Panowie, Adamek to rodak i kazdy pewnie dobrze mu życzył. Ale przyznajcie, kto szczerze uważał, że może on pokonać Kliczkę? Teoretycznie wszystko się może zdarzyć w boksie, zwłaszcza w wadze ciężkiej, ale cuda zdarzają się raczej rzadko. Praktycznie wszystkie atuty były po stronie Kliczki, więc wiara w zwycięstwo Adamka to raczej myślenie magiczno-zyczeniowe, niż prognozowanie wyniku w oparciu o rzeczową analizę faktów. Fakty pozostają niezbite, za to Adamek zbity Przy całym szacunku dla jego serca, waleczności i ambicji trzeba jasno powiedziec, że różnica była kolosalna. Gdyby nie chodziło o show, to walka mogła trwać dwie rundy.