Świeży nabytek od Hamiltona. Po co mi kolejny z takim samym werkiem? Bo jakoś nie umiem im się oprzeć Od frontu wygląda tak: Tarcza i wskazówki są w stanie idealnym. Koperta w baaaaardzo dobrym, a jeśli uwzględnić, że ma jakieś 106 lat, to powiedziałbym, ze nawet bdb+. Szkło ma drobne ryski, ale jest mineralne i (prawdopodobnie) oryginalne, więc zostaje. Z tyłu ładna grawerka, której nie umiem dobrze pokazać: No i to, co najważniejsze - kaliber 940 na 21 kamieniach, z fantazyjną mikroregulacją, pięknie zdobiony i opisany. Te 106 lat nie zrobiło na nim wrażenia - wygląda i pracuje jak nowy. Moim zdaniem to jeden z ładniejszych mechanizmów Hamiltona. Kwestia gustu, ale mnie się podoba Gdyby tak jeszcze udało się go upolować w wersji Luckenbach Widoczne podkładki pod śrubami mocującymi to nie żadna maniana - ktoś je podłożył chyba przez nadgorliwość, bo same śruby też trzymają i wyglądają na oryginalne, ale zostawiłem. Też jestem nadgorliwy