałem takie wykończone szlifem perlage z mikroregulacją i kamieniami w szatonach i włąśnie niektóre nie były oznakowane. pod tarczą zapewne jest numer seryjny, natomiast oznaczenie kalibru raczej nie. Moim zdaniem to ten zegarek z okolic 1910-20, ale numer werku wyjasniłby sprawę. A kaliber to chyba włąsnie wspomniana 19. Mozesz zmierzyć srednicę?
Słusznie. Tyle, że nie powinno się przekraczać pewnych granic. Wszystkie przedmeczowe pyskówki, puszenie się, pogróżki i cały ten cyrk to element show - trzeba jakoś podgrzać atmosferę i zachęcić widzów do kupna biletów. Ale nabranie wody w pysk i naplucie człowiekowi w twarz to już inny wymiar. Jesli nawet ktoś by kazał tak zrobić Chisorze w ramach "działań marketingowych", to on nie powinien na to pójść. Haye niewiele lepszy, ale cieszę się, że wygrał.
Dudki rzecz drugorzędna - grunt to mieć marzenia Co do postaw monogamicznych - szanuję, ale nie praktykuję W odniesieniu do zegarków nie spotkałem firmy, która tak by mnie zafascynowała, że pożądałbym tylko jej wyrobów. I nie jest to nawet kwestia pieniędzy. Gdyby stać mnie było na kupowanie sobie co tydzień Patka, to pewnie i tak kupiłbym sobie od czasu do czasu coś za stówke, bo akurat mi się spodobało. Tak jak ostatnio spodobał mi się np taki Recordmaster - zresztą długo rozgladałem się za sensownym stanem
Gratuluję, Maćku - zacne omegi, choć Dynamic nigdy do mnie nie przemawiał. Ale to faktycznie "pozycja obowiązkowa". A ja się chyba nigdy nie ukierunkuję na jedną markę - widać nie jestem typem monogamisty
Rozebrałem zegarek i obejrzałem tarczę bez szkła. Luma nie świeci. Na krawędzi nie widać żadnych niedoróbek. Pod kątem też nie widać żadnej prześwitującej struktury podłoża. Przy indeksach mikroskopijne ślady patyny. Napisy idealnie równe, żadnych grubszych warstw, rozlań itp. Gdyby nie położenie napisu Worldamaster to nawet nie podejrzewałbym renowacji. Poza tym ogólnie wszystkie elementy zegarka są "kompatybilne" - nie jest to NOS ale zegarek w świetnym stanie, najwyraźniej po prostu mało noszony... Tylko ten napis... Ciut mąci spokój Może rzeczywiście dzielę włos na czworo, zamiast się cieszyć zegarkiem. Na szczęście zegarek nie czyta moich postów i cyka sobie żwawo i o ile zdążyłem się zorientować, to bardzo dokładnie. W środku czyściutki AS-1604 Dzięki, Panowie, za uwagi - jesli ktoś ma jeszcze jakieś to będę wdzięczny
W rzeczywistości połysk indeksów i wskazówek jest taki sam - może nawet wskazówki bardziej błyszczą... Trudno to ocenić, bo zależy od kąta padania swiatła i kata patrzenia, ale różnic własciwie nie widać
Cichutko w amerykańskich... Nikt nic nie kupuje? No to ja się pochwalę kolejnym Hamiltonem. Egzemplarz z lat 40-tych w pozłacanej kopercie średnicy 52mm z 992B w środku. W wieku emerytalnym, ale daj nam Boże wszystkim być w takiej formie na emeryturze Na fotkach przed kosmetyką - jak go wyszoruję to wrzucę jeszcze jakis obrazek, bo zegarek mi się podoba Poniżej dane werku: Grade: 992B Movement Serial Number: C199708 Estimated Production Year: 1947 Run Quantity: 24800 Size: 16s Jewels: 21j Movement Configuration: Openface Movement Finish: Nickel Model: 5 Movement Setting: Lever Plate: Unknown Plate Adjusted: Yes Adjusted to Positions: 6 Railroad Grade: Yes Mechanizm produkowany w latach 1940-1969 w ogólnej liczbie 940800 sztuk. Najwiecej egzemplarzy wyprodukowano w latach 1940-1953. W późniejszych latach 50-tych i 60-tych produkcja znacznie spadła, aż do zakończenia w 1969
Zrobiłem ostatnio mały zakup grupowy i był w nim taki oto Worldmaster: Stan zachownia uważam za bardzo dobry. Niepokoi mnie tarcza. Niby nie wygląda na odnawianą, ale napis Worldmaster jakby za wysoko.... Czcionka, grubość napisów, kreski indeksów itd wydają się ok, ale ten napis nie daje daje mi spokoju. Zwykle oglądając tarczę na żywo nie mam wątpliwości - tu i owszem... Co sądzicie?
Dzięki Koperta 35mm, z koronką - niecałe 37, długość z uszami 42,5, szerokość paska - 19, no i grubość ze szkłem - tylko 8,2mm. Na dzisiejsze standardy niby maluszek, ale optycznie wygląda na wiekszy, niż jest, pięknie układa się na ręce i do gajerka to naprawdę idealny zegarek "z pewną nutką dekadencji"
Zaprawdę powiadam Ci, Marcinie, błądzisz! To szatan oczy Ci zaślepił i zesłał na Ciebie nieczystą i grzeszna pożądliwość! Posyp głowę popiołem, bij sie w piersi, pokutuj, sprzedaj czym predzej grzeszny przedmiot pożądania - może zostanie Ci to zapomniane
Do polerowania szkiełek pleksi używam mleczka T-CUT GLASS POLISH, choć jakieś inne specyfiki dają rade równie dobrze. Jak mi się chce, to na koniec daję jeszcze Meguiar's do plastików transparentnych Dzięki Ten Junghans to zegarek z serii "duża radocha za drobne pieniądze" A przy okazji pokażę nieco większy zegarek o słusznej srednicy 65mm: na równie słusznym werku 24''' z 8-dniową rezerwą chodu:
Nic nie wymieniałem. Tylko ogólne SPA - zegarek rozebrany, koperta wymyta i przetarta ściereczką "magic", szkiełko przepolerowane. Zegarek w naprawdę niezłym stanie - niestety, ujawnił się jakiś problem z naciągiem, ale damy radę
Fajniutkie to Mido - gratulacje Żeby nie robić "pustych przebiegów" pokazuje ostatnio nabytego Junhansa za grosze. Zegarek w bardzo ładnym, oryginalnym stanie. Ma niesamowitą tarczę, giloszowaną, dwutonową - pieknie to wyglada w różnym oswietleniu: Z tyłu dobrze zachowany opisany dekielek: A w środku własny J93 zamocowany w spotykany tylko u Junghansa sposób. Charakterystyka TUTAJ
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.